Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum

21.09.09, 19:03
Ludzie, którzy są z higieną na bakier, nie zrozumieją. Powinno zakładać się specjalne klasy dla niechlujów - szorty, przepocone koszulki, brudne majty itd. W końcu wolność.
    • Gość: Anonim Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.09, 19:40
      A czy higienicznie jest się pocić w długich spodniach? Niech nauczyciele spróbują wracać zatłoczonym autobusem do domu w godzinach szczytu gdy jest ciepło...
      • czarny-misio Myślę że ten uczeń podniecał 22.09.09, 08:09
        to coś co prowadzi religię bo z pozostałych przedmiotów go nie wywalili, widać
        dyrektorek tego nie zajarzył musi być cholernie katolicki.
        Nie wysyłając dziecka na religię masz większą szanse że dziecko będzie normalne.
        • Gość: okno Re: Myślę że ten uczeń podniecał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.09, 11:46
          taa najlepiej, kuźwa, wyślij go na naukę koranu.
        • Gość: Krysia Re: Myślę że ten uczeń podniecał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.09, 14:32
          nie wywalili go, bo cały czas był w długich. Uczeń przyszedł dopiero
          na religię w majtkach po wuefie. Uważam, że spodnie takie do kolan
          mogłyby być, ale szorty zdecydowanie nie. To niechlujstwo.
      • Gość: :)) Jajo, jesteś niestety przykładem forumowej głupoty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.09, 08:51
        a nie jej pogromcą. Chciałeś może dobrze, ale wyszło, jak wyszło...
      • kronopio77 Jajo jesteś niestety przykładem forumowej głupoty 22.09.09, 08:56
        a nie jej pogromcą, jak napisałeś w stopce. Wskaż miejsce w tekście, w którym zarzucono chhłopakowi brak higieny. I udowodnij, że noszenie w ciepłe dni grubych i długich spodni jest bardziej higieniczne od noszenia krótkich. A potem wygłaszaj swoje durne opinie.
        • Gość: okno Re: Jajo jesteś niestety przykładem forumowej głu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.09, 11:49
          A kto mu każe nosić grube spodnie? W pierwszym lepszym sklepie znajdziesz cienkie, letnie spodnie!
          No bo skoro mu gorąco to dlaczego też nie zdjął koszulki do szortów??
      • Gość: ojciec ucznia Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.028.c81.petrotel.pl 22.09.09, 16:44
        A najprzyjemniej jest jak trzydziestu gó...arzom w zamkniętym pomieszczeniu śmierdzą przepocone skarpety.
      • sllepyhead Za moich czasow religia byla w Kosciele i nikomu 15.10.09, 14:31
        szorty nie przeszkadzaly.
      • sllepyhead A co z WF? tez za drzwi??? LOL 15.10.09, 14:33
    • Gość: bija Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.plock.mm.pl 21.09.09, 19:40
      Nie było słowem, że szorty były brudne czy przepocone.
      Ciekawe dlaczego żadnemu innemu nauczycielowi nie przeszkadzało pojawienia się
      tego ucznia w szortach tylko księdzu ?
      Czyżby on jeden miał jakiś uraz do krótkich spodenek ?
      • Gość: bija Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.plock.mm.pl 21.09.09, 19:56
        Sorka doczytałam, że to było po wf.
        Faktycznie mogło od kolesia waniać, fuj.
        • Gość: mm Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.070.c71.petrotel.pl 21.09.09, 20:06
          ..widać tatuś chce byc mądrzejszy(mocniejszy). Jak mu nie pasuje
          regulamin szkoły ,to niech synusia przeniesie do innej. Jakoś inni
          uczniowie nie chodzą w krótkich gaciach , tylko ten jedyny
          orzeszek.....
          • Gość: szorty Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.101.c81.petrotel.pl 21.09.09, 20:23
            z tej szkoly to robia nie wiadomo co, a w urzedach tez laza w krotkich spodnicach i maja dekoldy. A moze mnie rozprasza jak nauczycielka ma sukienke (spodnice) przed kolano albo lekko za i co...
            Pomijam tu fakt ze jak ktos sie nie przebiera po wfie to takze przyznam ze to przegiecie.
            Ja taze w czerwcu chodzilem w krotkich spodniach i co wychowawca mi nie raz zwracal uwage ze to nie przystoi ale co to, a gdzie ja chodzilem. Dla ucznia szkola to przymus a nie swietosc myla sie Ci co uwazaja ze uczniowie tak beda myslec o szkole.
            • Gość: brum Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: 85.219.142.* 22.09.09, 08:05
              > z tej szkoly to robia nie wiadomo co, a w urzedach tez laza w krotkich spodnica
              > ch i maja dekoldy

              a ja myslalem ze dekolty...
              • sokolasty Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum 22.09.09, 09:25
                Sorka doczytałam, że to było po wf.
                Faktycznie mogło od kolesia waniać, fuj.


                Wcale nie jest napisane, że chłopak był po WF, a tylko, że często uczniowie się
                nie przebierają.

