Krostki na twarzy-prosze o poradę

14.10.04, 10:18
Witam.
Mój 2 tygodniowy synek jest karmiony mlekiem Nan1. Podaje mu również moje
mleko, ściągane laktatorem. Parę dni temu na twarzy małego zaobserwowałam
czerwone krosteczki z białym czubkiem. Większe skupisko tych krostek jest na
brodzie i troche na policzkach. Nie wygląda to na potówki jak początkowo
przypuszczałam. Broda małego jest teraz prawie cała czerwona, ponieważ
krostki tworzą takie większe skupisko, po 4,5.
Czy może to byc uczulenie na mleko Nan1? Myślałam, że to reakcja na moje
mleko po tym, jak najadłam się czekolady jednak nie...
Martwię się, ponieważ krostki nie znikają mimo iż smaruje je kremem
wysuszającym co więcej mam wrażenie, że jest ich coraz więcej.
Bardzo proszę o opinie i sugestie co może być przyczyną takiego stanu rzeczy.
Uczulenie, skaza białkowa?
Pozdrawiam.Jola i Adaś
    • evone Re: Krostki na twarzy-prosze o poradę 14.10.04, 21:36
      Moja córeczka też miaa takie same krostki. Byłam ja i ty przerażona,
      podejrzewalam również skazę itp. Okazuje się jednak, że jest to normalne
      zjawisko u noworodków, ciągle działają twoje hormony. Ponadto twoje dziecko
      jest naprawdę jeszcze malutkie i powinnaś być przygotowana że są to jeszcze
      pozostałości po porodzie. Ja również nie miałam pojęcia o tym. Krosteczki te
      znikna samoistnie po paru dniach. Jeśli chodzi o skazę białkową to mój pediatra
      twierdzi że objawy zaczną się od brzuszka-wysypka i dziecko będzie reagowało
      przeraźliwym płaczem kiedy zetknie się z mlekiem matki.
      Życzę powodzenia, i nie martw się.smile

      Evone
    • re_haj Re: Krostki na twarzy-prosze o poradę 15.10.04, 11:40
      wqydaje mi się, że to co opisujesz to jest tzw. trądzik noworodkowy. U mojego
      synka też były takie krostki, głównie na nosku i na policzkach w okolicach
      nosa. Nic z tym nie robiłam i samo znikło.
    • angel.gdynia Re: Krostki na twarzy-prosze o poradę 15.10.04, 14:01
      witaj: ) moj synek tez ma 2 tygodnie i rowniez mial takie krostki,pediatra
      przepisal mu masc neomycinum 0,5%(jest to masc do oczu)i po 2 dniach smarowania
      malemu buzi po krostkach nie ma sladu: )
    • jolenkam Re: Krostki na twarzy-prosze o poradę 15.10.04, 14:46
      Droga Jolu
      nie masz sie czym martwic. Dziewczyny maja racje- to tradzik niemowlecy, tak
      dzialaja na twojego synka twoje hormony w pierwszych tygodniach zycia.PO kilku
      dniach tradzik ustapi. jezeli jednak zmian ropnych jest duzo, czasami konieczny
      jest antybiotyk ( masc np.bactroban).Zatem jezeli sie niepokoisz udaj sie do
      lekarza, niech on oceni czy konieczna jest terapia antybiotykiem.Pamietaj,
      jezeli lekarz uzna ze musisz stosowac jakis srodek, to upewnij sie , ze nie
      jest on na bazie sterydow. Niektorzy lekarze zbyt pohopnie przepisuje
      sterydy,ktorych nie powinno sie stosowac jezeli nie jest to konieczne.
      Pozdrawiam
      Jola z Lenka
    • krystyna.piskorz Re: Krostki na twarzy-prosze o poradę 19.10.04, 17:49
      Pani Jolu. Myslę ze nie ma powodu juz przypisywac tych objawow alergii
      pokarmowej. Noworodki mają czasami wysypke która nazywa się jako trądzik
      niemowlecy, ktory minie. Proponuje przemywac skorę twarzy woda i gazikiem. Nie
      smarowalabym zadnym kremem, aby nie utrudniac skórze oddychania. Proponuję
      skorzystac z porady lekarza pediatry, który zaleci ewntualnie maść leczniczą
      antybiotykową. Pozdrawiam
    • jola1977 Dziękuję wszystkim za odpowiedzi 20.10.04, 11:47
      Witam.
      Serdecznie dziękuję wszystkim za szybkie odpowiedzi i cenne rady.
      Byłam z małym u pediatry, która zapisała mu maść Neomycinum oraz Tormentiol.
      Poleciła również podawanie dziecku wapna.
      Niestety wszystkie te zabiegi nie dały żadnego rezultatu. Miałam wrażenie, że
      krostek było więcej i więcej.
      Przestałam więc smarować tymi specyfikami i zwyczajnie przemywałam dziecku
      buźkę rumiankiem. Poprawa jest widoczna. Krostki są, ale już powoli przygasają.
      Rzeczywiście może to być trądzik niemowlęcy.
      Pediatra u której byłam nie była w stanie jednoznacznie określić co małemu jest.
      To forum "rozjaśniło" mi sprawę. Jeszcze raz dziękuję wszystkim. Wiem, że
      jesli będę potrzebowała rady nie zawiodę się na Was.
      Pozdrawiam. Jola i Adaś
Inne wątki na temat:
Pełna wersja