agamamaoli
16.11.08, 18:37
Na najbliższe walne zebranie członków SM zgłoszono projekt uchwały nakazujący
Zarządowi wstrzymanie remontów w spółdzielni. Pod projektem podpisali się
mieszkańcy świeżo wyremontowanych dwóch bloków - ich remont pożarł cały nasz
fundusz remont.
Kolejne budynki do remontu - który jest konieczny - sypiące się balkony, tynk,
przeciekająca elewacja, przemarznięte ściany - są bardzo małe - po 6 lokali -
i nie będą miały większości.
Taka uchwała spowoduje,że oczekujące na remont bloki będą dalej popadać w
ruinę, chociaż wybudowano je na pocz. l. 90 , a w partacki sposób.
Fundusz pożytkowany jest na wszystkie inwestycje remontowe. SM nie ma bloków
na swoich gruntach i nie ma mieszkań z wydzieloną własnością.
Spółdzielnia chciała wziąć kredyt spłacany z funduszu r., ale Ci z
wyremontowanych budynków nie zgadzają się, bo dla nich to większe koszty. Poza
tym mają śliczne świeże kolorowe bloczki wyremontowane za moje pieniądze z
funduszu i nic więcej ich nie obchodzi.
Powiem szczerze, jestem załamana. Odkąd mieszkam w tej spółdzielni tj. 6 lat
słyszałam , że nie robią drobnych napraw, bo będzie remont generalny - teraz
zapowiada się kolejnych X lat z pleśnią, grzybem, sypiącymi się balkonami itd.
Co robić w takiej sytuacji?