                No cóż, widać higienicznie jest się pocić w długich niż nie pocić w krótkich.
                • krzych.korab Jak kogoś podnieca widok chłopięcych kolan to 22.09.09, 09:32
                  powinno się go leczyć. Dyrektora też (aby przestał bać się klechów).
                  • Gość: okno Re: Jak kogoś podnieca widok chłopięcych kolan to IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.09, 11:43
                    Ty tak stale masz coś nie tak z głową?
                    • Gość: Smok Nie, każdy gej po przeczytaniu o gostku w szortach IP: *.acn.waw.pl 22.09.09, 19:41
                      myśli tak samo.
        • shadowofthebeast Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum 22.09.09, 10:48
          Po wf idzie się pod prysznic, przebiera w inne spodnie i hulaj dusza. Nie widzę problemu. Chyba, że młody biega na wf w tych samych spodniach, albo szkoła nie ma pryszniców...
        • Gość: pm Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.09, 18:32
          no to szorty czy krótkie spodnie?
          i gdzie jest powiedziane, że to były przepocone spodenki po w? jest tylko domysł
          dyrektora: "podkreśla, że uczniom najczęściej nie chce się przebierać po
          lekcjach WF i stąd szorty".
          powariowali w tej szkole, będą sekować ucznia za krótkie spodnie. masakra! co
          na to rzecznik praw ucznia?!
          uczeń też pyskaty ('no to mogę wyjść')
      • Gość: nauczyciel Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.09, 21:54
        Myślę, że większość nauczycieli nie chce zadzierać! A uczeń powinien
        się stosować do regulaminu szkoły, a rodzic niech ma świadomość, że
        szkoła to nie jego folwark. Dla księdza rada: jak uczeń zdecyduje
        się wyjść z klasy, to wpisz absencję w dzienniku i oznacz jako
        ucieczkę!!! Ty będziesz czysty, gdyby modnisiowi coś się stało.
        Dziwne, znowu na księdza...
        • Gość: testman Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.xdsl.centertel.pl 21.09.09, 22:16
          pozostaje pytanie, co powinno się znalezc w takim regulaminie.

          moim zdaniem popadamy w dwie skrajnosci: albo nikt nie zwraca uwagi na regulamin
          albo regulamin rozrasta sie bez organiczen poprzez wpisanie setek szczegolowych
          nakazow i zakazow.

          ponadto nakazy i zakazy powinny miec swoje uzasadnienie - latwo wpisac wiele
          zasad, ktore beda nagminnie lamane.

          to szczegolnie wazne w gimnazjum, ktore pozostaje szkola obowiazkowa (!). nie
          przekonuje mnie twierdzenie, ze gimnazjum mozna zmienic (= znalezc szkole z
          bardziej odpowiadajacym mi regulaminem). wyobrazmy sobie, ze wszystkie gimnazja
          w danym miescie (lub w calej Polsce) wprowadzaja jakis absurdalny przepis -
          dokad ma sie przeniesc uczen, by zrealizowac obowiazek edukacji??
          • Gość: Behemot Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.171.201.101.awakom.net 22.09.09, 07:16
            A może by tak od drugiej strony:
            To młody człowiek i głupi rodzic powinni się dostosowac do wprowadzonych regulacji.
            A co jak rodzic zacznie pozwalać palić, żuć gumę, jeść na lekcji, bekać, etc.?
            • Gość: testman Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.xdsl.centertel.pl 22.09.09, 08:33
              palenia zakazują odpowiednie ustawy - z tego co pamiętam w całej szkole, do
              czego nauczyciele nagminnie się nie stosują

              żucie gumy nie jest dla mnie problemem - może miec nawet wartosc dodana, gdy
              uczen 'przyjdzie' do odpowiedzi

              bekanie to kwestia dobrego wychowania - moge zaakceptowac tylko u
              przedstawicieli kultur, w ktorych bekanie jest elementem dobrego wychowania

              nie jestem pewien jak poradzic sobie z jedzeniem na lekcji - pewnie
              wprowadzeniem odpowiedniej przerwy na lunch/sniadanie. bo przy calej akcji ze
              sklepikami, nad kultura jedzenia nikt sie nie zastanawia: uczen w 10 minut ma
              sie spakowac, przejsc do innej klasy (czesto na drugim koncu szkoly), wysikac i
              jeszcze najesc.
              • sokolasty Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum 22.09.09, 09:26
                I jeszcze zapalić za szkołą!
                • Gość: testman Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.xdsl.centertel.pl 22.09.09, 10:45
                  to wyjasnia, dlaczego uczniowie przychodza na lekcje spoceni - musze sie niezle
                  nalatac.

                  a taka pani nauczycielka albo ksiadz przychodzi 5-10 minut po dzwonku
                  wypachniona i usmiechnieta: zwykle do tej samej klasy, papierosek wypalony w
                  pokoju nauczycielskim, kibelek oddzielny ;)
                  • Gość: tak-sobie Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.icpnet.pl 22.09.09, 11:39
                    skoro przychodzi 5-10 minut po dzwonku to logicznym jest ze uczen ma
                    wiecej czasu dle siebie na przyklad na jedzenie czy co tam musi
                    zrobic. nie widze problemu, chyba obie strony powinny byc
                    zadowolone. :)
                    • Gość: testman Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.xdsl.centertel.pl 22.09.09, 13:10
                      ach, gdyby ZAWSZE przychodzili 5-10 minut po dzwonku. ale nie ma tak łatwo. a
                      jak na dalej przerwie pani nie miala potrzeb filozoficznych i przyjdzie o
                      czasie? uczniowi zostaje odnotowane spoznienie a pani nauczycielce nie.

                      ps. program nauczania przewiduje dla kazdego przedmiotu konkretna liczbe lekcji
                      tygodniowo. jesli w roku szkolnym mamy na przyklad 100 godzin po 45 minut
                      teoretycznie, a nauczycielka zwykle spoznia sie 5 minut, to daje nam 1/9 czasu
                      lekcji stracone!
              • Gość: ticzer Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.09, 21:50
                Żucie gumy - w porządku, ale bez mlaskania! Ale gdy komuś coś tłumaczę i słyszę
                w lewym uchu mlaskanie to mnie ponosi, że hej. Zaraz sprawdzę stan wiedzy bieżącej.
            • adamp_314 Niebezpieczni rodzice 22.09.09, 09:10
              Moja córa na razie chodzi do przedszkola. Wysyłając ją tam miałem sporego
              stracha - po lekturach gazetowych wydawało mi się, że to nauczyciele są tam
              zagrożeniem dla dzieciaka. W rzeczywistości okazuje się, że największym
              zagrożeniem są co po niektórzy rodzice (na szczęście wyraźna mniejszość).

