Dodaj do ulubionych

Czy płocczanie chcą palić w lokalach?

10.01.10, 22:25
Ten zakaz winien być wprowadzony już dawno.Chcesz palić pal,ale mnie
niech nikt nie zmusza do palenia.
Palacze walczą o prawo do dymka,a gdzie prawo dla niepalącego.
Obserwuj wątek
        • kretynofil No co Ty? 11.01.10, 11:36
          Przeciez oni placa akcyze w paliwie! Przeciez oni maja auta - znaczy
          sie, ludzie na poziomie!

          ironia off

          Jak zwykle - wladzuchna dzieli narkotyki na lepsze/gorsze
          (alkohol/marihuana), religie tak samo - czemu wiec ma nie decydowac
          ktory smrod jest lepszy/gorszy?

          A skonczone matolectwo sie cieszy - bo chociaz sami sa tepi, to
          przynajmniej maja ta radosc ze komus "dosrali"...

          Nihil novi...
          • Gość: ffs Re: No co Ty? IP: 83.148.160.* 11.01.10, 13:29
            glupis kretynofil

            dosranie komukolwiek nie ma tu nic do rzeczy

            to wlasnie mozliwosc pojscia do pubu i nie wdychania trucizny
            powoduje zadowolenie u niepalacych.

            taki zakaz obowiazuje juz kilka lat w UK i nikt sobie nie wyobraza
            powrotu do dawnego smrodu

            a palacze? jak chodzili do pubow tak chodza. pala na zewnatrz gdzie
            im ustawiono stoliki i krzeselka oraz telewizory aby ogladac mecz, a
            zima podlacza sie ogrzewanie (w lepszych pubach). I wszystko ladnie
            zadaszone.

            Polska po prostu powoli sie cywilizuje a tacy cwiercinteligenci jak
            ty beda sie musieli dostosowac albo wyginac
              • marian_porucha Re: Ja mam lepszy pomysl!!! 12.01.10, 01:37
                Senselek, ty nic nie rozumiesz. Alkohol spożywasz a własny użytek, natomiast
                dymem tytoniowym raczysz wszystkich obecnych w pomieszczeniu. Zrozum, że twój
                nałóg jest szkodliwy dla innych. Sam kiedyś paliłem ale nigdy w zamkniętym
                pomieszczeniu publicznym. Udało mi się jakoś rzucić ten wstrętny i kosztowny
                nałóg, czego i Tobie życzę. A gadanie o tym, że ktoś zrezygnuje z pójścia do
                pubu, bo tam się nie pali można włożyć między bajki. Irlandczykom, którzy do
                pubów chodzą 100 razy częściej niż Polacy jakoś ten zakaz nie przeszkadza, a
                obowiązuje już od lat. Frekwencja w pubach bynajmniej nie spadła, a ból głowy po
                wizycie znacznie mniejszy.
                • senseiek Re: Ja mam lepszy pomysl!!! 12.01.10, 02:04

                  > Senselek, ty nic nie rozumiesz. Alkohol spożywasz a własny użytek, natomiast
                  > dymem tytoniowym raczysz wszystkich obecnych w pomieszczeniu. Zrozum, że twój
                  > nałóg jest szkodliwy dla innych. Sam kiedyś paliłem ale nigdy w zamkniętym
                  > pomieszczeniu publicznym. Udało mi się jakoś rzucić ten wstrętny i kosztowny
                  > nałóg, czego i Tobie życzę. A gadanie o tym, że ktoś zrezygnuje z pójścia do
                  > pubu, bo tam się nie pali można włożyć między bajki. Irlandczykom, którzy do
                  > pubów chodzą 100 razy częściej niż Polacy jakoś ten zakaz nie przeszkadza, a
                  > obowiązuje już od lat. Frekwencja w pubach bynajmniej nie spadła, a ból głowy p
                  > o
                  > wizycie znacznie mniejszy.

                  Rozumiem to doskonale. Sam jestem niepalacy. Nigdy nie palacy. Ale idac do kina to jestem swiadom, ze ktos moze mi chrumkac pop-cornem nad uchem, tak samo w knajpie spodziewam sie widziec ludzi palacych i tam sie dostosowuje do panujacych standardow. To ja jestem gosciem w czyims lokalu. Jesli mi sie nie podoba jego klimat to bym do niego po prostu nie szedl, prawda?

                  W swoim domu sam dyktuje warunki, i panuje bezwzgledny zakaz palenia, niezaleznie kto by to nie byl. Chocby to byl papiez to i tak wygne go na balkon (zamkniety od wewnatrz by nie wlecial smrod), albo klatke schodowa.

                  To sie nazywa liberalizm. Im mniej nakazow, zakazow, skomplikowania prawa, tym lepiej.
            • tetlian Ten zakaz to idiotyzm 11.01.10, 14:00
              Ten zakaz to idiotyzm. Sam nienawidzę, gdy ktoś mi smrodzi dymem, ale nie mam
              zamiaru nikogo zmuszać z tego powodu, by zakazywał palenia w SWOIM WŁASNYM
              lokalu. Po prostu wybieram takie lokale, gdzie nie palą, albo gdzie są
              przeznaczone sale dla niepalących.

