blueluna
24.01.06, 13:09
Wlasnie dostalam dla mojego synka masc bizmutowa do smarowania skory.
Wlasnie czytam ze tak male dzieci - szescio miesieczne - nie powinny miec tej
masci uzywanej...
Gdy Przemek sie urodzil w szpitalu sw. Zoffii w Warszawie wszystkie matki
dostawaly do wyboru Tormentiol ilub Linomag.
Z zaleceniem - ze maja byc uzywane do codziennej pielegnacji i zapobiegania
odparzeniom - a gdy te sie pojawia - to nalezy smarowac bardzo grubo.
Masc bizmutowa dostalam od lekarki z CZD.
Czy ktos moglby mi napisac na czym polega szkodliwosc kwasu bornego u dzieci?
I bizmutu?
Uzywalismy tormentiolu dlugo i od urodzenia Przemka - wlasnie sie okazalo ze
nasz synek jest na cos dziwnego chory - ma obrzeki (prawdopodobnie od
poczatku niemal - tylko nikt tego nie zdiagnozowal wczesniej), blednie na
kilka sekund wielokrotnie w ciagu dnia, ma jakies szmery w sercu, problemy ze
skora (dziwne, skora jest niby sucha na calym ciele, ale zaczerwienienia i
suchosc ulegaja zmianom czesto kilka razy w ciagu godziny - suchy jak pieprz
brzuch z czerwonymi plamami w jedna chwile moze zrobic sie gladki i blady).
Wlasnie jestemy w trakcie diagnozowania przyczyny.
Czy przyczyna moze lezec po stronie Tormentiolu??
Czy mam uzywac masci bizmutowej czy po prostu ja wywalic?
jak moze sie objawiac szkodliwosc tych preparatow?
Bylabym wdzieczna za odpowiedz...