              Moim zdaniem powinna istnieć instytucja mediatora niezależnego od szkoły, który
              w sytuacjach jak ta z artykułu, próbuje doprowadzić do współpracy pomiędzy
              szkołą a rodzicem. Jeśli mediator uzna, że wina jest po stronie rodzica i
              przypadek jest beznadziejny - powinno się wyrzucić uczniaka na zbity pysk z
              adnotacją, że odtąd rodzic realizuje obowiązek edukacyjny na własny koszt i
              kurator kontroluje jak się wywiązuje z tego obowiązku. Może wtedy doceni
              edukację, którą synalek otrzymywał za darmo.
              • Gość: testman Re: Niebezpieczni rodzice IP: *.xdsl.centertel.pl 22.09.09, 09:15
                nie ma edukacji za darmo. wszyscy podatnicy na nią płacą.
                a z tych opłat, czyli podatków, wspomniany w artykule ksiądz pobiera pensję.
              • Gość: 123 Re: Niebezpieczni rodzice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.09, 09:29
                > Moja córa na razie chodzi do przedszkola. Wysyłając ją tam miałem sporego
                > stracha - po lekturach gazetowych wydawało mi się, że to nauczyciele są tam
                > zagrożeniem dla dzieciaka. W rzeczywistości okazuje się, że największym
                > zagrożeniem są co po niektórzy rodzice (na szczęście wyraźna mniejszość).


                Gadałem w czasie urlopu z wieloma nauczycielami. Pytałem jak to jest z "tą
                okropną, co rok to gorszą, młodzieżą". Odpowiedzi były mniej więcej podobne:
                nie jest tak źle jak się powszechnie myśli, są oczywiście skrajności, średnio
                też jest gorzej niż przed laty ale bez przesady, gimnazja to nie był najlepszy
                pomysł. Jednak zdecydowanie najgorzej jest z rodzicami. Z uczniami da się wiele
                spraw załatwić. Rodzice to porażka...
        • topewnieja Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum 22.09.09, 08:55
          a mnie to nie dziwi ...widocznie zasłużyli sobie na to chłopcy w sukienkach
          którym przeszkadzają w lekcji młodsi chłopcy w krótkich spodenkach.
        • Gość: Yogi Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.adsl.inetia.pl 22.09.09, 10:41
          Człowieku! Tyś nie nauczyciel, a zwykły belfer!
        • Gość: Po prostu:ja Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: 62.87.132.* 22.09.09, 13:04
          Gość portalu: nauczyciel napisał(a):

          > Myślę, że większość nauczycieli nie chce zadzierać! A uczeń
          powinien
          > się stosować do regulaminu szkoły, a rodzic niech ma świadomość,
          że
          > szkoła to nie jego folwark. Dla księdza rada: jak uczeń zdecyduje
          > się wyjść z klasy, to wpisz absencję w dzienniku i oznacz jako
          > ucieczkę!!! Ty będziesz czysty, gdyby modnisiowi coś się stało.
          > Dziwne, znowu na księdza...

          Oj, Panie nauczycielu i tu się Pan myli - szkoła jest rowniez dla
          rodziców, zdecydowanie powinniście brać ich zastrzeżenia również pod
          uwagę. Cos tu sie pomieszało i absolutnie nie jest to dobre!!!
        • anna22290 Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum 23.09.09, 13:09
          wspaniale ze ten post jest od dobrze wycwiczonego katolika ,tylko tu
          cala sprawa dotyczy dziecka a nie biednego pokrzywdzonego
          swietojebliwego ,ktory religie powinien wykladac poza szkola to co
          razi ksiedza nie razi innych ludzi a szkoa to nie syminarjum.
    • Gość: Cień Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.plock.mm.pl 21.09.09, 20:20
      Czarne draństwo się panoszy myślą że im wszystko wolno. a dlaczego
      czarny chpdzi w kiecy a nie w spodniach/?
      • eti.gda Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum 22.09.09, 15:28
        Gość portalu: Cień napisał(a):

        > Czarne draństwo się panoszy myślą że im wszystko wolno. a
        dlaczego
        > czarny chpdzi w kiecy a nie w spodniach/?

        No popatrz, a nasz ksiądz katecheta chodził w spodniach! Ale to bylo
        w roku 1959, a więc w PRL. Wyjaśniam, że władza nie zakazywała
        duchownym chodzić w sutannach. Jedni chodzili, inni nie.
    • Gość: somsiad starego popieprzyło i to nieźle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.09, 20:27
      dla mnie niech gó...arz chodzi w szortach, ciekawe jak długo:-))) niebawem
      jesień i zima, wiec mądry tatulek sam założy synusiowi spodenki. a tak swoją
      drogą niech tatulek przepisze go do innej szkoły, skoro mu ta nie odpowiada.
      Dyrekcjo nie ustepuj !!!
      • Gość: Ela Re: starego popieprzyło i to nieźle IP: 91.176.249.* 21.09.09, 21:10
        Akurat mam dziecko w szkole z "mundurkiem" - tzn. z wytycznymi
        odgornymi, jakie dzieci maja nosic stroje, w ktorej nawet
        przedszkolacy maja jednakowy stroj.
        I wybaczcie, ale mundurek letni, to krotkie spodenki wlasnie. Sa to
        spodenki z kantem, klasyczne, ale nie traca mysza, sa dostosowane do
        obecnych kanonow mody.
        Jeszcze teraz dzieci moga chodzic w krotkich spodenkach do szkoly,
        wlasciwie sami rodzice i dzieci oceniaja kiedy zmienia stroj "letni"
        na zimowy. Bywa, ze jeszcze w pazdzierniku, kiedy na dworze jest 12-
        14 stopni dzieciaki chodza w krotkich spodenkach do kolana, dlugich
        skarpetkach, koszulkach polo i sweterkach z dekoltem karo. przciez
        nie nalezy dzieci przegrzewac, bo jak nic beda mialy kiepska
        odpornosc i od tgo prosta droga do grypy. Jakos nigdy nie slyszalam,
        ze krotkie spodnki sa nieelegnackie. Owszem sa chociazby
        restauracje, do ktorych sie nei wejdzie w szortach, ale szkola to ni
        restauracja. Nawet najlepsze swiatowe uniwrsytety akceptuja
        eleganckie szorty.

