justka73
09.02.06, 19:35
W grudniu u mojej 3 miesięcznej córki na policzkach i kolanku pojawiły się
suche zaczerwienienia z drobnymi krosteczkami, lekarz prowadząca orzekła, że
to alergia na mleko krowie, przepisała maść z Vit A i Clemastinum, oraz 2x
dziennie Elidel, poza tym nakazała zmianę mleka na Bebilon Pepti (karmię
systemem mieszanym – w dzień pierś, ostatni posiłek to butla) oraz
zastosowanie diety eliminacyjnej. Jednak zmiany nadal pojawiają się w
mniejszym lub większym nasileniu, ostatnio coraz większym. Stosowałam również
bepanten i przez pewnie czas pomagał. Zaczerwienienia bledną po spacerze, a
robią się ogniste po np. kąpieli. Myjemy małą w Oilatum. Ponieważ nie było
większej poprawy wybraliśmy się do dermatologa, który rozpoznał łojotokowe
zapalenie skóry i przepisał maść cholesterolową z cynkiem (stosować 2x
dziennie). Mam wrażenie, że po tej maści suchość skóry i zaczerwienienie
nasiliło się. Z przerażeniem zauważyłam, że zmiany zaczynają się rozszerzać –
pojawiły się na skroniach, kończynach i karku. Dermatolog przepisał tylko tę
maść, twierdząc, że ŁZS sam przejdzie po zakończeniu okresu grzewczego i
zimie. Generalnie raczej zbagatelizował problem, a mnie coraz bardziej
przeraża to co córka ma na twarzy. Czym mogę smarować te zmiany? Jak mam
pielęgnować jej skórę, czy stosować dalej maść cholesterolową i z Vit.A?
Proszę o radę.