Jak rozwiazac problem z takim wspolwlascicielem

IP: *.vf.shawcable.net 04.01.09, 10:55
Jest nas kilku wspolwlascicieli nieruchomosci, ktora chcemy sprzedac.
Sprzedaz w calosci jest dla wszystkich najkorzystniejsza. Budynek
jest w zlym stanie technicznym, ktos kto go kupi bedzie musial
przeprowadzic kapitalny remont.
Niestety, jedna osoba, ktora prowadzi tam sklep i administruje tym
budynkiem blokuje sprzedaz, splawia potencjalnych kupcow, ciagle
kwestionuje cene ustalona przez pozostalych ludzi(nie mieszkajacych
w tym miescie).
Poza tym nie rozlicza sie z dochodow z budynku z pozostalymi
wspolwlascicielami, uwaza, ze i tak nic nie mozemy zrobic.
Sklep, ktory prowadzi rowniez jest we wspolwlasnosci.
Czy rzeczywiscie nic nie mozemy zrobic? Jak rozwiazac problem z
takim wspolwlascicielem, czy jest na to jakis sposob?
Bardzo prosze o rade.
Pozdrawiam.
Artur
    • maryko.m Re: Jak rozwiazac problem z takim wspolwlasciciel 07.01.09, 20:20

      Ad. 1.
      Zakładam, że chodzi tu o współwłasność w częściach ułamkowych (tj. nie doszło do wyodrębnienia własności poszczególnych lokali). A zatem, do sprzedaży wspólnej nieruchomości potrzeba jest zgoda WSZYSTKICH współwłaścicieli. Jeżeli wszyscy Państwo za wyjątkiem jednej osoby wyrażacie wolę sprzedaży nieruchomości (i na dodatek uzasadnione jest to złym stanem nieruchomości tudzież brakiem środków na remonty) pozostaje droga sądowa – czyli złożenie wniosku o wszczęcie postępowania do sądu rejonowego miejsca położenia nieruchomości. Będzie to postępowanie nieprocesowe, a więc nieco szybsze i mniej skomplikowane od zwykłego. Przy wniosku o rozstrzygnięcie co do dokonania czynności dot. rzeczy wspólnej opłata wyniesie 100 zł, jeśli się nie mylę.

      Jeśli postanowicie Państwo, że tak powiem, rozstać się definitywnie, a charakter nieruchomości na pozwala na jej podział (nie można bowiem znieść współwłasności budynku bez zniesienia współwłasności gruntu, nie każda działka czy budynek można podzielić itd. itd.), i nie osiągniecie konsensusu w drodze porozumienia pomiędzy sobą – opłata od wniosku wyniesie 1 000 zł.

      Cóż, jeśli jeden z współwłaścicieli jest bardzo przywiązany do w/w nieruchomości, a na dodatek nie istnieje możliwość podziału tej nieruchomości – może Państwa po prostu spłacić i stać się właścicielem całości.

      Ad. 2.
      Dochód z tytułu wynajmu części nieruchomości przypada wszystkim współwłaścicielom w stosunku do ich udziałów. Ta sama zasada dotyczy wszelkich wydatków i ciężarów związanych z rzeczą wspólną –wszyscy mają obowiązek partycypować w wydatkach kosztach.

      Oczywiście, współwłaściciele mogą postanowić inaczej - czyli gdybyście się Państwo wszyscy się na to zgodzili to sąsiad z dołu mógłby pobierać pożytki z tytułu wynajmu i nie partycypować w wydatkach związanych z eksploatacją budynku. Jednakże jeśli sąsiad w sposób szczególny przyczynia się do osiągnięcia takich a nie innych dochodów (dbając o sklep, dokonując remontów, zajmując się wyszukiwaniem najemców itd.), może liczyć na zwrot z kolei poniesionych przez siebie wydatków czy uwzględnienie kosztów swojej pracy.
      Jeszcze inna sprawa jest z rozliczaniem takiego dochodu z najmu i jego podziałem pomiędzy poszczególnych współwłaścicieli – ale to już inny temat…

      To tak w dużym uproszczeniu…
    • maryko.m Re: Jak rozwiazac problem z takim wspolwlasciciel 07.01.09, 20:27
      Dodam jeszcze, że najprościej byłoby się udać do jakiegoś prawnika, który
      sporządziłby Państwu pismo odpowiedniej treści "zachęcające" sąsiada i
      współwłaściciela w jednym do rozwiązania sporu w sposób polubowny - najlepiej z
      wyliczeniem kosztów. Droga sądowa z całą pewnością będzie droższa od ugody,
      dojdą koszty zastępstwa procesowego, dojazdów, zmarnowanego czasu a sąsiad -
      jeśli jest tak, jak Pan mówi, i tak przegra ten spór. Bo nie można co do zasady
      zmusić współwłaścicieli do pozostawania we współwłasności...
Pełna wersja