eglis
23.05.07, 18:10
Witam i bardzo proszę o poradę. Mieszkamy w Stanach i bardzo zależy mi na
konsultacji z polskim lekarzem. 3-letnia córka 2 tygodnie temu dostała na
dłoniach (tylko wewnątrz) rozległej wysypki - w zasadzie były to czerwone,
swędzące placki. Po ok. 10 dniach czerwień ustąpiła i naskórek zaczął się
łuszczyć. Teraz skóra jest łuszcząca się i zmacerowana, b. sucha. Na wierzchu
dłoni, na palcach pojawiły się maleńkie bezbarwne pęcherzyki (jednak w b.
niewielkiej ilości).
Pediatra powiedział nam na konsultacji ok. tydzień temu (zanim skóra zaczęła
się luszczyc), że to zapewne odczyn alergiczny na coś co córka dotknęła. Nie
chce mi się jednak za bardzo w to wierzyć z uwagi na długotrwałe efekty,
obecne łuszczenie i pęcherzyki. Skóra dalej córkę swędzi, choć w mniejszym
stopniu. Podejrzewałabym grzybicę, ale nie jestem pewna czy ona może się
pojawić tak z dnia na dzień? Corce obsypało dłonie dosłownie w ciągu jednej
nocy.