jaa_klaudiusz
13.09.09, 10:40
Pytanie w zasadzie retoryczne.
"Zbiór kartek" opatrzony tą nazwą dałem ostatnio do przeczytania profesorowi
Politechniki Wrocławskiej który brał udział w opracowywaniu strategii rozwoju
Wrocławia. "Dokument" ten według niego nie nadaje się nawet do powieszenia w
kiblu na gwożdziu ze względu na papier na którym go wydrukowano. Przepisany
miejski rocznik statystyczny, "koncert życzeń osiedlowych" i "jasełek
wyborczych". Żadnej wizji rozwoju miasta na tle planów rozwoju regionu i
kraju. I żeby było jasne dotyczy to tak samo strategii rozwoju miasta
opracowanej przez poprzednią ekipę SLD.
Dlaczego do opracowania strategii rozwoju miasta nie poprosi się wykładowców
miejscowych uczelni, dyrektorów przedsiębiorstw, ekspertów, byłych prezydentów
miasta, radnych. Strategia Rozwoju miasta powinna być dokumentem ponad
partyjnym, profesjonalnie opracowanym, służącym na lata, tak aby kolejni
prezydenci realizowali zawarte w niej "wytyczne" a nie kierowali się "wizjami
i hitami wyborczymi" lub "szczytowaniem radnej Szczytniewskiej" tzn. parkami
dla piesków.
W poszukiwaniach materiałów do swojej pracy naukowej z "przykrością" znalazłem
profesjonalnie opracowaną strategię rozwoju miasta Płocka. Płock miał być 160
tysięcznym miastem, w pobliżu którego miały przebiegać autostrady, przez Płock
droga szybkiego ruchu, duży port przeładunkowy na Wiśle. Miasto miało być
"regionalnym" ośrodkiem przemysłowym i naukowym. Miał być "wytyczony" nowy
układ ulic miejskich i dzielnic ...........itd...... itd.
Strategię ta opracowali niemieccy najeżdzcy w 1940 roku. Ot paradoks historii.
Przykre jest to że mimo że wielu osobom z aktualnej rady miasta próbowałem
przedstawić pomysł aby do opracowania strategii rozwoju miasta wzorem
Wrocławia zatrudnić miejscowych naukowców i ekspertów, nie wyrażają oni
jakiegokolwiek zainteresowania tym aby coś zmienić. Są zadufani w sobie i
pewni swojej nieomylności.
Miejmy nadzieję że historia to oceni.