Gość: marta
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.11.08, 17:27
Zainspirowana watkiem ponizej opisze moj problem liczac na porade.
Moi dziadkowie wykupili od Miasta mieszkanie, po kilku latach dziadek umarl,
testamentu nie bylo, spadek przyjela babcia, moj tata i jego brat.
Zamierzeniem babci bylo, zeby to mieszkanie dostal brat mojego taty. Babcia,
tata i brat taty spisali u notariusza umowe darowziny tzn tata i babcia
darowali bratu taty swoje udzialy. Nie widzialam aktu
notarialnego(prawdopodobnie ma go tylko brat taty), podobno jest w nim zapis,
ze tata w przyszlosci nie bedzie sobie roscil praw do tego mieszkania.
Mam pytanie czy taka darowizne da sie 'odwolac'? Jak to wyglada formalnie?czy
tata musi zjawic sie u notariusza i podpisac jakas umowe? czy musi byc przy
tym brat taty? Slyszalam o pojeciu razacej niewdziecznosci obdarowanego-jak
ona konkretnie sie objawia?
Jak przeprowadzic ten caly' proces'(od a do z)odwolania darowizny? Babcia i
tak zostawi bratu taty swoj udzial, docelowo chcielibysmy, zeby brat taty
wykupil udzial mojego taty(biorac pod uwage lokalizacje jest to niemala suma).