Gość: lokatorka
IP: *.ibd.gtsenergis.pl
08.12.08, 16:01
Moja sytuacja jest taka, mieszkamy z mężem i 2 letnim synem w starej
kamienicy na poddaszu(ja bym to nazwała strychem).Mamy pokoj z kuchnia,
ubikacje na korytarzu, pomieszczenia na lazienkę nie ma dlatego wanna stoi w
"przedpokoju".W kuchni dach mamy spadzisty gdzie z jednej strony sciana ma
2,45 a z drugiej strony 1,25 .Dach jest nie ocieplony co za tym idzie zima
temperatura w kuchni spada do 8 stopni celcjusza..Mieszkanie ogrzewane na
wegiel, bez wentylacji(co za tym idzie po zimie zawsze mamy grzyba na
scianach).Złozylam wniosek o zamiane mieszkania na 2 pokoje z centralnym
ogrzewaniem.W odpowiedzi dostalam informacje ze zamiana jest mozliwa jesli
znajde kogos kto bedzie chcail mieszkac na tym mieszkaniu.Graniczy to z cudem
dlatego zaczelam szukac mieszkan na wlasna reke.Zlozylam 2 pisma w urzedzie z
4 mieszkaniami ktore znalazlam w standardzie ktory mnie interesuje, dostalam
odpowiedz ze pierwszenstwo maja wysiedlency , ludzie z wyburzeń .Niestety tak
nie jest poniewaz znalazlam juz 2 osoby ktore dostaja mieszkania np.dlatego ze
na 4 pietrze jest im za wysoko i przechodza na 1 pietro.Juz nie wiem gdzie mam
sie udac, czy wizyta u samego Prezydenta Miasta cos da . Od Pani ktora siedzi
na 5 pietrze urzedu miasta w katowicach uslyszalam ze ludzie mieszkaja w
gorszych warunkach i zyja.Niestety nie stac nas na wykup mieszkania , nie
kwalifikujemy sie rowniez na roslawione mieszkania na Technikow w Katowicach
bo mamy za mały dochód , chyba pozostaje tylko czekac az budynek w ktorym
mieszkamy runie to moze wtedy ktos nas wciagnie na liste ktorej nigdy nie
widzialam.