goja78
14.01.06, 00:00
moja 2 letnia corcia ma kilka TYCH mieczkow na rece i przniosly sie na zebra.
ma to juz dlugo ale z pediatra zrzucalysmy to poczatkowo na jakies uczulenie.
cale szczescie ze poszlam do dermatologa. zaluje ze tak pozno. moze z jednym
latwiej byloby sie rozprawic. a teraz mam masc 'aldara' ktorej jest tyle co
kot naplakal . nie wiem co dalej. corka nie ma stwierdzonego azs
co dalej!? az sie boje jak przyjdzie lato....
aha i jedyna pocieszajaca info jest to ze organizm dziecka jest w stanie sam
sie z tym rozprawic
i co dalej????