        Dzis u nas bylo 23 stopni ciepla, moje dziecko powedrowalo do
        przedszkola w krotkich spodenkach wlasnie.

        Dodam tylko, ze taka sama regula dotyczaca ubioru obowiazuje
        wszystkich pracownikow szkoly. A nie tak jak w sklepiku szkolnym w
        Plocku - jablko i niegazowana woda dla uczniow, a coca cola dla
        nauczycieli.

        Ksiadz zachowal sie bardzo nieodpowiedzialnie. Ale mysle, ze w wielu
        miejscach w Polsce w podstawowkach, mozna w dalszym ciagu wyjsc
        sobie kiedy sie chce i pojsc gdzie sie chce. Taka to ci wolnosc i
        swoboda. Bo tragedie to tylko na zachodzie sie dzieja.
        Kaplan, kotry odpowiada :"prosze bardzo - w domysle idz sobie" ma po
        prostu zerowe przygotowanie pedagogiczne. Na zachodzie by beknal za
        to, dostalby kuratora i odsuniety bylby od nauczania, jakby nie
        patrzec dzieci.
        • Gość: Cien Re: starego popieprzyło i to nieźle IP: *.plock.mm.pl 21.09.09, 21:21
          a zmienilaś dzieciarowi pieluchę, czy jak zwykle śmierdział? hahaha
        • Gość: olgierd Re: starego popieprzyło i to nieźle IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.09, 21:22
          Widzę tu też drugie dno: ksiądz każe od dziecka nosić długie spodnie i najlepiej
          obcisłe slipki, genitalia się przegrzewają, ludzie stają się bezpłodni, potem
          chcą leczyć się różnymi metodami (m.in. in vitro), a wtedy czarnuch wyskakuje z
          pudełka i wrzeszczy: NIE WOLNO!!! Bo muszą se coś wymyślać,żeby odróżnić się od
          uczciwych, porządnych ludzi. Deklaracja Praw Człowieka jest lepsza niż każda
          religia, oni widzą, że ludzie z niej już wiedzą,że nie można kraść, zabijać itp.
          więc muszą czymś od niej się różnić i wymyślać pierdoły jakieś związane z
          seksem, o którym wg. ich dogmatów nie powinni mieć pojęcia. To czemu tylko o nim
          się wypowiadają. Wara wam od naszego życia i od naszych dzieci!!!
        • Gość: univerek Re: starego popieprzyło i to nieźle IP: *.blutmagie.de 21.09.09, 21:27
          > nei wejdzie w szortach, ale szkola to ni
          > restauracja. Nawet najlepsze swiatowe uniwrsytety akceptuja
          > eleganckie szorty.

          naucz się odmianów a będziesz miała piątków jak mrówków
          i nie pisz bzdetów, bo czarna rozpacz ogarnia czytając twe wypociny
          • Gość: g.suss Re: starego popieprzyło i to nieźle IP: *.chello.pl 22.09.09, 10:20
            Gość portalu: univerek napisał(a):

            > naucz się odmianów a będziesz miała piątków jak mrówków
            > i nie pisz bzdetów, bo czarna rozpacz ogarnia czytając twe wypociny

            Czarna rozpacz potrafi czytać? Naucz się prawidłowego stosowania imiesłowu
            czynnego (który czynnym nazywa się nie bez kozery), a będziesz miał piątków jak
            mrówków. Also: nie widzę złej odmiany w zacytowanym przez ciebie fragmencie,
            chyba że cytować też nie umiesz.
        • Gość: Gall Anonim Re: starego popieprzyło i to nieźle IP: *.salbis.petroinform.com 22.09.09, 08:05
          Brednie !
      • Gość: on !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.09, 23:12
        Ja was wogole nie rozumiem jak mozna narzucic komus stroj, to ludzkie pojecie
        przechodzi zeby narzucac ciuch to nie UK gdzie tradycja jest utrzymywana przez
        lata, ponadto chlopak nie byl po wf tylko bylo napisane ze mozliwe, ja sam z
        reszta chodze w krotkich spodniach bo nie zdrowo jest chodzic w dlugich w
        czasie upalow. Krótkie dżinsowe spodnie to szorty?? hahaha czuby plakac sie chce
        jak sie czyta wasze komentarze
    • Gość: trouble Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.220.c66.petrotel.pl 21.09.09, 21:22
      Przesada, jest cieplo i czemu dzieciaki mają się grzać w długich spodniach?
      owszem jeżeli mają złe nawyki i np nie przebierają się po wf-ie to już jest
      raczej problem, bo jeżeli w klasie liczącej 20pare osób koszulki nie zmieni
      nawet mała część, to sorry ale w tak malym pomieszczeniu jak klasa będzie
      masakra. Moim zdaniem szkoła współczesna chce propagować zdrowe jedzenie bo to
      jest teraz "na czasie" ale niestety każdy kto miał do czynienia z dzieciakami
      w szkole wie, że z ich higieną nie jest najlepiej :)
      swoją drogą ciągle widzę dzieciaków z plecakami poubieranych w grube bluzy ,
      kiedy na dworze leci żar z nieba........ kabaret.
      • Gość: we Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.as.kn.pl 22.09.09, 07:24
        wystarczyło kupić chłopcu płócienne spodnie. bardzo przewiewne i estetyczne.
    • Gość: Kama Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.056.c86.petrotel.pl 21.09.09, 21:27
      a potem się dziwią ludzie że nauczycielą uczniowie zakładają śmietnik na głowę jak rodzice nie potrafią nauczyć szacunku jak nauczyciel ma być autorytetem jak??
      mundurki to był dobry pomysł trzeba uczyć zasad
    • Gość: Adamiec Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.117.c92.petrotel.pl 21.09.09, 21:38
      Konstytucja... Czy zachowanie księdza nie jest łamaniem swobód
      konstytucyjnych. Edukacja jest w Polsce obowiązkowa do 18 roku
      życia, wyrzucenie z lekcji ze względu na strój (krótkie spodenki)
      jest złamaniem tej zasady więc pogwałceniem prawa do edukacji.
      Ponadto dyskryminuje dziecko. Ojciec ma rację. Jeżeli strój nie był
      brudny ani zbyt odsłaniający ciało( co chyba tyczy się głównie
      kobiet)to nauczyciel nie prawa zwrócic uwagi dziecku. Oczywiście
      pewne miejsca wymagają odpowiedniego stroju tylko czy szkoła aż do
      tego stopnia powinna ograniczac?
      • marcin_ek77 Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum 22.09.09, 07:46
        To była lekcja religii, a ona jest nieobowiązkowa więc prawa do edukacji nie
        złamał, złamał tylko swoją zasadę i nauki wypisane w tych ich księgach:
        "Pozwólcie dzieciom przyjść do Mnie". Co to nauczyciel co nie wierzy w to co uczy.
        Jeszcze parę takich wyskoków a rodzice nie będą posyłać dzieci na religię, a
        wtedy i z kolczykiem w nosie będzie mile widziany.
      • Gość: czarny Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.09, 14:26
        a co mówi konstytucja o chamach? i bezmózgach?
    • Gość: testman Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.xdsl.centertel.pl 21.09.09, 21:58
      ta historia przynajmniej wyjasnia, dlaczego polska szkola nie potrafi dobrze
      uczyc (przynajmniej w wielu miejscowosciach) - wlasnie marnujac czas i energie
      na tego typu tematy zastepcze.

