qcharzowa
18.12.05, 01:04
Pani doktor, proszę o pomoc w ustaleniu przyczyny powstawania krostek w
kolorze skóry na czółku , w brewkach i czasem za uszkami u mojej 9
miesięcznej córki. Stosuję dietę eliminacyjną, karmię dziecko 2-3 razy
piersią (na noc i w nocy), zaczęłam podawać Bebilon Pepti. Od dłuższego czasu
córka miała w zgięciach kolanek i na łokietkach suchą skórę, po zastosowaniu
diety eliminacyjnej te dolegliwości zeszły. Stosujemy cały czas syrop
Ketotifen, suche plamy smarowaliśmy maścią cholesterolową. Z tego wszystkiego
nie dają nam spokoju krostki na buzi, które pod wpływem ciepła (np wieczorem
po kąpieli) robią się czerwone i tak swędzą dziecko, że nie może zasnąć,
drapie czółko okrutnie. Do tego drapie też nosek lub miejsce pod noskiem
(jakby nad górną wargą). W tej chwili ja jem tylko pieczywo, polędwicę
sopocką i szynkę wieprzową, ziemniaki, kurczaka lub indyka, ewentualnie
wieprzowinę, piję wodę niegazowaną i słabą herbatę. Córka je marchew, jabłko,
indyka, kurczaka, kaszkę ryżową. Czy któreś z tych produktów są wyjątkowo
sprzyjające uczuleniu? Czy przyczyną tych krostek może być np. to, żę córka
leży często w naszej pościeli, kąpiemy ją w naszej dużej wannie? Krostki
utrzymują się już od miesiąca, żal mi maleństwa, że tak się męczy. Co zrobić?