berinka
07.12.08, 21:32
Chciałabym prosić o poradę w sprawie podatku od sprzedaży
mieszkania. Mieszkanie nabyłam w 2006 (więc obowiązuje mnie 10% od
przychodu) w kwocie 200 tys. (całość finansowane kredytem)
sprzedałam w grudniu 2008 za cenę 400 tys. z czego za 200 tys.
spłaciłam kredyt reszta czyli 200 tys. poszła na nowe mieszkanie za
450 tys. (250 tys. na kredyt. Nie powinno być problemu bo 200 na
spłacenie kredytu i 200 na nowe cele mieszkaniowe, ale korzystałam z
ulgi odsetkowej, więc nie mogę powiedzieć że to 200 to na spłacenie
kredytu. Teoretycznie mogę powiedzieć że te 200 pójdzie na spłacenie
nowego kredytu, (kolejne) ale powiedziane jest (?) że najóźniej w 2
lata od daty sprzedaży mam pieniądze przeznaczyć na spłacenie
kredytu. Niestety nie dam rady spłacić w 2 lata tych pieniędzy, bo
ich fizycznie nie mam (poszły na spłatę pierwszego kredytu. Ktoś mi
powiedział że dla US liczy się wartość czyli sprzedałam za 400
kupiłam za 500 koniec i nie ważne że 300 będzie na kredyt a 200
gotówką. Ja się jednak boję że przyczepią się do tych dwóch lat, bo
jednak kredyt jest na więcej lat. Co robić? Zrezygnować z ulgi
odsetkowej i zrobić korektę, czy jednak liczy się wartość. Jeśli tak
zrobię to jeszcze jedno pytanie czy mogę zaliczyć do kosztów spłaty
tego 1 kredytu raty które spłacałam przed uzyskaniem przychodu czyli
spzrdaży mieszkania, bo trochę spłaciłam (miałam gotówkę a frank był
kiedyś nisko :) Przeparszam ,że takie długie.