witam Pani doktor, moze mi Pani pomoze...

13.12.06, 08:57
nie wiem czy uzyskam od Pani informacje ale zapytam....
Mam córeczkę ma 15 -cy od 3 miesięcy zauważyłam zmiany na jej paznokciach. We
wrześniu córka miała zabieg cystoskopii i od tamtej pory zażywa furagin z
początku myślałam ze to od leku pożółkły jej paznokcie. Byłam z nią u
dermatologa jednakże Pani doktor nie umiała stwierdzić co to może być.
Wysłała nas na badania morfologii (wyniki są dobre) oraz bad. mykologiczne
pierwsze badanie nie stwierdziło grzybni. Posiew tez wykluczył grzybicę. Jej
pazurki są w tej chwili żółte, małe paluszki wraz z jednym z dużych paluchów
od połowy są żółte, drugi duży paluch jest cały żółty i zrobił się wypukły.
Paznokcie wydaja się kruche, i łuszczące w szczególności sprawa łuszczenia
dotyczy tych dużych paluchów.
Ponowiłam wizytę u innego dermatologa, który tez nie postawił jednoznacznej
diagnozy, rownież skierował nas na badania mykologiczne pod kontem
drożdżaków, wyniku jeszcze nie mam. Dermatolog zasugerował ze mogą to być
objawy wrastających paznokci. Nie jestem lekarzem ale wydaje mi się że
wstępna diagnoza Pani doktor będzie prawidłowa. Przeraza mnie to, co
znalazłam w internecie na ten temat. Jednakże nigdzie nie natknęłam się na
sposób leczenia tej choroby u tak małych dzieci. Dodam ze córka dopiero
zaczęła chodzić. Proszę mi powiedzieć jak wygląda przebieg leczenia u takich
małych dzieci, czy dalej praktykuje się metodę leczenia poprzez ściąganie
paznokci? Czytała w internecie ze można na paznokieć założyć klamrę ale nie
wiem dokładnie na czym to polega i czy stosuje się to u takich maluszków.
Proszę o poradę jak sobie radzić z jej paznokciami aby nie przysparzać jej
bólu.
    • helga76 rozumiem,że moje pytanie nie znajdzie odpowiedzi.. 14.12.06, 11:37
    • malgorzata.jazdzyk Re: witam Pani doktor, moze mi Pani pomoze... 17.12.06, 13:11
      Na podstawie tego opisu i bez obejrzenia dziecka nie jestem w stanie Pani pomóc,
      bo w takim przypadku trudno postawić jednoznaczną diagnozę. Proszę zaufać
      swojemu leekarzowi, nadal stosować się do jego zaleceń i poczekać na efekty.
      Pozdrawiam.
Pełna wersja