marcjanna78
30.12.06, 13:37
Może znajdzie sie na forum mama, która miała lub ma podobna ytuację, otóż:
mój synek ma prawie 4 miesiące. jak miał miesiąc dostał takich potówek, że
musiałąm podawać mu antybiotyk, po wymazach okazało się, że ma na skórze
gronkowca. Później był spokoj, buźka i ciało czyściutkie. Od 3 tyg zauważyłam
na ciele małe krosteczki, niewielkie ilości. Podczas pielęgnacji na szyjce
pojawiło sie zaczerwienienie, myslałam, że to odparzenie, ponieważ synek ma
dużo fałdek. Po kilku dniach pojawił się liszaj, na pleckach też, w zgięciach
rąk i nóg również. Pojechałam do lekarza, okazało się, że mały ma atopowe
zapalenie skóry.Smaruje te zaognione miejsca pimafucortem i kremem cutibaza.
Poczytałam na temat AZS i jestem załamana. Ani ja ani nikt z rodziny nie miał
problemów skórnych ani alergii.
Czy mozliwe jest żeby lekarz wystawił błędną diagnozę? Czy któraś z mam tez
miała podobny przypadek?