Ciężkie AZS a reakcja anafilaktyczna

28.12.05, 11:39
Witam,
Mój syn (3 lata) od niemowlęctwa choruje na Atopowe Zapalenie Skóry,jego IgE
wynosi od 24.000 do 25.000 w zależności od badania. Czy u dziecka o tak
wysokim IgE może wystąpić zwiększone niebezpieczeństwo pojawienia się reakcji
anafilaktycznej po przypadkowym zjedzeniu alergenu.
Do tej pory taka sytuacja nie miała miejsca, unikam substancji
alergizujących, ale nie jest wykluczone że któregoś dnia małemu przyjdzie do
głowy spróbować np. orzechów. Czy powinnam poprosić lekarza prowadzącego o
przepisanie dziecku epinefryny którą mogłabym mieć przy sobie na wszelki
wypadek?
    • malgorzata.jazdzyk Re: Ciężkie AZS a reakcja anafilaktyczna 03.01.06, 19:57
      DZiecko chorujące na AZS może wykazywać wzmożoną reakcję na alergeny.Moim
      zdaniem decyzję o pezepisaniu leku podejmuje lekarz prowadzący.Pozdrawiam.
    • nata76 Re: Ciężkie AZS a reakcja anafilaktyczna 04.01.06, 10:28
      Witaj, ja też mam córeczkę z ciężkim AZS. U nas IGE w zależnosci od badania
      wynosi 8000-20.000(przy normie do 26).
      W zeszłym roku,w listopadzie,mała miała wtedy1,5 roczku,pojechalismy do mojej
      babci. Małą tam weszła i zaczęła puchnoąc(teraz wiem,że kot+babcia gotowała
      grzyby), pojechaliśmy do szpitala, ale po drodze jużnam przestałwał oddychac.
      Od tej pory mam w domu epinefryne w zastrzyku i hydrokortyzon w tabl. choć
      widze ,że z wiekiem jest lepiej,np. mała nie ma już ciągle zaczerwienoinych i
      opuchnietych czków, co było dla mnie wskażnikiem,że coś nietak. POzdrawiasm Cię
      serdecznie...nata
      PS. jak wytrzymujecie noce????
      • alabama8 Re: Ciężkie AZS a reakcja anafilaktyczna 05.01.06, 08:30
        REAKCJA ANAFILAKTYCZNA: Dzięki za odpowiedź. Poproszę lekarza o epinefrynę, a
        hydrokortyzon w tabletkach? Jak dzieciak puchnie to chyba ego nie połknie, jak
        myslisz?
        NOCE: prawie nie pamiętam ostatnich dwóch lat, to było jak jakaś jazda na
        kolejce górskiej, zmęcznie, nie przespane noce, godziny drapania i masowania,
        tony leków i dzesiątki lekarzy. Od 2 miesięcy mały dostaje ENCORTON w
        tabletkach. Świństwo nieziemskie. Buzia mu zrobiła się jak księżyc, ma straszny
        apetyt, ale jest energiczny więc nie tyje. Efekty na skórze - cudowne -
        znikneła rybia łuska, wygoiły się głębokie rany, teraz ma tylko blizny, świąd
        znacznie się ograniczył, dziecko odżyło. Poprzednio gdy wracałam z pracy on już
        nie wstawał po popołudniowej drzemce tylko leżał w łóżku i się drapał do
        wieczora. Po raz pierwszy w swoim życiu może się normalnie wykąpać i bawić w
        wannie jak inne dzieci, gdy był poraniony każda kąpiel to był krzyk, wrzask i
        ból - wiadomo - rany go piekły od wody. Nie chwalę encortonu - piszę tylko jak
        na razie zmienił nam życie. Wiem że nie można go dawać w nieskończoność, ma
        efekty uboczne, ale redukuję dawkę i może uda nam się dotrwać do wizyty u
        immunologa.
Pełna wersja