maccam1 13.01.06, 08:30 Co to może być i od czego ? Moja misia ma takie krostki na psipsi a nie na pupci, wiec uczulenie na chusteczki czy pieluszki raczej odpada...Miałyscie kiedyś tak ? Prosze o rady... Pozdrawiam serdecznie i ciepło - Joasia Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
z1mka Re: Krostki na "psipsi" 13.01.06, 09:17 Moja właśnie też ma takie, ale dziś już wiem, że to po pieluszkach huggis. Smarowałam czym było można i nic. Założyłam jej na noc "biedronkową" pieluchę (taką jak zawsze używamy) i wszystko zniknęło, prawie, a w każdym razie wygląda o niebo lepiej. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: Krostki na "psipsi" 13.01.06, 11:08 To może być wszystko, stawianie diagnoz przez internet, w dodfatku na podstawie tak skąpych informacji, zakrawałoby na kretynizm Moja córka miała krostki, pediatra kazała stosować tormentiol, bo nie rozpoznała idiotka zwykłej drożdżycy. Na szczęście zamiast tormentiolu (skądinąd dozwolonego od 3 r.ż., a córka miała wtedy jakieś 15 m-cy) poszłam do dermatologa. Polecił Clotrimazol i po pierwszych godzinach było dużo lepiej, a po kilku dniach nie było już śladu. Może zamiast eksperymentować, też się wybierz do lekarza? Odpowiedz Link Zgłoś
z1mka Re: Krostki na "psipsi" 13.01.06, 11:39 Hmm. Nie stawiam żadnych diagnoz. maccam1 zapytała więc odpowiedziałam, nie powiedziałam,że jej miśka na pewno ma to samo. Bez sensu. Nie wiem o co ten krzyk. Moje dziecko ma to od niedawna, podejrzewałam że to przez pieluchy i moje podejrzenia okazały się słuszne, gdyby nie, to dobrze wiem do czego służy lekarz pediatra, czy dermatolog, a do czego internet. Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: Krostki na "psipsi" 13.01.06, 12:26 Ojej, z1mka, ja nie pisałam tego odnośnie Twojej wypowiedzi! Nie bierz moich słów osobiści, bo naprawdę nie są kierowane w Twoją stronę. Pisałam to do autorki wątki i wyłącznie apropo jej słów ("Co to może być i od czego?, Prosze o rady..."), nie Twoich. Naprawdę Troszeńkę dystansu Pozdarwiam, Aga Odpowiedz Link Zgłoś
z1mka piątek 13 13.01.06, 12:38 NIe wzięłam do siebie. Fakt, uważam, że my mamy nie mamy prawa stawiać tutaj diagnoz. dzielimy się tylko swoimi spostrzeżeniami i doświadczeniami. I uważam, że autorka ma prawo prosić o radę, choćby po to, żeby usłyszeć, że może powinna się udać do lekarza. A dystans dziś szczególnie jest nam potrzebny))Pozdrawiam i autorkę i moderatorkę... a co, siebie też pozdrawiam)) Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: piątek 13 13.01.06, 12:47 Ja też uważam, że jak najbardziej ma prawo, co więcej, nawet powinna zapytać i poprosić o radę, a co! Chodzi o to, że tak czy siak nikt wirtualnie, niestety, nie wyleczy skóry Jej dziecka. Pozdrawiam przezornie (nawet nie wiedziałam, że już 13, w dodatku piątek!) Odpowiedz Link Zgłoś
spumka Re: Krostki na "psipsi" 13.01.06, 13:29 > Moja córka miała krostki, pediatra kazała stosować tormentiol, bo nie > rozpoznała idiotka zwykłej drożdżycy wolałabym, aby szczególnie moderatorka nie używała takich zwrotów... a dodatkowo prośba o radę i jej udzielenie nie uważam za kretynizm... chyba na takich zasadach działa to forum... Żadna z nas nie pisze tu jako lekarz, ale jako mama i dlatego nie można tu mówić o stawianiu diagnoz... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: Krostki na "psipsi" 13.01.06, 13:43 Bardzo Cię przepraszam, ale teraz jestem zwykłym userem, a nie moderatorem (jako moderator mam czerwonego nicka). A pediatra naprawdę jest idiotką - mało jak na lekarza wie, na drożdżycę poleca zakazany dla dzieci tormentiol, na pleśniawki aftin, a na trzydniówkę antybiotyk. I z całym szacunkiem, ale nie napisałam, że prośba o radę jest kretynizmem, to już oszczerstwo i gruba przesada z Twej strony! Przeczytaj uważnie, napisałam, że "To może być wszystko, stawianie diagnoz przez internet, w dodfatku na podstawie tak skąpych informacji, zakrawałoby na kretynizm " - popraw mnie, jeśli się mylę, ale chyba źle odczytałaś, prawda? Ponadto emotikona na końcu zdania też ma znaczenie. Pozdrarwiam i cóż, Tobie też życzę trooszkę dystansu driadea Odpowiedz Link Zgłoś
joasia76 Re: Krostki na "psipsi" 13.01.06, 12:50 moja też tak miała (od pampersów), pediatra z Centrum Zdrowia dziecka kazała stosoać clotrimazol - pomogło. Zmienilam tez pieluchy na rozzmanowe. teraz zas jestesmy na huugiesach i od 3 dni krostki. smaruje od wczoraj clotrimazolem i jest lepiej. I po poludniu jade po rossmanki Odpowiedz Link Zgłoś
mama1232 Re: Krostki na "psipsi" 13.01.06, 13:34 moja tez miala,ale zadne clotrimazole i inne ne pomagaly bo sie okazalo ze ma sklejone wargi sromowei stad te krosty..ginekolog posmarowal lignocaina,rozkleil dal metronidazol w zelu i zniklo Odpowiedz Link Zgłoś