zachówek- jak go obejść

IP: *.acn.waw.pl 10.08.09, 11:16
Rodzice chcą przepisać mi w testamencie działkę (bratu kupili
wcześniej mieszkanie). Jednak, razem z rodzicami, obawiamy się że
brat będzie ubiegał się o zachówek W jaki sposób mozna uniknąc
zachówku? A moze lepiej jak odkupię od rodziców tą działke? Czy
jeśli odkupie brat będzie mógł sie jeszcze o cos ubiegać?
Dziekuje za wszelkie odpowiedzi.
    • niebieski_lisek Re: zachówek- jak go obejść 10.08.09, 12:47
      Z tego co wiem, darowizny dokonane za życia również wliczają się do masy
      spadkowej. Czyli to, że brat dostał już mieszkanie nie jest bez znaczenia.
      Zupełne wydziedziczenie bez zachowku chyba jest trudne - trzeba (chyba)
      udowodnić że spadkobierca był niegodny zachowku. W twojej sytuacji najlepiej by
      było żeby rodzice przekazali ci działkę jako darowiznę, robiąc adnotację u
      notariusza że za darowiznę jesteś im winna opiekę.
      • aga-kosa Re: zachówek- jak go obejść 11.08.09, 09:15
        przyjaciółka żeby spadkobierca /chrześniak / nie płacił zachowku
        napisała w testamencie ; jeśli się zgłosi ktoś z rodziny po spadek
        to każdy ma dostać jedną kurę .
        Wiem że nikt się nawet po kurę nie zgłosił.
        • Gość: Leon Re: zachówek- jak go obejść IP: 193.243.147.* 11.08.09, 12:00
          W polskim prawodawstwie testament nie jest traktowany rzeczowo lecz stosunkowo
          (tzn. wg udziałów). A oznacza to nie mniej ni więcej, że bzdurny zapis z kurami
          potraktowany by był przez sąd w sposób takowy:
          - "jeśli się zgłosi ktoś z rodziny po spadek" - tu domniemanie, że odnosi się do
          wszystkich powołanych do spadku zgodnie z KC poza imiennie wymienionym w
          testamencie.
          - "to każdy ma dostać jedną kurę" - tu sąd powołuje biegłego który określa
          średnią wartość kury na dzień otwarcia spadku :)
          - biegły określa wartość masy spadkowej
          - sąd określa udziałami ile kto dziedziczy spadku (np 1/100000 udziału w masie
          spadku ten co dziedziczyłby kurę)

          Ci którzy odziedziczyli z testamentu mogą w drodze powództwa cywilnego starać
          się o zachowek - czyli o dopełnienie tego przykładowego 1/100000 o 1/2 tego co
          normalnie by dziedziczyli.

          I tyle... z kurzych zabiegów. Lepiej może poproście notariusza o spisanie
          testamentu albo radce prawnego o poradę...
          • graska2 Re: zachówek- jak go obejść 18.08.09, 12:16
            Najlepszym sposobem w twojej sytuacji jest spisanie u notariusz
            umowy dożywociaUmowa dożywocia polega na tym, że właściciel
            nieruchomości będący osobą fizyczną zobowiązuje się przenieść
            własność nieruchomości na rzecz nabywcy (zobowiązanego), który w
            zamian zobowiązuje się zapewnić zbywcy albo wskazanej przez niego
            osobie bliskiej (dożywotnikowi) – dożywotnie utrzymanie. Zakres i
            rodzaj dożywotnich świadczeń strony ustalają w umowie. Zobowiązany
            ma obowiązek potraktować dożywotnika jako domownika, dostarczać mu
            wyżywienia, ubrania, mieszkania, światła i opału, zapewnić
            odpowiednią pomoc i pielęgnowanie w chorobie oraz sprawić własnym
            kosztem pogrzeb odpowiadający miejscowym zwyczajom. Zobowiązany
            powinien zapewnić dożywotnikowi takie utrzymanie, żeby potrzeby
            dożywotnika zostały w całości zaspokojone. Osobami bliskimi zbywcy,
            uprawnionymi do świadczeń z umowy dożywocia są krewni, powinowaci, a
            także inne osoby nie pozostające ze zbywcą w stosunku pokrewieństwa
            lub powinowactwa, związane z nim węzłem przyjaźni i bliskości w
            sensie uczuciowym lub pozostające ze zbywcą we wspólności domowej.
            Umowa dożywocia nie może zobowiązywać do zapewnienia dożywotniego
            utrzymania osobie trzeciej niepozostającej ze zbywcą w stosunku
            bliskości.

