Czy spółdzielnia ma prawo liczyć lokatorów?

IP: *.chello.pl 17.02.09, 10:17


Jako, ze zniesiono obowiazek meldunkowy spoldzielnie dostarczaja
ankiety do wypelnienia z zapytaniem jaki jest stan meldunkowy a jaki
faktyczny - czy maja do tego prawo?

Skladniki czynszu, przypadajace na osobe to:
- gaz (*gotujac obiad dla 2 czy 4 osob zuzywa sie go tyle samo)
- dzwig
- wywoz smieci

Dodam, ze powoluja sie na statut przy czym statut to wytwor
spoldzielni a nie ustawa.

_________________________________

Naleze do najdrozszej spoldzielni chyba na swiecie bo za mieszkanie
35 mkw place 602 pln (najwiecej oplat pozera woda ale to z licznikow
place).
Sporo licza za CW (pona 80 pln - platne rowniez latem) ale okna mam
nowe i kaloryfery zakrecone do zera (a jeden to w ogole
zdemontowalam) a i tak goraco jak szlag. Jak chcialam, zeby mi do
okien dolozyli to NIE bo to co w mieszkaniu to sobie lokator placi.
Tyle, ze to wykraja konkretne oszczednosci to juz zostalo
przemilczane.

Oplaty spoldzielcze = 111,35 pln
fundusz remontowy, biezaca konserwacja, koszty administrowania,
koszty utrzymania czystosci, koszty przegladow technicznych,
dzialalnosc spoleczno-kulturalna

Zameldowane 2 osoby + niezameldowane 2-letnie dziecko.
Podajac im grzecznie nowa osobke dokladam sobie kolejnych oplat.

Ze tez zawsze im brakuje pieniedzy - nie istnieje cos takiego
jak 'przesuniecie' moich oszczednosci z tytulu CW na wywoz smieci
(ktorych - to prawda- wiecej osob wytwarza wiecej).

Nie mam ochoty wiecej doplacac - bo wszyscy moi znajomi lapia sie za
glowe jak widza wysokosc mojego czynszu. Znajomi 2 ulice dalej za
mieszkanie 2-poziomowe (60 mkw) placa 400 pln a jest ich 4 osoby (2
dorosle i 2 dzieci). Tyle, ze mieszkanie wlasnosciowe a nie
spoldzielcze.

Prosze o odpowiedz jak to jest w literze prawa bo nie zamierzam tej
ankiety wypelniac!!!


    • iziula1 Re: Czy spółdzielnia ma prawo liczyć lokatorów? 17.02.09, 11:18

      Spółdzielnia mieszkaniowa to jej członkowie. Statut spółdzielni o
      ile jest zgodny z literą prawa obowiązuje wszystkich członków
      spółdzielni.
      Jeśli w satucie masz zapisany obowiazek zgłaszania ilości faktycznie
      przebywających osób w lokalu mieszkalnym to taki obowiazek na tobie
      ciązy.

      A propo gazu- skoro nie macie liczników na gaz to płacicie swoim
      udziałem na osoby. Wszelkie straty i tak pokryjecie z własnej
      kieszeni.
      Poza tym gotując dla 4 osób zużywasz więcej gazu niż dla dwóch.
      Logiczne.Tak samo śmieci.

      CW to podgrzenie wody nie wiem czemu dziwi cię fakt pobierania za to
      opłat w lecie-czyżbys z niej nie korzystał?
      Co do opłat typowo spółdzielczych nie sa wysokie.Ja mam wyższe za
      stosunkowo nieduży metraż.
      Spróbuj wykorzystać dla własnych potrzeb to co spółdzielnia wam
      proponuje ze swojej działalności społeczno-kulturalnej:
      biblioteki, zimowisk, półkolonii, klubów muzycznych, warsztatów
      teatralnych czy tanecznych.
    • izba.notarialna Re: Czy spółdzielnia ma prawo liczyć lokatorów? 17.02.09, 12:08
      Spółdzielnia mieszkaniowa, aby prawidłowo naliczać dla Państwa
      opłąty związane z eksploatacją mieszkania musi posiadać informacje
      od Państwa o ilości nie tyle zameldowanych osób co zamieszkałych w
      danmy lokalu. Statu spółdzielni jest obok przepisów prawa podstawą
      funkcjonowania Spółdzielni, jeżeli został on zarejestrowany przez
      Sąd rejestrowy. Proszę sprawdzić przepis statutu na który powołuje
      się Spółdzielnia żądając wypełniania ankiet.
      • Gość: Ciekawska Re: Czy spółdzielnia ma prawo liczyć lokatorów? IP: *.chello.pl 17.02.09, 15:11

        Proszę sprawdzić przepis statutu na który powołuje
        > się Spółdzielnia żądając wypełniania ankiet.


