nad_orinoko
08.09.08, 12:14
Witam,
Co sądzicie o takim pomyśle - mam mieszkanie 2-pokojowe (Warszawa) i chciałabym je sprzedać, żeby kupić działkę lub gotowy dom ok 40-50 km. od stolicy.
Czy Waszym zdaniem jest to możliwe bez zagrzebania się w kredyty na kilkadziesiąt lat?
I kolejna sprawa: czy nie jest zbyt naiwne założenie? Oczywiście w okresie "przejściowym" miałabym gdzie mieszkać.
Czy ktoś z Was ma doświadczenie z porównywalną operacją? Czy dodatkowe koszty (np. notariusz) są wysokie? Cały czas wychodzę z założenia, że cena, jaką udałoby mi się uzyskać za mieszkanie, wystarczy na kupno kilkunastoletniego domu do remontu.
Z góry dzięki wszystkim, którzy zechcą podzielić się doświadczeniem.
Pozdr,
Ori