wzmorzone napiecie- POMOCY!!!

08.03.05, 21:14
witam
moj synek jest bardzo nadpobudliwy od 6 tygodnia życia, jak jest senny cos go
wybudza, przekręca główke bardzo wysoko jakby chciał przekrecic ja na plecy...
w czasie snu wierci sie, macha raczkami przekręca i sie wybudza, ma ataki
skrętu w prawo (w łuk), staje sie bardzo napiety i oczkami wykreca do góry.
Miał robione badania eeg które wyszło prawidłowe, usg główki nic nie wykazało,
okulista nic nie znalazł, dziś wróciliśmy ze szpitala (130 km od domu)i znów
ataki sie powtórzyły, stwierdzono u niego wzmorzone napiecie mięśni grzbietu,
czy te ataki mogą być od napiecia miesniowego?? Nie wiemy co mamy robic,
jesteśmy załamani, dziecko jest cały czas niespokojne, w czasie zasypiania
gwałtownie kreci sie z boku na bok, do tego wygina sie w łuk do tyłu tak jakby
chciał zrobić mostek. Bardzo prosimy o szybką odpowiedź
    • bea-ta Re: wzmorzone napiecie- POMOCY!!! 08.03.05, 22:00
      Myśle, że należałoby udać sie do poradni rehabilitacyjnej, gdzie zleca się
      odpowiednią rehabilitacje - metoda Vojty lub Bobath i przy systematycznej pracy
      i włąsciwych ćwiczeniach maluch bedzie jak nowysmile. Im szybciej tym lepiej.
      Konsultacja neurologiczna tez byłaby wskazana.
      • estusia Re: wzmorzone napiecie- POMOCY!!! 09.03.05, 06:31
        właśnie bylismy na oddziale neurologii dzieciecej, ogladało go kilkanascie
        neurologów, te ataki były tylko w tamta niedziele i wczoraj, one wystepuja jak
        Kubus jest senny i zmeczony i poddenerwowany, ja juz nie wiem co mamy robic...
    • slawomir.ogorek Re: wzmorzone napiecie- POMOCY!!! 09.03.05, 13:47
      Droga Estusiu!
      Bardzo mi przykro, ale problem opisywany w Twoim liście wykracza poza ramy tego
      forum Ale nie to jest główną przyczyną,że nie odpowiem zadawalająco. Wygląda na
      to, że przyczyna opisywanych zachowań dziecka może być poważna. Nie napisałaś w
      jakim dzieciak jest wieku, jak się rozwija, czy te objawy są od urodzenia, czy
      po zaśnięciu śpi dalej spokojnie itd. Jedyne co mogę doradzić w tej sytuacji to
      przeanalizować warunki w jakich dzieciak śpi tzn: czy ma swój pokój lub jeżeli
      nie to czy w chwili zasypiania jest cisza i spokój wokół, czy temperatura i
      wilgotność powietrza jest prawidłowa( nie za sucho, nie za gorąco)itp
      A czy jeżeli zasypia na rękach to jest spokojniejszy albo np w łóżku z mamą lub
      tatą?
      Narazie tyle Pozdrawiam
      • estusia Re: wzmorzone napiecie- POMOCY!!! 09.03.05, 14:11
        mały w 12 skonczy 2 msc,pierszy raz to zaczelo sie tydzien temu w niedziele
        atakow bylo 7, a drugi raz wczoraj i byly 2 ataki,synek spi z nami,ze wzg na
        karmienie.w pokoju jest cicho gdy spi, temp 21stC, ładnie przybiera na wadze
        dotychczas rozwijał sie prawidłowo,nie bylo problemow, od 6 tgyodnia zaczal
        plakac jest niespokojny, zachowyje sie tak jakby cos go bolalo.jak zasnie za
        chwile wybudza sie,poplakuje przez sen lub sie smieje,caly czas sie wierci jakby
        cos mu przeszkadzalo.jedynie w nocy udaje mu sie zasnac na dłuzej.nie ma rozncy
        jak zasypia ,bo w kazdej sytuacji jest to co opisalam.porod byl wywolany,ze
        nieczueniem zzo,zakonczony cesarka.