      gdyby tak poswiecic rade pedagogiczna albo spotkanie z rodzicami na tematy
      merytoryczne (program nauczania, przygotowanie do egzaminu gimnazjalnego) a nie
      podniecac sie szortami!!

      ale pewnie GW nie podchwycilaby tematu :(
      • Gość: menel Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.09, 22:04
        wszystko przez ten kondordat i dwynikające z niego rozpanoszenie
        czarnej mafii; religia w szkole to i kiecuchy w szkole - a przecież
        w zupełności wystarczyłaby przy kruchcie dla tych, którzy chcą
        dzieciaki odłupiać od maleńkości. Tak jest w większości europejskich
        państw, ale nie w najjaśniejszej pomrocznej
        • Gość: bb Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.range86-150.btcentralplus.com 22.09.09, 07:50
          ty nawet nie wiesz jak sie pisze - konkordat - pewnie nawet nie
          wiesz co to jest a zabierasz głos - jak wiekszość tutaj - wtórny
          analfabeta.
    • Gość: testman Re: ten ojciec to moze rzadzic w swoim domu i obo IP: *.xdsl.centertel.pl 21.09.09, 22:05
      jak bylem dzieciakiem zostalem napadniety i okradzoniony przez 2 niepelnoletnich.

      dotychczas myslalem, ze to huligani byli, ale chyba musze uznac, ze to byli dwaj
      kulturalni mlodziency...

      ...oczywiscie w dlugich spodniach!
    • Gość: rodzic II Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.09, 22:11
      no to nowy klecha zaczal mącić. i po co, skoro moze w tej parafii
      byc zaledwie rok, jak poprzednicy ktorzy odeszli na wlasną prosbę?
      luzu , ksieze, luzu, nie podniecaj sie za wiele!
      • Gość: nauczyciel Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.09, 22:14
        Drogi Rodzicu, czemu jesteś taki agresywny(a) no nic... Na Radziwiu
        wśród Tatarów trudno się pracuje. Nawet wezyr na lajkoniku ma długie
        spodnie:)
        • Gość: anka Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.036.c95.petrotel.pl 21.09.09, 22:33
          zgadzam sie ze do szkoly nalezy przychodzic schludnie ubranym czystym i zbytnio
          nie wymalowanym
          uwazam ze lekki makijaz jest odpowiedni dla nastolatek troche pudru i pomalowane
          rzesy nikomu nie zaszkodza

          co do ubioru to ludzie kochani w temp 23 idzie zwariowac w dlugich spodniach
          nasze szkoly powoli wariuja niech nauczyciele zajma sie edukowaniem a nie
          strojem poziom wiedzy dzieci jest zenujacy
          mam 25 lat przychodza do mnie dzieciaki na korepetycje z matematyki, chamii i
          fizyki co zauwazylam ze nauczyciele nie potrafia przekazac podstaw gdzie sie
          podziali nauczyciele z pasja i wiedza szok i zgroza
          mysle ze to tyczy sie rowniez innych przedmiotow

          kiedys bylo inaczej jak chodzialm do szkoly nikt nie zwracal uwagi na ubior ale
          skupial sie na edukowaniu !! nauczyciele uczyli i motywowali a teraz prawdziwych
          pedagogów brak

          niestety mamy bylejaka kadre pedagogiczna jest niewielu nauczycieli ktorzy
          wiedza jak nauczyc!
          niestety u nas sie uczy zeby uczyc a nie nauczyc !!

          skonczmy w szkolach cyrki ze sklepikami i ubiorem zajmijmy sie nauczaniem lepsza
          weryfikacja wiedzy uczniow

          poziom wiedzy przecietnego licealisty który idzie na studia jest bardzo bardzo
          niski to potiwerdza wykładowcy
          • Gość: byly uczen Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.09, 22:46
            ksiądz nie "wyrzucil", przeczytajcie jeszcze raz.
            pozatym koles pewnie odwalal cala lekcje itp...
            a co do krotkich spodni to tez przesada. chodzilem tam do szkoly w tamtym roku,
            kazdy byl w krotkich spodenkach, nikt nikomu uwagi nie zwrocil... a co do
            higieny to nawet jak sie zmieni ta koszulke to sie smierdzi... potrzeba kapieli
            by usunac pot!...
          • Gość: lol Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.gemini.net.pl 22.09.09, 08:43
            miejmy nadzieje ze polskiego to ty nikogo nie uczysz...
          • Gość: Belfer Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.class147.petrotel.pl 22.09.09, 08:45
            Gość portalu: anka napisał(a):

            "...mam 25 lat przychodza do mnie dzieciaki na korepetycje z
            matematyki, chamii i
            fizyki co zauwazylam ze nauczyciele nie potrafia przekazac podstaw
            gdzie sie
            podziali nauczyciele z pasja i wiedza szok i zgroza
            mysle ze to tyczy sie rowniez innych przedmiotow..."

