Gość: Najemnca
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
08.12.08, 18:12
Witam
Sytuacja wygląda następująco:
W naszym bloku znajduje się w piwnicy pomieszczenie wybudowane do wykorzystania jako suszarnia. Od kilkunastu lat było wykorzystywane jako składzik dla mieszkańców. Gdy powstała wspólnota pomieszczenie uprzątnięto i ogłoszono możliwość wynajmu tej części wspólnej. Zgłosiłem się jako chętny (jedyny), zebrano podpisy pozostałych lokatorów i wynajęto mi to pomieszczenie do użytku osobistego (tak się umówiłem ze wspólnotą - żadna działalność, głównie do nauki). W umowie jest napisane, że wynajem dotyczy lokalu użytkowego "z przeznaczeniem na pomieszczenie piwniczne" - podobno taka jest standardowa formuła, gdy MZBM wynajmuje takie pomieszczenia.
Pomieszczenie odremontowałem bo było w opłakanym stanie, założyłem podlicznik prądu elektrycznego. Od jakiegoś czasu służy mi do nauki. Ponieważ mam bardzo mały pokój, przyszło mi do głowy, że na oglądanie zdjęć z wycieczki zaproszę znajomych (3 osoby) 'na dół' i tam sobie spokojnie posiedzimy. Gdy zeszliśmy przybiegła sąsiadka, która widziała jak wchodzimy, i zaczęła krzyczeć, że w tym wynajmowanym pomieszczeniu mogę przebywać wyłącznie sam (na marginesie: sąsiadka jest ogólnie uciążliwa, od 10 lat trzymała w części wspólnej rowery, teraz została zmuszona do wynajmu pomieszczenia w owej części wspólnej i płacenia czynszu z czego jest bardzo niezadowolona i od momentu remontu lubi utrudniać mi życie).
Musiałem napisać to wprowadzenie aby zadać finalne pytanie:
Czy prawo wypowiada się jakoś w tej sprawie? Czy do pomieszczenia piwnicznego można zaprosić osoby nie mieszkające w danym bloku? Sąsiadka argumentowała, że nie życzy sobie aby ktoś obcy przechodził obok jej piwnicy, nawet w mojej obecności. Czy prawo lokalowe wypowiada się w tym aspekcie wykorzystania pomieszczenia piwnicznego?