jaa_klaudiusz
03.01.10, 15:00
Godzina 13,45 przystanek na Podolszycach przy stacji Orlen w stronę centrum miasta, autobus o numerze bocznym 678 linii numer 19.
Wsiadłem do autobusu i podszedłem do kierowcy w celu zakupu biletu, w kolejce za innymi osobami. Podałem 20,20 złotego. Usłyszałem od kierowcy abym przygotował odliczoną kwotę. Powiedziałem że nie mam inaczej i mimo wszystko proszę o bilet, dodając że poprzedni pasażerowie zapłacili tyle w bilonie że nie powinno być problemu z wydaniem reszty.
Usłyszałem na to "a gó... to pana obchodzi ile zapłacili i jak poprzedni pasażerowie, jest napisane odliczona kwota to odliczona"
Za chwilę autobus zatrzymał się na przejeżdzie kolejowym i nie było problemu wydać resztę.
Wysiadłem z autobusu aby "Pan kierowca będący frontem do klienta" nie zadzwonił przypadkiem do Straży Miejskiej lub po kontrolerów że jadę na gapę. Mimo nogi w opatrunki gipsowym podreptałem na piechotę z pod Cotexu na osiedle Dobrzyńska.
Pan dyrektor B. z Komunikacji Miejskiej ostatnio z GW wyczynia jasełki o jak to KM jest nastawiona na obsługę mieszkańców miasta.
Czy Komunikacja Miejska jest dla mieszkańców miasta czy mieszkańcy dla Komunikacji Miejskiej.
I jeszcze jedno - przystanek na Podolszycach pod stacją Orlenu. W koszu i pod koszem kupa śmieci, przystanek brudny z zaciekami świadczącymi że przez lata go nikt nie umył, nie mówiąc o starciu rozpuszczalnikiem napisów z flamastrów czy pomalowaniu korozji.
Panie radny / dyrektorze B. nie nadaje się pan na to stanowisko.