            Bełkot przez Ciebie przemawia! Na korepetycje do Ciebie?
            Podziwiam Twoją odwagę i brak krytycyzmu wobec siebie. Jak Ty przy
            tak wysokiej samoocenie i tak marnych umiejętnościach jakąś szkołę
            skończyłaś? Biedni uczniowie, którzy do Ciebie na korepetycje idą,
            głupi ich rodzicePozdrawiam, rozumu życzę.
            Belfer
    • Gość: qwe Nauczycielki nie sa lepsze IP: *.144.c82.petrotel.pl 21.09.09, 23:44
      Ja jak poszedlem do corki na wywiadowke, to w oczy rzucil mi sie wyglad jej nauczycielki od polskiego. Dekolt taki, ze nie zostawia duzo miejsca dla wyobrazni, szmina i dziwaczna fryzura. I taka nauczycielka jaki daje przyklad dzieciom czy tez raczej mlodziezy?
      Swoja droga kobieta ma nazwisko dosyc odpowiadajace jej kur..skiemu stylowi.
    • Gość: biniou Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.rev.numericable.fr 22.09.09, 01:48
      co maja krotkie spodnie do higieny??? sam takie nosze, a do
      niechlujow nie naleze...
    • madame_charmante to jest klasyczna proba sil rozum- idiotyzm 22.09.09, 06:58
      to w takim ukladzie ubieramy panią wizytator w lecie w garsonke z
      dlugim rekawem i rajstopy, jesli jest w pracy :/
      żeby byłó
      klasycznie i elegancko. W jkoncu - to jest urząd!!
      zawealili tez rtodzice, ktorzy nie przeczytali tego cholernego
      statutu zanim go podpisali :/ .. pewnie byli z lapanki i nawet im
      sie nie chcialo na tym oka zawiesic
      ze o osobach piszacych ten statut.. nie wspomne :/
    • Gość: zx Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.09, 07:05
      co to za idiotyczne stwierdzenie,ze ksiedza przerosla sytucja!
      czyzby gowniarzowi nie mozna zwrocic uwagi jak powinien byc ubrany
      do szkoly?
      tatus tez powinien chodzic do roboty w brudnych gaciach
    • Gość: ja piszą statut nierozumiejąc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.09, 07:14
      co znaczy "klasyczne spodnie"!klasyczne to spodnie od garnituru,
      materialowe! odioci ucza w szkołach! ciekawe jak chodzą tam
      nauczyciele w czasie upałów? pewnie sukienki na ramiaczkach u pań
      nie są rzadkością;)
    • Gość: Eva Twierdzenie, jakoby szorty były niechlujne jest IP: *.173.10.15.tesatnet.pl 22.09.09, 07:18
      poważnym nadużyciem i źle świadczy o ich autorze. Idąc tym śladem można
      by również powiedzieć, że garnitury są niechlujne. Nie dość, że nie są
      prane (przeważnie rzadko czyszczone) to jeszcze niewygodne. Nie ubiór
      świadczy o człowieku, Maćku Jajo...
    • Gość: Krzych Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: 77.79.213.* 22.09.09, 07:19
      Widać swymi spodniami młody człowiek zbyt podniecał klechę. To jest
      chore by tych facetów w czarnych sukienkach wpuszczać do państwowej
      szkoły.
      • Gość: Pablo Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.chello.pl 22.09.09, 07:27
        Krzychu widzę że ty się podnieciłeś na samą myśl, tacy chłopcy w krótkich
        spodenkach to dla ciebie smaczny kąsek, pewnie byś chciał ich tak widzieć cały czas
        • Gość: andzia kapiszon Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.static.espol.com.pl 22.09.09, 09:46
          Początkujący ksiądz ma pierwsza spowiedź. Spowiada się młoda dziewczyna:
          - Proszę księdza, ciągnęłam druta. Ksiądz trochę zmieszany, nie wie jaką dać jej
          pokutę więc biegnie do ministrantów i pyta się:
          - Co ksiądz proboszcz daje za ciągnięcie druta? Na to ministranci:
          - Nam po snickersie.
    • Gość: J 23 Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: 80.50.128.* 22.09.09, 07:20
      Mówię nie krótkim spodniom w mieście, w restauracji, w Kościele, w
      biurze, w urzędzie i oczywiście w szkole. To sprawa dobrego
      wychowania, kultury i znajomości savoir vivru. Krótkie spodnie tak
      ale na urlopie, wycieczce i na w-f.
    • Gość: dziennikarz [...] IP: *.45-5-64736c14.cust.bredbandsbolaget.se 22.09.09, 07:22
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: nauczycielka LO Wyjątkowo zgadzam się z księdzem... IP: *.Biskupin.wroc.pl 22.09.09, 07:23
      ...uczę w L.O i mam ten ssam problem.

