spor o majatek

15.02.09, 15:59
prosze o pobierzne naswietlenie sprawy co robic dalej;otorz tescowie
moi zmarli 2 lata temu,pozostal domek jakies 50mkw powierzcni.maz i
brat przyrodni meza sa tam zameldowani.JEDNAK PO 25 LATACH
PRZYPOMNIALA SOBIE O TYM DOMKU ICH SIOSTRA PRZYRODNIA ,KORA NIE
DAWALA ZNAKU ZYCIA przez tyle czasu ,nie pomagala tesciowej pod
zadna postacia nic ,zero.<jest to corka tesciowej z pierwszego
mal.>Dodam ze nic nie chce zalatwiac polubownie.Domek byl na moja
tesciowa a tesc byl tylko zameldowany.Rozumiem ,ze dzidziczy brat
meza i ta siostra ale czy moj maz jako pasierb i jako czlowiek ktory
opiekowal sie rowniez tesciowa do smierci nie ma zadnych praw?
Czy fakt ze jest tam zameldowany moze mu zapewnic jakies lokum ,czy
eksmisja na bruk bo to nie jego? a zamieszkiwal tam przez 50 lat od
dziecinstwa prosze o jakakolwiek rade
    • Gość: pani Gozdzikowa Re: spor o majatek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.09, 17:21
      Dziedziczy brat meza i jego siostra po 1/2. Jesli maz zostal przysposobiony to
      dziedziczy maz, brat i siostra meza po 1/3 kazdy z nich.
      • Gość: maria1956 Re: spor o majatek IP: *.187.244.27.ip.airbites.pl 15.02.09, 18:32
        chodzi o to ze byly to lata,50 kiedy tesc z moim mezem zamieszkali
        u tesciowej wiec nie bylo mowy o czyms takim jak
        przysposobienie.Teraz jesli maz tam jest zameldowany a oni czyli
        corka tesciowej i brat meza przyrodni beda chcieli pozbyc sie meza
        to musz zapenioc mu jakies mieszkanie po tylu latach zasiedzenia czy
        moga go wyrzucic go na bruk.Nadmieniam ze maz z bratem jest w
        poprawnych stosunkach rodzinnych.
    • irma223 Kto zmarł pierwszy: teść czy teściowa? 16.02.09, 06:21
      maria1956 napisała:

      > otorz tescowie moi zmarli 2 lata temu,

      Kto zmarł pierwszy: teść czy teściowa?

      > pozostal domek jakies 50mkw powierzcni.
      > Domek byl na moja tesciowa a tesc byl tylko zameldowany.

      Kiedy i w jaki sposób został przez teściową nabyty? Czy w czasie trwania
      małżeństwa teściów?

      > maz i brat przyrodni meza sa tam zameldowani.

      Zameldowanie nie daje prawa własności.

      > JEDNAK PO 25 LATACH PRZYPOMNIALA SOBIE O TYM DOMKU ICH SIOSTRA PRZYRODNIA
      ,KORA NIE DAWALA ZNAKU ZYCIA przez tyle czasu ,nie pomagala tesciowej pod zadna
      postacia nic ,zero.<jest to corka tesciowej z pierwszego mal.

      > Dodam ze nic nie chce zalatwiac polubownie. Rozumiem ,ze dzidziczy > brat meza
      i ta siostra

      Oni pewnie tak, ale czy Pani mąż również zależy od odpowiedzi na poprzednie pytania.

      > ale czy moj maz jako pasierb i jako czlowiek ktory
      > opiekowal sie rowniez tesciowa do smierci nie ma zadnych praw?

      A został przez teściową przysposobiony? Jeżeli tak to dziedziczy po teściowej,
      jeżeli nie to nie dziedziczy, jeżeli domek rzeczywiście stanowił odrębna
      własność teściowej (np. został nabyty przed zawarciem małżeństwa lub poprzez
      spadek lub darowiznę lub za środki pochodzące np. ze sprzedaży czegoś, co
      wcześniej stanowiło odrębny majątek teściowej).

      > Czy fakt ze jest tam zameldowany moze mu zapewnic jakies lokum

      Jeżeli nie dziedziczy to nie.

      > ,czy eksmisja na bruk bo to nie jego? a zamieszkiwal tam przez 50 > lat od
      dziecinstwa

      Długoletnie zamieszkanie nie stanowi "zasiedzenia".
      • Gość: maria1956 Re: Kto zmarł pierwszy: teść czy teściowa? IP: *.187.244.27.ip.airbites.pl 16.02.09, 13:11
        Irmo tesciowa zmarla druga,przepisano domek na nia juz w trakcie
        malzenstwa nie testamentem,ot w gminie.<po rodzicach jej>Swoja droga
        kiepskie to prawo,ktore wyroznia zloczyncow.Babsztyl <corka>tyle
        nerw napsula wszystkim a maz ktory do konca opiekowal sie
        macocha,ktora go wychowala od dziecka, zostaje z niczym.CZy nie ma
        na to sposobu przeciez sa swiadkowie tej calej sytuacji.DZieki Ci za
        odpowiedzi.
        • irma223 No to nic nie poradzisz... 16.02.09, 13:50
          Gość portalu: maria1956 napisał(a):

          > Irmo tesciowa zmarla druga,przepisano domek na nia juz w trakcie
          > malzenstwa nie testamentem,ot w gminie.<po rodzicach jej>

          Jak tak, to nic na to nie poradzisz...