        Otoz to - zadnego konkretnego odniesienia do paragrafu statutu nie
        ma.

        Jest tresc:
        Prosimy o wypelnienie ankiety i dostarczenie do dnia...
        Zawarte dane beda sluzyc ustaleniu wysokosci oplat, naliczanych od
        osoby zgodnie z zasadami uchwalonymi przez Rade Nadzorcza.

        Oraz tresc:
        Swiadoma konsekwencji statutowych i prawnych, zwiazanych z podaniem
        nieprawdziwych informacji... itd.

        Uwaga: powyzsze dane beda wykorzystywane wylacznie do celow
        statutowych... itd.

        Czyli statut jest tylko w takim kontekscie jak napisalam powyzej.
        Nie ma, ze zgodnie z takim a takim zapisem statutu jest obowazek
        podania takich a takich danych.

        Jesli dobrze rozumiem to:
        1. potrzebny jest wyrazny zapis o takim obowiazku w statucie
        2. potrzebne jest aby tresc statutu byla zarejestrowana w Sadzie
        _______________________

        Przejrze zatem statut oraz sprawdze date aktualizacji rejestru
        sadowego. Jesli nie ma tam zadnego paragrafu lub jest ale najnowsza
        wersja statutu nie zostala zgloszona do sadu - ankieta idzie do
        smieci.

        Dziekuje za pomoc :)
    • miriam_73 Re: Czy spółdzielnia ma prawo liczyć lokatorów? 18.02.09, 14:42
      "Jako, ze zniesiono obowiazek meldunkowy" (...)

      A jesteś pewna, że zniesiono? Bo mnie nijak od dłuższego czasu z ustawy nie
      wynika by cos się zmieniło... Mieli znieść, ale chyba jednak jeszcze nie
      zniesiono. Sparwa ciągle wisi. orka.sejm.gov.pl/proc6.nsf/opisy/1371.htm

      Jak jeszcze mieszkałam w mieszkaniu spółdzielczym to co roku robili taką
      aktualizacje danych, przy czym to jest metoda "obosieczna" :))) U mnie np.
      zameldowane były 2 osoby, ale faktycznie mieszkałam tylko ja, babcia u rodziców,
      więc płaciłam pewne koszty takie jak śmieci, scieki czy winda za jedną a nie za
      dwie osoby.

      Co do podstaw prawnych, jesli statut to przewiduje, to spółdzielnia ma prawo
      wymagac informacji o rzeczywistym korzystaniu z lokalu w celu ustalenia
      rzeczywistych obciążeń czynszowych przypadajacych na dany lokal. Oprócz ustawy w
      danej spółdzielni obowiązującym wewnętrznym prawem (tak - PRAWEM) jest bowiem
      statut. Spółdzielnie maja prawo do posiadania statutów (by nie powiedzieć, że
      bez tego nie da się w ogóle działać...), więcej ustawa mówi, że spółdzielnia
      prowadzi działalność na podstawie ustawy o spółdzielczości, innych ustaw oraz
      zarejestrowanego STATUTU. Tak jak np. w spółce lub w fundacji. Jest więc
      legalny i obowiązujący "twór spódzielni" który byc może i musi.

      Woda nie jest składnikiem "czynszu", jeśli masz liczniki. jestem sie gotowa
      załozyc, że znajomi którzy mają "czynsz" (a ściślej - ponoszą "koszty utrzymania
      nieruchomości wspólnej") nie mają w nim wody oraz niekoniecznie mają w kosztach
      gaz. Poza tym koszty ogólne utrzymania pojedynczego nowego budynku sa
      nieporównywalne z utrzymaniem wielobudynkowych, nienajnowszych zapewne zasobów
      spółdzielni. Choćby i dlatego, że koszty remontowe sa zuepłnie inne. Dodam też,
      że to co ty juz masz jako spółdzielca z założenia w czynszu (podatek od
      nieruchomości, opłata za uzytkowanie wieczyste - jesli taki jest status gruntu),
      właściciel płaci odrębnie. Porównywalne może byc jedynie konkretnych kwot,
      łacznie ze wszystkimi obciążeniami, uwzgledniając te same elementy kalkulacyjne,
      w przeliczeniu na metr kwadratowy.
      • Gość: Ciekawska Re: Czy spółdzielnia ma prawo liczyć lokatorów? IP: *.chello.pl 18.02.09, 19:15


        Obowiazek meldunkowy zniesli bo zanim dostalam ankiete od
        spoldzielni - dostalam taka zapowiedz, ze ankieta bedzie wlasnie
        dlatego, ze zniesiono obowiazek meldunkowy.
        Zatem Spoldzielnia sama mnie o tym powiadomila.