            Umowa dożywocia powinna być zawarta w formie aktu notarialnego.
            Przedmiotem umowy dożywocia przenoszącej własność może być każda
            nieruchomość: gruntowa, budynkowa, lokalowa, udział we własności
            jako część ułamkowa, prawo wieczystego użytkowania gruntu oraz
            udział w wieczystym użytkowaniu. Przedmiotem umowy dożywocia nie
            może być spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu.

            Nieruchomość nabyta na podstawie umowy dożywocia w czasie trwania
            małżeńskiej wspólności ustawowej stanowi majątek wspólny obojga
            małżonków. Do zawarcia umowy dożywocia przez jedno z małżonków jako
            nabywcy potrzebna jest zgoda drugiego z małżonków. Jeżeli jednak
            nieruchomość obciążona prawem dożywocia stanowi majątek osobisty
            jednego z małżonków (np. została nabyta przed zawarciem związku
            małżeńskiego), dożywotnik może domagać się zaspokojenia swoich
            roszczeń z dożywocia tylko z majątku osobistego tego z małżonków
            oraz z jego wynagrodzenia za pracę lub z dochodów uzyskanych z innej
            działalności zarobkowej.

            Przeniesienie własności nieruchomości na podstawie umowy dożywocia
            następuje z jednoczesnym obciążeniem nieruchomości prawem dożywocia.
            W razie zbycia nieruchomości obciążonej prawem dożywocia jej
            dotychczasowy właściciel zostaje zwolniony z obowiązków związanych z
            dożywociem, ponosi jednak osobistą odpowiedzialność za świadczenia
            zaległe. Każdorazowy nabywca nieruchomości obciążonej prawem
            dożywocia odpowiada za zobowiązania zbywcy nawet wtedy gdyby nie
            wiedział o obciążeniu nieruchomości prawem dożywocia.

            Prawo dożywocia może być ujawnione w dziale III księgi wieczystej.
            Jednakże wpis prawa dożywocia do księgi wieczystej ma jedynie
            charakter deklaratywny. Przeciwko prawu dożywocia nie działa
            rękojmia wiary publicznej ksiąg wieczystych. Nawet w razie nie
            ujawnienia go w księdze wieczystej, nabywca nieruchomości obciążonej
            prawem dożywocia, odpowiada za zobowiązania zbywcy.

            Jeżeli z jakichkolwiek powodów wytworzą się między dożywotnikiem a
            zobowiązanym takie stosunki, że nie można wymagać od stron, żeby
            pozostawały nadal w bezpośredniej ze sobą styczności, sąd na żądanie
            jednej z nich może zamienić wszystkie lub niektóre uprawnienia
            objęte treścią prawa dożywocia na dożywotnią rentę odpowiadającą
            wartości tych uprawnień, lub w wypadkach wyjątkowych (np. częste
            awantury między stronami, zwłaszcza połączone z naruszeniem
            nietykalności cielesnej, zmuszenie dożywotnika do opuszczenia
            mieszkania, niszczenie jego rzeczy, uporczywe poniżanie jego
            godności osobistej) sąd może na żądanie zobowiązanego lub
            dożywotnika będącego zbywcą nieruchomości, rozwiązać umowę
            dożywocia. W następstwie wydania wyroku rozwiązującego umowę
            dożywocia, własność nieruchomości przechodzi z powrotem na zbywcę a
            prawo dożywocia wygasa.

            Jeżeli zobowiązany z tytułu umowy o dożywocie zbył otrzymaną
            nieruchomość, dożywotnik może żądać zamiany prawa dożywocia na
            dożywotnią rentę odpowiadającą wartości tego prawa. Osoba względem
            której ciąży na dożywotniku ustawowy obowiązek alimentacyjny, może
            żądać uznania umowy o dożywocie za bezskuteczną w stosunku do niej
            jeżeli wskutek tej umowy dożywotnik stał się niewypłacalny.
            Uprawnienie to przysługuje bez względu na to, czy dożywotnik działał
            ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli oraz bez względu na czas
            zawarcia umowy. Roszczenie uprawnionego do alimentacji ulega
            przedawnieniu z upływem pięciu lat od daty umowy. Podstawa prawna:
            Kodeks Cywilny art. 908-916.
    • Gość: . Re: zachówek- jak go obejść IP: 213.76.165.* 22.08.09, 07:47
      Skoro bratu kupili wcześniej mieszkanie, to na tej samej zasadzie niech Tobie
      dadzą działkę, chyba że masz zamiar zgłosić się po część jego mieszkania a on po
      część wartości działki.
Pełna wersja