          1. Teściowa odziedziczyła ustawowo po swoich rodzicach domek na własność odrębną
          (majątek osobisty, nie wchodzący w skład współwłasności ustawowej małżeńskiej)

          2. Gdyby to teściowa zmarła pierwsza, to teść byłby jednym ze
          współdziedziczących po żonie (razem z "babsztylem" i "bratem przyrodnim męża"),
          a po teściu ustawowo współdziedziczyłby twój mąż (razem ze swoim bratem
          przyrodnim). Ale skoro najpierw zmarł teść, a potem teściowa, to niestety jest
          jak jest...

          > Swoja droga kiepskie to prawo,ktore wyroznia zloczyncow.

          Złoczyńców?

          > Babsztyl <corka>tyle nerw napsula wszystkim a maz ktory do konca
          > opiekowal sie macocha,ktora go wychowala od dziecka, zostaje z
          > niczym.

          Spójrz na to z innej strony - Twój mąż - półsierota miał normalne dzieciństwo,
          pełny dom, opiekę i troskę ze strony i ojca i macochy.
          Jego brat przyrodni, który został przy swojej mamie, również miał pełną rodzinę
          (mamę, ojczyma i przyrodniego brata - czyli Twojego męża).

          A "babsztyl" nie miał kochającej mamy, jej opieki i troski, pełnej rodziny,
          żadnego wsparcia, poniewierał się gdzieś "w świecie", być może z ojcem, a być
          może nie i co - nawet spadku po jej dziadkach ją pozbawić? Zupełnie wszystkiego?

          > CZy nie ma na to sposobu przeciez sa swiadkowie tej calej
          > sytuacji.

          Owszem - można starać się o uznanie "babsztyla" za niegodnego dziedziczenia, ale
          tylko w przypadku, jeśli dopuścił się umyślnie ciężkiego przestępstwa przeciwko
          Twojej teściowej, lub jeśli "babsztyl" zniszczył, ukrył lub podrobił testament
          sporządzony przez teściową lub jeśli groźbą lub podstępem uniemożliwił teściowej
          sporządzenie testamentu.

          Co nie zmienia faktu, że Twój mąż i tak by nie dziedziczył, nawet gdyby
          "babsztyl" został uznany za niegodną dziedziczenia.

          Wtedy całość odziedziczyłby brat przyrodni Twojego męża.

          Chyba, że Twój mąż jednak został przysposobiony przez teściową - wtedy
          (współ)dziedziczy, jakby był jej dzieckiem...

          Gdyby Twoja teściowa chciał swoją córkę wydziedziczyć po prostu zrobiłaby to...

          Nie dopełnianie obowiązków rodzinnych mogłoby być do tego dostatecznym powodem,
          ale taka musiałaby być wola Twojej teściowej zapisana w testamencie lub - w
          przypadku obawy rychłej śmierci spadkodawcy - ogłoszona wobec trzech
          pełnoletnich świadków nie dziedziczących, nie spokrewnionych i nie
          spowinowaconych z osobami, które miałby by dziedziczyć (testament ustny) nie
          wcześniej niż na pół roku przed śmiercią spadkodawcy.
          Jej wola, a nie Wasza.
          • Gość: maria1956 Re: No to nic nie poradzisz... IP: *.187.244.27.ip.airbites.pl 16.02.09, 17:05
            DZieki Irmo,to tak nie do konca ze babsztyl taki biedny nie mial
            mamy sama dokonala wyboru ,skonfliktowana ze wszystkimi ,arogancka
            materialistka.Tesciowie byli dobrzy do czasu kiedy pomogli jej
            zdobyc mieszkanie spoldzielcze,ktore notabenewyposarzyli,a szkoda
            gadac .Maz nie liczyl bardzo na nic i nie o dlug wdziecznosci mu
            chodzi .Tylko teraz zostaje skonfliktowana rodzina i zal. A zawsze
            byl czas na jakies zapisy ,nikt nie myslal ze tak szybko nastapi to
            co sie stalo. Dzieki raz jeszcze.
            • irma223 Darowizny wliczają sie do masy spadkowej 16.02.09, 23:27
              Gość portalu: maria1956 napisał(a):

              > Tesciowie byli dobrzy do czasu kiedy pomogli jej zdobyc mieszkanie >
              spoldzielcze,ktore notabenewyposarzyli

              Darowizny dokonane za życia wliczają się do masy spadkowej, "chyba, że z
              oświadczenia darczyńcy lub okoliczności wynika, że darowizna została dokonana ze
              zwolnieniem od obowiązku zaliczenia" (art. 1039 Kodeksu cywilnego).

              Twojemu mężowi bezpośrednio to nie pomoże, ale może pomóc szwagrowi (bratu
              przyrodniemu męża).

              Jeżeli możecie wykazać, że środki na zakup mieszkania spółdzielczego i środki na
              wyposażenie były darowizną Twoich teściów na rzecz "babsztyla" to wartość tych
              wszystkich środków + wartość domu się sumuje i dzieli sprawiedliwie po połowie.
              Jak wyjdzie, że wartość środków poniesionych przez Twoich teściów na mieszkanie
              "babsztyla" przekroczy 1/2 wartości tych wszystkich zsumowanych elementów masy
              spadkowej + darowizny (czyli przekroczy 1/2 zsumowanych: wydatków teściów na
              mieszkanie "babsztyla" i wartości całego domu teściowej), to może być, że
              szwagier przy dziale spadku zatrzyma cały dom po teściowej, a "babsztyl" to, co
              ma, czyli swoje mieszkanie.

              Pytanie, czy i na ile szwagier wówczas będzie Wam wdzięczny...

              Do darowizny nie zalicza się drobnych darowizn zwyczajowych (rowerek dla dziecka
              itp.)
Pełna wersja