        Ja rozumiem, ze jestem postrzegana, ze chce sie wymigac od
        dodatkowych kosztow bo mam niezameldowane dziecko ALE

        Moi sasiedzi maja 2 psy, ktore wyprowadzaja na spacer 3-4 razy
        dziennie tylko w celu ich wyprowadzenia a dochodza jeszcze ich kursy
        wlasne jak praca czy szkola corki (czyli winda zasuwaja czesciej niz
        nasza trojka)
        - maja tez 2 koty i jeszcze jakies ptaszysko
        Z cala pewnoscia jesli nie gotuja dla tej menazerii na gazie (gaz
        mamy w czynszu) to karmia je z puszek czy kartonow a wiec wytwarzaja
        tez smieci.
        Psow ani kotow nie trzeba ani meldowac ani zglaszac - a konkretne
        koszty powstaja.

        Ja mam teraz zglosic sie po dodatkowa oplate??

        Inna sasiadka babciuje caly dzien swojej wnusi bo rodzice pracuja i
        przyprowadzaja pocieche rano a zabieraja ja wieczorem. No niby
        dziecko NIE MIESZKA ale przebywa 10-12 godzin dziennie (na spacery
        babcia wyprowadza wnuczke i zapewne jesc tez daje - o przewijaniu
        niewspominajac).
        U tej samej sasiadki pomieszkuje z rzadka jakis pan... jakos tak
        jeden tydzien go widuje a kolejny tydzien nie.

        Jeszcze inna babka pracuje na 2 etaty - wychodzi raniutenko (kolo 5)
        i wraca po 21... syn zameldowany ale na studiach za granica (pojawia
        sie raz na 2-3 m-ce) - to ona powinna napisac, ze nikt nie mieszka
        lub mieszka 0,25 osoby bo ona sie kapie wieczorem i idzie zmeczona
        spac.

        Idac tym tropem - to mojego malzonka nie ma calutki dzien - czyli
        niby zameldowany a NIE MIESZKA a pomieszkuje raczej (sniadania jada
        poza domem i obiady czasem tez).

        Taka pozorna 'sprawiedliwosc' tego systemu...


        Nie czuje zatem, ze kogos okradam i nie interesuje mnie, ze
        sadziedzi to czy tamto (choc pewne rzeczy sie po prostu widzi).
        Boje sie tylko, ze ja podrepcze i zglosze a inni maja to gdzies.
        Zreszta - jak widac na zalaczaonym obrazku pewne rzeczy sie
        bilansuja a spoldzielni ciagle malo - ciagle szukaja pieniedzy...
        Moze wcale nie u lokatorow powinno sie szukac a moze koszty
        spoldzielni moglyby byc nizsze...
        • agulha Re: Czy spółdzielnia ma prawo liczyć lokatorów? 19.02.09, 01:56
          Tak, skoro sąsiad kradnie prąd, to i Ty będziesz. Inny nie kasuje biletów, to i
          Ty nie będziesz. Mąż przebywa cały dzień poza domem i poza tym domem też się
          myje, tak? Zrobisz oczywiście i tak po swojemu, tylko po co w takim razie nas
          próbujesz przekonać, że masz rację? I tak w końcu dostaniecie wszyscy dopłatę,
          skoro znakomita większość zużywa więcej, niż deklaruje osób.
          Żeby nie było - mam dwa mieszkania, mieszkam w jednym, drugie stoi puste, więc
          płacę o 1 osobę za dużo. Na dodatek chodzę do pracy (z dojazdem 11 godzin mnie
          nie ma dziennie), gdzie jem i piję; nie gotuję; kilka razy w miesiącu jeżdżę w
          delegację z noclegami, więc nie zużywam prądu ani wody w tym czasie. Dostaję
          trochę zwrotów z tych opłat, ale na przykład za wywóz śmieci, no cóż,
          przepłacam. I nie zastanawiam się, czy w tych śmieciach jest więcej pampersów po
          dzieciach czy puszek po kocim żarciu.
Pełna wersja