Gość: turkus24
IP: *.cust.tele2.pl
01.09.08, 01:10
działkę kupiliśmy z mężem od gminy 11 lat temu i wtedy inspektor budownictwa
mówił nam,że wkrótce TP usunie słup i pociągnie światłowodem cała
instalację.Ale to odrębna sprawa.Mieszkamy tu już ponad rok i zawsze jest taka
sama sytuacja z pracownikami,którzy mają wykonać jakieś prace na tym
słupie.Chodzi o to,że to jest mój plac,ogrodzony,brama prowizoryczna ale
zamykana na skobel,pies na podwórku na łańcuchu,ale bez kojca a ci ludzie po
prostu zdejmują skobel i wchodzą sobie bezczelnie na podwórko!Jakby im się to
należało.A jak było wcześniej zamkniecie bramy na kłódkę i kluczyk i nie mogli
tak prosto wejść to z tą ich wielką drabiną przełazili prze z boczne
ogrodzenie z siatki.Po pierwsze to nikt z moich sąsiadów ani znajomych nie
wchodzi na mój plac bez wcześniejszego telefonu do mnie,po drugie mam psa,kory
czasem może się zerwać z łańcucha i któregoś z TP ugryźć i kto będzie miał
problem???Nie oni raczej.Pytanie brzmi:jakie ja mam prawa a jakie obowiązki w
takiej sytuacji?czy mogę wymagać choćby wcześniejszego umówienia się przez
telefon?Poza tym jakiegoś potwierdzenia tożsamości tych panów?Przecież dużo
osób może się tak samo ubrać i oblepić auto odpowiednio i wynieść mi wszystko
z domu.Tym bardziej,że o ich ostatniej u mnie wizycie powiadomił mnie
sąsiad.Ja byłam w tym czasie na urlopie a oni się szwędali bez mojej wiedzy
po placu.Proszę Was o pomoc.Piszę do Was najpierw bo nie mam pojęcia co mam
robić.Tylko logika mi trochę podpowiada ale jak się to ma do rzeczywistości?Z
góry dziękuję.