lambert_lew
29.09.06, 21:00
Moja Córeczka ma obecnie skończone 5 m-cy. W 3 miesiącu życia okazało się że
ma skazę białkową, i do nie dawna dawaliśmy sobie z tym radę dość dobrze. Ale
jakieś 4-5 tygodni temu pojawiła się jakaś dziawna wysypka, która jest na
brzuszku, pleckach i częściowo na nogach. Zauważyliśmy z żoną, że wysypka jest
tylko tam gdzie ciało styka się z ubraniem (np. pod pampersem nie ma nic, jest
czyściutka skóra). W związku z tym mam pytanie czy jest możliwe że uczulenie
powoduje jakieś ubranko. Staramy się używać raczej dobrych gatunkowo ciuszków
a i pranie robimy w proszku Jelp. Czy ktoś spotkał się z czymś takim?.
Niestety wizyty u lekarzy przyniosły tylko tyle, że każdy stwierdzał coś
innego (jeden nawet stwierdził że Córka może mieć uczulenie na Pampersa albo
na nutramigen- a pupcia jest jak u niemowlaczka). Wszystko byłoby jeszcze nie
takie złe do zniesienia gdyby nie to że ta wysypka musi swędzieć, bo nasze
dziacko się ciągle drapie. Stosujemy leki przeciw świądowi ale i tak córka
czasem wygląda jakby ją ktoś wychłostał. Aha i wysypka nie jest ciągła tylko
pokazuje się "falami", tzn. pojawia się, trochę uda się nam ją zdusić a ona
pojawia się znowu i tak już ponad miesiąc.
Stosujemy:
- cropoz g
- hydroxylinum
- balneum baby krem
- maść cholesterolową
- latikort (sporadycznie bo to steryd)
Jak ktoś może to proszę o pomoc!!!