ela.bory
26.09.08, 11:20
Mam na oku piękny dom, który bym bardzo chciała kupić. Dom jest stary i
zaniedbany i... ma nieuregulowaną sytuację notarialną. Chodzi o to, że
mieszkały tam dwie zakonnice. Gdy umarły to okazało się, że jedna swoją połowę
zapisała na parafię, a połowa drugiej została podzielona po rodzinie. Ksiądz
tejże parafii chcąc sprzedać dom załatwiał w sądzie, żeby dom w całości
przeszedł na parafię, bo tamci spadkobiercy nie chcą tego domu i zrzekają się
do niego praw. Załatwił tak ze wszsytkimi oprócz jednej kobiety, która mieszka
w Kanadzie. Ona listownie porozumiała się z księdzem i napisała, że się swojej
części zrzeka. Sąd jednak takiego listu nie mógł wziąć pod uwagę, bo nie był
potwierdzony notarialnie. Kobieta jest wiekowa, a na notariusza ją nie stać.
I teraz moje pytanie, czy warto by było kupić chociaż te udziały parafii i
ewentualnie reszte przejąć przez zasiedzenie po 30 latach? Czy lepiej dać
sobie spokój?
Jeśli ktoś będzie mógł mi poradzić to bardzo proszę!