niuniek011
20.12.06, 17:38
Trochę sie przeraziłam-zaufałam lekarzowi i czuję się fatalnie. Czy
przyjmowanie gaspridu, o którym pisałam wczesniej w watku P.Ewo dwa pytanka,
przez cztery tygodnie mogło mieć jakieś nieodwracalne skutki? Corka była
ciągle zmęczona, bolała ja głowa, nawet się pochorowała. Wczesniej
przyjmowała laktulozę, duphalac, debridat, lacidofil, trilac, wszystko bez
skutku.Teraz ten nieszczesny gasprid, który wlasnie ląduje w koszu. podajemy
suszone sliwki i poimy, tyle w domu- na diete przedszkolną nie mamy wplywu. O
rany, boję się, bo wczesniej tez były nietrafione diagnozy i leczenia
(np.tradzik niemowlęcy leczylismy miesiącami tribiotikiem), ciekawe co nas
jeszcze czeka...Pozdrawiam