Maść diprolene

29.12.05, 20:13
Mam pytanie odnośnie maści diprolene, którą przepisała mojemu synowi(20m-cy)
pani nefrolog. Czy stosowanie tej maści na napletek raz dziennie (w celu jego
odklejenia) jest bezpieczne? Z tego, co czytałam na forum "zdrowie dziecka",
jest to dość powszechnie przepisywany preparat przez chirurgów, zamiast
operacji stulejki(czy też zerwania napletka na siłę). Bezbolesny sposób
na "te" sprawy, ale czy bezpieczny u tak małego dziecka?
    • ewa.m.kaminska Re: Maść diprolene 30.12.05, 18:50
      Diprolene jest maścią zawierającą silny steryd. We wskazaniach do jego
      stosowania sa ciężkie stany zapalne skóry oporne na leczenie słabiej
      działającymi sterydami, łuszczyca, itp., ale na pewno nie ma smarowania napletka
      u takiego malucha. Nie wiem też, w jaki sposób ta maść miałaby zastąpić zabieg,
      bo jej działanie jest inne. Ze względu na toksyczność odradzałabym jej
      stosowanie, ale głos decydujący ma lekarz, który ją przepisał.
      • stasiomama Re: Maść diprolene 03.01.06, 10:25
        Zapraszam do wątku
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22158&w=33305700
        Na forum Reflux moczowy, ZUM, wady
        • bea-ta Re: Maść diprolene 04.01.06, 08:43
          To jest standardowa maść zlecana przez chirurgów dziecięcyh, jeszcze czasem
          zlecają cos z lżejszym hydrokortisonem. Efektem ubocznym sterydu jest
          zwiotczenie i zmniejszenie napięcia skóry i o to chodzi w tym wszystkim, bo
          dzieki tym efektom niepozadanym łatwiej zsunac napletek. Przy czy rób to bardzo
          ostroznie. Ja miałam dla 18m syna zlecone 3xdz przez 3-4 tyg. włąsnie diprolene.
          Miałam zsunąc maksymalnie jak sie da napletek i taki napiety posmarowac na
          złaczeniu z żołedzią. Po 3 dniach zerwałam synowi napletek!- nie wiem czy to nie
          efekt działania maść plus moja siła, a miałam wrażenie, że nie robiłam tego na
          siłe jak np. robią czasem chirurdzy zrywając dziecku szarpiąc czy zbyt mocno
          pociągając, może nie zachowałam zbytniej ostrozności, bo nie spodziewałam się
          takiego efektu. Oderwałam małą część napletka z jednej strony i trzeba było
          sciagna calośc u chirurga i mielismy horror- płacz przy siusianiu, ściaganiu
          prawie 6 dni itd.. Rób to wiec bardzo ostroznie, bo łatwiej i bezpieczniej
          ściaga się napletek w wodzie w czasie kapieli czy zaraz po niej niż tak na sucho
          na łózku jak dziecko tez może sie szarpnąć. Do 3 rz przyklejenie napletka jest
          fizjologia, ale po 12mz nalezy zajac sie za jego odklejanie solidniej- w czasie
          kapieli a jak to nie pomaga to sterydem. Przestudiowałam wiele dostepnej
          literatury, dlatego to piszesmileZabieg bezwzględnie wykonuje sie przy stulejce
          dającej balonik przy siusianiu, ZUM- blizny na nwerkach jesli sa zbyt często,
          stany zapalne. Inaczej jesli jest tylko napletek przyklejony to ćwiczymy go w
          kapieli lub stosujemy steryd, a jak nie da rezultatu to po 3rż u chirurga
          ściagamy chirurgicznie przy uzyciu cązków czy skalpela w znieczuleniu
          miejscowym. Niestety efektem jest cierpienie dziecka, mozliwośc ZUM , bo dziecki
          wstrzymują mocz- wartop dawac duzo pić i Furagin oslonowo to wazne, ciepłe
          kapiele w ziłoach - pisze to na wyrost może tez komus innemu się przydasmile
          Zastosuj maśc - nefrolog wie co robi, a Pani Ewa tez ma racje ale z punktu
          widzenia kosmetyki i pielęgnacji skóry, ale to nie maśc na efekty działania
          rzeczywistego zgodnie ze wskazaniami na której liczymy, ale na efekty uboczne
          działania sterydu!Bo dzięki nim ma odkleić się napletek, a warto zaryzykowac,
          zeby uchronic przed zabiegiem, ale niezrób tak jak jasmile
          Pozdr., Beata
          • stasiomama Re: Maść diprolene 04.01.06, 13:38
            My własnie stosujemy tą maść, bo synek ma ZUM i refluks.
            Mam nadzieje, że podczs piątkowego odklejania napletek zejdzie łatwiej i przy
            mniejszym bólu.
            • bea-ta Re: Maść diprolene 04.01.06, 14:09
              Koniecznie po chirurgicznym ściagnieciu dawaj duzo pić, żeby prowokowac mikcje i
              niech pediatra zleci Furagin odp. do masy ciała osłonowo, bo dzieci wstrzymuja
              mocz, a wam kolejny ZUM niepotrzebny! Do tego kup sobie vagosan i korę dębu i
              wkładaj do ziól malucha. Na siusiaki super działa neomycyna- maśc do
              oczu!!!Aerozol może szczypać, jak ściagniesz napletek polejesz rivanolem to
              posmaruj maścia i ściagaj, ściagaj..., bo zarośnie.Przez piersze dni na siusiaka
              zakładaj przymoczek z jalowego kompresu ( nie musi być jalowo, ale masz gotowe
              pociete) z gazy takie 9x9 są dobre i niech siusiak bedzie w takim okładzie z
              riwanolu. Po wszystkim dobrze stosowac oliwke, czy dolewac do kapieli- zap.
              sklejaniu i poslizgowa. My po przejściach to moge byc ekspertem w tych
              sprawachsmile))Napletek juz ściagasz dotad dopóki syn sam nie bedzie umiał tego
              robic, pozdr, Beata
              • bea-ta Re: Maść diprolene 04.01.06, 14:12
                Jeszcze- przez pierwsze 3 dni możesz podac jesli nie ma p/wskazań Nurofen-
                p/zapalny i p/bólowy w dawce odpowiedniej do wagi. U nas przy siusianiu był
                cyrk- syn krzyczał, trząśł się i po wysiusianiu był cały mokry- bardzo cierpiał.
                Skonczylo sie antybiotykiem, bo tak wstrzymywał mocz, ale siusiak sie wygoił
                dzieki neomycynie od pediatry.B.
                • stasiomama Re: Maść diprolene 04.01.06, 14:53
                  Dzięki za rady.
                  Ściągamy mu napletek codziennie podczas kąpieli a jak ma czerwony to smarujemy
                  atecortinem.
                  Zauważyłam, ż epo cewnikowaniu (miał cewnik przez 8 dni, po operacji) cewka
                  jest większa niz była wzceśniej
                  inie wróciła do poprzenidego rozmiaru.
Pełna wersja