        • slawomir.ogorek Re: wzmorzone napiecie- POMOCY!!! 10.03.05, 11:52
          Droga Pani!
          Nic więcej nie jestem w stanie Pani powiedzieć poza
          jednym............................... jeżeli wykonane badanie eeg u 2
          miesięcznego dziecka zostało opisane jako prawidłowe( co jest niezmiernie trudne
          ale jak rozumię opisywał je doświadczony neurolog dziecięcy)to dziecko nie
          powinno być chore neurologicznie ( np padaczka)a wszystkie inne ewentualne
          przyczyny nie powinny mieć poważnych konsekwencji rozwojowych. Życzę wytrwałości
          . Serdecznie pozdrawiam.
          • estusia Re: wzmorzone napiecie- POMOCY!!! 10.03.05, 14:22
            dziękuje za pomoc, z tego co wiem, badanie eeg sprawdzało 3 neurologów
            dzieciecych, na forum znalazłam identyczny przypadek i dowiedziałam sie ze to ma
            zwiazek z wzmorzonym napieciem miesniowym i sa to tzw. próby siłowe. W sobote
            jedziemy do białego do specjalisty w tej dziedzinie. Dzieki za wszystko, dzieki
            forum szybciej wylecze maluszka.
            pozdrawiam
    • bea-ta Re: wzmorzone napiecie- POMOCY!!! 10.03.05, 12:18
      Hm...jeśli masz watpliwości i tak Cię to męczy to znajdz b. dobrego specjaliste
      neurologa dziecięcego( może na forum o rehabiliytacji dziewczyny poleca kogos)
      i przebadaj malucha jeszcze raz. Co do tego zachowania przed snem. Mój mały
      rozwija sie normalnie a jak jest b. zmęczony, a teraz bywa często, bo trudno go
      zagonic do łóżla( zaczął raczkować, siadać , pionizować sie - wszystko na raz)
      to również ma problemy z zasypianiem. zwłaszcza jak jest w ciągu dnia dużo
      wrażeń i przegabie ten właściwy pierwszy moment do polożenia go do łóżeczka.
      Zasypia podobnie jak Twoj maluch na lewym boku, odgina często plecki i główke
      do tyłu. W czasie jak morzy go sen tez wykręca gałko oczne nawszystkie strony,
      ostatnio sie wybudza i popłakuje przez sen - idą 3 - widać je , ale jeszcze im
      troszke potrzeba czasu. Nawet śpimy juz razem z nim, chociaz ma 9 m. Często
      przed zasnięciem macha raczkami, pociera o materacyk, żeby się uspokoić. Syn
      jest maluchem niesmoczkowym - nie nauczył sie korzystać z uspokajacza, a my
      nie nalegaliśmy. Krótko byl karmiony piersią - przed zasnieciem ssał róg
      kocyka, a teraz pompon miska - to pomaga mu zasnąć, podobnie jak butla, ale nie
      ucze go zasypiać na niej( ma 8 żebów szkoda ich dla próchnicy). Myśle, że każdy
      malucszek ma jakies dziwactwa, zwłaszcza w okresie intensywnego poznawania
      świata, gdy jest za dużo wrażen na raz, dziecko często nie radzi sobie. Maluch
      widze,żę pada na twarz, a jeszcze chce bujać się na czworaka lub wstawać w
      łóżeczku i tak sie bawimy póki nie padnie. Inaczej jest jak widze, że zaczyna
      byc senny, biore go do drugiego pokoju, daje pić, głaszcze, pokazuje
      książeczke, wyciszam go. Specjalnie tyle napisałam, aby Cie uspokoić. Też synek
      miał robione USG, mocz, kal na pasozyty itp. Taka jego uroda. Przechodziliśmy
      juz mlaskanie, wywalanie języka, kiwanie główką itp. Pozdr., Beata
Pełna wersja