Zalanie mieszkania

05.02.09, 22:57
Czy ktoś z Was zetknął się z podobnym problemem? Mieszkamy w tzw
wspólnocie mieszkaniowej. W ubiegłym roku w styczniu po raz pierwszy
została zalana nasza łazienka. Zgłosilismy fakt sąsiadom z góry i
administratorowi. Sąsiad przepchał rury, sądzilismy, że sprawa
została załatwiona. Niestety we wrześniu problem się powtórzył i
mimo naszych próśb trwał przez ok m-ąc, teraz w styczniu sprawa się
ponowiła. Sąsiad nie poczuwa się do winy, mimo, iż dopiero po
zasilikonowaniu blizej nam nieznanej częsci jego łazienki nam
przestało ciec. Administrator budynku opisał, iż szkoda powstała z
ich winy. Sąsiad nadal uważa, że nie bedzie kuł kafelek. My sprawę
zgłosilismy juz ubezpieczycielowi, zastanawiamy się jednak nad
sądownym załatwieniem powstałej szkody. Skoro sąsiad uważa, że to
nie jego wina. To może i ubezpieczyciel nie wyegzekwuje od nich
ścignięcia ubezpiecznia.
    • Gość: ? Re: Zalanie mieszkania IP: 77.236.12.* 06.02.09, 05:37
      nie martw się problemami ubezpieczyciela...

      Tobie zwrócił za straty to OK...

      i z sąsiadem sobie poradzi...
Pełna wersja