Gość: agatka
IP: 80.48.4.*
11.01.09, 19:34
Kieruje to pytanie do osób naprawdę znających się na rzeczy, bądź mieli taki
przypadek (bądź podobny).
Jest mężczyzna, który był dwukrotnie żonaty i za każdym razem dopisywał
małżonkę do mieszkania (spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu). Po każdym
rozwodzie każda małżonka zrzekała się przed pracownikiem spółdzielni ze
swojego prawa do lokalu, a pracownik spółdzielni za każdym razem wykreślał
żonę z przydziału do lokalu.
Teraz ten mężczyzna chce wykupić mieszkanie i podpisać akt notarialny na
ustanowienie odrębnej własności lokalu, ale notariusz zażyczył sobie
notarialnego zrzeczenia byłych żon.
Pomijając to, że w tamtych czasach nie było takiego wymogu (prawo chyba
wstecz nie działa?) to z pierwszą żoną ten mężczyzna nie widział się przeszło
25 lat, nie utrzymuje z nią kontaktu.
I teraz moje pytania:
Czy notariusz ma prawo żądać zrzeczeń notarialnych? Inni notariusze w mieście
nie chcą wchodzić w kompetencje tego notariusza.
Jeśli tak.
W jaki sposób ten mężczyzna ma tego dokonać skoro nie jest sam w stanie
ustalić miejsca pobytu byłych małżonek?
Z góry dziękuję za odpowiedź.