kamillala
13.02.06, 22:02
Moj prawie siedmiomisieczny synek ma podobno azs (dwa tyg. temu stwierdzil to
dermatolog). U niego objawia sie to suchymi, zgrubialymi i zaczerwienionymi
plamkami w okolicach lokci i na kolankach. Wczesniej "leczylam" go sama -
kąpałam w Oilatum, kremowalam masiac cholesterolowa, Ballneum i Clobazą i te
plamki znikaly i potem znowu pojawialy sie.
Dermataolog zalecil mi cala artlerei lekow - wit. A, olej z wiesiolka,
Ketotifen, wapno oraz do smarowania krem z wazeliny i parafiny (bo masc
cholester. wg niego za tłusta) i Pimafucort na zmiany. Od momentu
zastosowania sie do ww. (a juz minely dwa tyg.) nie dosc, ze synkowi w ogole
nie zniknely zmiany (a wczescniej znikaly po kilku dniach) to jeszcze
pojawiaja sie nowe i jakas wysypka na pleckach.
Musze przyznac, ze z duzym oporem podchodze do sterydow, ale zaufalam
lekarzowi. Jestem jednak rozczarowana. Dodam, ze czesciowo karmie piersia i
od tych dwoch tygodni mam sama takze restrykcyjna diete (wczesniej nie pilam
mleka i przetworow mlecznych, nie jadlam cytrusow, teraz nie jem takze jaj,
ryb, czekolady i w ogole słodyczy etc.), a nic sie nie poprawiło.
Dlaczego ten Pimafucort nie zadzialal? Czy teraz dziecko dostanie jakis
silniejszy steryd? Jak tego uniknac?
Dziekuje za pomoc.