      Latem panowie chodzą w krótkich spodenkach w hawajskie hibiskusy i
      ogromnych (przepoconych zapewne) adidasach, świecąc owłosionymi
      łydami. Żaden nie założy cienkich, dłuższych spodni,żaden nie założy
      sandałów (bo są "pedalsk.e").
      Porafią nie zmienić stroju po WF. Głowy często niedomyte, śmierdzą z
      daleka łojem.
      Jak mam prowadzić w tkich warunkach lekcję? Mówię o zasadach S-V i
      higieny, ale często nie dociera.
      Nie ma już w liceum obowiązku szkolengo, więc czasemw akcie
      desperacji proszę, by poszli spędzić czas mojej lekcji w szkolnej
      kafejce.
      Nie zamierzam znosić w klasie smrodu i widoków rodem z szatni po WF.
      • Gość: nauczyciel pokory Obawiam się ,że jesteś chora. IP: *.chello.pl 22.09.09, 08:33
        Jest taka dysfunkcja psychiczna,która charakteryzuje się obsesyjnym
        dbaniem o higienę.Poczytaj o tym w necie.
      • Gość: testman Re: Wyjątkowo zgadzam się z księdzem... IP: *.xdsl.centertel.pl 22.09.09, 08:39
        a co maja "owlosione lydy" to calej reszty wywodu?? zaproponuj im, zeby sie
        wydepilowali - to dopiero byloby 'pedalskie' w ich mniemaniu.
      • Gość: YOGI Moja droga, skoro nie potrafisz przekonać uczniów IP: *.adsl.inetia.pl 22.09.09, 10:52
        Moja droga, skoro nie potrafisz przekonać uczniów do schludnego
        wyglądu, to może i swojego przedmiotu nie potrafisz ich nauczyć.
        Zastanów się, czy szkoła jest właściwym miejscem dla ciebie.
        Widziałem wielu nieudolnych nauczycieli, którzy nie byli w stanie
        zapanować nad klasą, która w rękach innego była stadem niewinnych
        baranków.
        A czy nie dziwi cię, że lekcje WF nie są na ostatnich godzinach w
        szkole. Zastanów się, jak dzieci mogą zdążyć w ciągu 10. minut umyć
        się i ubrać po lekcji WF i dotrzeć na następne zajęcia. Może sama
        układałaś tak kretyńsko plan lekcji.
      • gienass Re: Wyjątkowo zgadzam się z księdzem... 22.09.09, 11:50
        Z czarnym się nigdy nie zgodzę. Ale to tak na marginesie. Pewnie w waszej szkole nie ma nawet prysznica aby się umyć po w-f ie.A jeśli nawet jest to zapewne wyglada tak że można się porzygać spogladajac tylko na niego. Że o ciepłej wodzie to nawet nie wspomnę...A tak w ogóle to w-f powienien być na ostatniej lekcji. Podobnie jak religia za którą kiecuch pobiera kasę z podatków (tu była więc chłopak po prostu poszedł sobie do domu)Swoją drogą wypisałbym syna z tego "przedmiotu"...
      • dominikjandomin Czy w szkole są prysznice? 22.09.09, 12:24
        Czy w szkole sa prysznice dostępne dla uczniów po WF? Czy mają dość czasu na
        skorzystanie z nich?

        Jeśli nie - a wyjątkowo rzadko która publiczna szkoła ma - to stul pysk i otwórz
        go na radzie pedagogicznej, wnosząc o stworzenie im możliwości umycia się.

        Wymagaj rzeczy możliwych.
      • anna22290 Re: Wyjątkowo zgadzam się z księdzem... 23.09.09, 13:20
        -mnie sie wydaje ze nie jest to pedagogiczne wyjscie z sytuaci a
        moze w Polsce warto by bylo tak jak w innych mniej fanatycznych
        krajach ale za to bardziej czystych rozmawiac z mlodzieza ,uczyc
        korzystania z srodkow czystosci ,odpowiednich kosmetykow ;jezeli
        chodzi o artykul to glownym tematem byly szorty na lekci
        religi ,szlola nigdy nie powinna byc syminarium duchownym i nigdy
        nie powinno byc w szkole lekci religi bo oprocz wiary katolickiej
        istnieja inne sa rozne rodziny a w Polsce to nawet do toalety nie
        chodzi sie bez blogoslawienstwa biznesmena w sutannie ,fanatyzm jest
        choroba biedne te dzieci w Polsce.
    • Gość: merek Od kiedy szorty są w naszej kulturze zakazane? IP: 193.179.215.* 22.09.09, 07:25
      Co to jest, Arabia Saudyjska? Za komuny chodziło się w szortach i nie
      przeszkadzało. Normalnie szajba i kretyństwo!
      • Gość: gość z lo Re: Od kiedy szorty są w naszej kulturze zakazane IP: 91.192.147.* 22.09.09, 07:33
        ja tez ucze w LO i nie rozumiem w czym szorty przeszkadzają? jeśli
        jest ciepło, to chyba logiczne, że uczen je zakłada, może
        niekoniecznie w hawajskie wzory, ale właściwie co mi to przeszkadza?
        • Gość: też nauczycielka wypraszam z zajęć IP: *.Biskupin.wroc.pl 22.09.09, 07:44
          Ja również uczę w LO i proszę na początku roku o odpowiedni strój (w
          tym panów, jeśli mogą o spodnie za kolano). To są już dorośli faceci
          z zarosniętymi łydami. Za chwile pójdą w krótkich gatkach na zajęcia
          na studia? A może do pracy w koropracji?

          Krótkie spodnie mnie jakoś potwornie nie irytują, ale jak ktoś
          przyjdzie w szortach plażowych lub typowo sportowych, wprost z WF -
          wypraszam (uprzejmie)z zajęć.
          Sama nie przychodzę w mini długości 10mm, ani w brokatowych topach,
          ani też w dresie.
          • Gość: juz to widziałem Re: wypraszam z zajęć IP: *.chello.pl 22.09.09, 08:19
            Dla Ciebie szczytem mozliwości jest praca w korporacji?Mierzysz
            świat własnymi możliwościami.Pokornie przyjmij do wiadomości ,że
            zapyziałe LO to nie wszystko.Liczy się indywidualizm,ale skąd masz
            wiedzieć.
            • Gość: majkelos Re: wypraszam z zajęć IP: *.197.3.185.threembb.co.uk 22.09.09, 14:15
              w takim razie badz sobie indywidualista, ale ma byc w miare schludnie i przede
              wszystkim czysto. Tak juz jest swiat urzadzony, ze dyrektor nie ubiera sie jak
              blazen. Na pogrzeb czy do opery tez przychodzisz ubrany -a w dres czy sportowe
              szorty?
              Krotkie spodenki - zgoda ale za kolano czy np. bojowki. Kolczyki - dlaczego nie,
              umalowanie sie - owszem ale ze smakiem a nie jak odpustowa k...wa. Nie ma
              znaczenia czy chcesz byc metalem, punkiem, emo, skejtem, techno czy dresem do
              szkoly masz sie ubierac neutralnie. Po szkole rob co chcesz i ubieraj sie jak
              chcesz.
          • yenna_m Re: wypraszam z zajęć 22.09.09, 14:43
            a mi, gdy pracowalam na uczelni wyzszej jakos nie przeszkadzal ani odjechany
            stroj studentow, ani fryzura. Liczyla sie jedynie wiedza. Regula byla taka: im
            ktos byl bardziej niezaleznie sie autoprezentowal, tym byl bardziej
            inteligentny. I umial przedstawiac argumenty na obrone wlasnego zdania
            (dotyczacego przedmiotu).
            Uwazam za smieszne czepianie sie szkoly o stroj.
            Pamietajmy - szkola ma przede wszystkim uczyc myslec samodzielnie. Niestety -
            pierwszoroczniaki, za kazdym razem, gdy mowilam, ze na moich zajeciach trzeba
            bedzie myslec samodzielnie, robily wielkie oczy z przerazenia. Szkola nie uczy
            samodzilnego myslenia. A skupia sie na pierdołach. Typu stroj, mejkap, odjechana
            fryzura. Z tego sie przeciez wyrasta. Ze strachu przed samodzielnym mysleniem -
            niekoniecznie.

            Poza tym dlaczego dzieciak w upaly mial sie grzac w grubych spodniach? Szkola to
            nie jest bankiet u pana ministra. I do wszystkiego nalezy podchodzic, zachowujac
            zdrowy rozsadek. Ktorego oczywiscie tutaj szkole zabraklo.
          • yenna_m Re: wypraszam z zajęć 22.09.09, 14:48
            > Za chwile pójdą w krótkich gatkach na zajęcia
            > na studia? A może do pracy w koropracji?

            wszystko zalezy od tego, co beda studiowac

            no i sprobuj sobie wyobrazic informatyka pracujacego w korporacji w garniturze.
            Ja jakos nie potrafie :) Za to w krotkich spodenkach potrafie :)

            PS: Widzialam kiedys sedziego, który szedl na sale w krotkich spodenkach i w
            sandalach (na wszystko narzucil toge ;) ). Ale goraco jak diabli bylo. I
            rozumiem czlowieka.
    • Gość: Asinka Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.09, 07:32
      maciek.zwany.jajem napisał:

      > Ludzie, którzy są z higieną na bakier, nie zrozumieją. ..

      Ludzie, którzy są z umiejętnością czytania na bakier, nie rozumieją
      tym bardziej. A w tym artykule występuje pomieszanie z poplątaniem -
      po pierwsze: jest różnica między krótkimi spodniami a szortami; po
      drugie - nie wiadomo ani czy ta "lekcja" religii była bezpośrednio
      po wf, ani czy uczeń rzeczywiście się nie przebrał; po trzecie -
      nigdzie, maćku.zwany.jajem, nie jest napisane, że chłopak
      śmierdział, czy miał brudne majty. Ale skoro ciebie to rajcuje -
      możesz tak uważać.
      Na miejscu tego ojca bym nie odpuściła. Klecha jest po prostu
      niedouczonym chamem bez kwalifikacji pedagogicznych (KWALIFIKACJI
      pedagogicznych, a nie papierka o kursiku), a durnowaty dyrektor
      nadaje sie na kleszego parobka co najwyżej, a nie na szefa ŚWIECKIEJ
      placówki. Skoro krótkie spodnie nie przeszkadzają w lekcji
      historykowi, matematyczce czy anglistce, to nie ma uzasadnionego
      powodu, żeby wierzyc, że przeszkadzają w lekcji religii. No, chyba,
      że dobrodziej nie może sie skupić na lekcji, a mysli o zajeciach
      pozalekcyjnych. Tyle, że tym to prokurator powinien sie
      zainteresować.
      • klubikowa Re: Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum 22.09.09, 08:43
        100% racja Asinka, jeśli uczeń nie przeszkadzał w lekcji nie widzę
        powodu,
        żeby czarny się przyp....l do spodni krótkich czy długich. Jestem
        nawet przekonana, że w tej klasie można byłoby przyczepić się do
        np.: tipsów, fryzur, długości spódniczek i koszulek. Amen. Nota
        bene, koleś zaczyna zajęcia od lustrowania, kto i jak jest ubrany i
        czy godzień jest wziąć udział w lekcji religii? Pomieszał mu się
        chyba Licheń ze szkołą :)
    • Gość: SonQo uff dobrze, że go nie wybatożył :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.09.09, 07:33
      j.w.
    • leszlong Awantura o krótkie spodnie w gimnazjum 22.09.09, 07:35
      "Młodzież z tej szkoły powinna się ubierać w klasyczne spodnie lub spódniczki,
      koszule, koszulki z długim lub krótkim rękawem, swetry, bluzy."

      Mam dwie uwagi:
      1. Określenie "klasyczne spodnie" może oznaczać długość albo materiał z
      jakiego jest wykonany bądź krój. Skoro szkoła nie sprecyzowała (brak definicji
      słowa klasyczny), to niech nie szaleje i się nie wygłupia.
      2. Jest wyjście dla chłopaka na gorące dni - spódnica. Dozwolona przez statut
      szkoły. Wystarczy kilt, nie jest zabroniony przez statut.
Pełna wersja