              Państwo nie powinno nikomu mówić jak ma prowadzić swój biznes. Jeśli właściciel
              chce, to niech nawet podaje jedzenie na podłodze. Najwyżej nie będzie miał
              klientów, ale sam będzie odpowiadał za swoje decyzje.
              • Gość: ehh Re: Ten zakaz to idiotyzm IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.10, 15:52
                Wyobraź sobie, że nie można podać jedzenia na podłodze jak to ładnie nazwałeś.
                Nawet w swoim lokalu (a czyż każdy nie jest czyjś:) ) Jest coś takiego jak
                prawo, którego trzeba przestrzegać i między innymi egzekwuje je SANEPID. Czy jak
                mam SWOJĄ masarnie to mogę wkładać gó... do kiełbasy? Nie żyjemy w anarchii.

                A cześć lokali jest w na tyle małych miejscowościach, że nawet odejście części
                klientów może się dla nich źle skończyć i dlatego nie wprowadziły zakazu, a nie
                że tak bardzo kochają palaczy. I dlatego jest między innymi (pewnie w znikomej
                części) ten zakaz - żeby wszyscy mieli łatwiej. Jak wszędzie będzie można palić
                tylko na dworze o wyborze lokalu zdecydują inne względy.
                • tetlian Re: Ten zakaz to idiotyzm 11.01.10, 23:34
                  Jest popyt, jest też podaż. Jeśli w restauracji podawaliby kiełbasę z gówna i
                  jasno by o tym informowali, i jeśli by się znalazł jakiś idiota chcący to jeść,
                  cóż... nie zakazujmy im tego.

                  Jeśli większość klientów stanowią niepalący, to co za problem otworzyć lokal do
                  nich skierowany? Na pewno właściciel zarobi na nim więcej niż na tym skierowanym
                  do palaczy. Ale gdy ktoś inny chce otworzyć lokal dla palaczy, to też niech ma
                  do tego pełne prawo. To jest jego lokal, i nikt mu nie powinien dyktować jak ma
                  go prowadzić.

                  I nie porównuj tego z sanepidem, bo w przypadku papierosów wszystko jest jawne i
                  nie ma czegoś takiego, że np. w kuchni po tajemnie ktoś dosypuje tytoniu do
                  potraw. Coś takiego wtedy powinno być karane. Ale nie to, że ktoś pali w lokalu,
                  w którym inny niepalący klient przebywa z pełną świadomością tego.
            • Gość: Pewex Re: No co Ty? IP: *.chello.pl 11.01.10, 15:47
              tylko że o ile mnie pamięć nie myli, żyjemy w państwie kapitalistycznym gdzie popyt kreuje podaż. Gdyby był popyt na puby dla niepalących to część właścicieli otworzyłaby takowe, kreaując naturalny podział na puby dla palących i takie dla anty. Widocznie pierwszy raz w demokracji to mniejszość (tu chodzi o bywalców pubów) dyktuje jak się truć i czym się truć większości. Naturalnym jest, że każdy właściciel pubu otwiera go by mieć zysk. Nie chce do niego dokłądać ani prowadzić go po kosztach. Więc gdyby większość bywalców była niepaląca, to chcąć jeszcze bardziej zwiększyc ich ilość sam zakazłby palenia. Zresztą jakim prawem Wolska może się wpierniczać w prywatne lokale ludzi? Włąściciel ma swój lokal i wpuszcza gości jacy mu odpowiadają a jak sie niepalącym nie podoba to dupy w troki i sami sobie otwórzcie bar z zakazem palenia, zobaczymy ten kokosowy interes.
              • Gość: vulgaris Re: No co Ty? IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.10, 16:08
                I dlatego pewnie, każdy właściciel chce mieć jak najwięcej klientów. Dlatego nie
                wprowadzali zakazu a nie dlatego, że tak bardzo kochają palaczy. Czemu sobie
                ograniczać zarobek i pozbawiać się jakiegoś procenta gości? Dlatego jak już to
                tylko w dużych miastach można sobie pozwolić na jakiekolwiek ograniczenie
                klientów. Restauracje, hotele, kawiarnie i inne lokale mniej rozrywkowe mogą
                sobie na to pozwolić.
      • Gość: sylwia Re: Popieram zakaz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.10, 23:25
        wyjscie na dwor tez nie jest zawsze takim super wyjsciem,bo jak dla mnie nie jest tez zadną komfortową sytuacją kiedy ide chodnikiem,idzie przede mna jakas palaca osoba i leci na mnie ten caly smród...
        ja ogolnie jestem za tym zeby byly palarnie dla osob palacych oddalone gdzies od stolikow w miare mozliwosci,bo czesci w lokalach dla palacych/niepalacych sa bez sensu bo nikt ptrzeciez dymu nie uwiaze na lancuchu w tej "palacej" czesci i ten syf sie roznosi wszedzie i tak i tak;/
          • affera123 Tak - tylko zapie...ć, a na fajrant modlitwa! 11.01.10, 12:29
            Społeczeństwo potrzebuje bata na dupsko, a jako brać w 99% katolicka
            nie ma prawa do przyjemności i zabawy, ma się umartwiać i ciężko
            zaiwaniać na nagrodę w postaci życia wiecznego po, najlepiej
            poprzedzonym dopiero co osiągnięciem wieku emerytalnego, zgonem.
            Polak ma harować i nie chorować, ma chodzić na wybory i dawać na
            kościół, świętować Boże Narodzenie i Nowy Rok, jak też 1 Maja i
            święto Konstytucji, Wielkanoc i Dzień Niepodległości, a pomiędzy tym
            wszystkim zapie...ć jak mróweczka za marną pensyjkę i nie drażnić
            bossa. 5 lat studiów i 2 fakultety, 4 języki obce i stalowe zdrowie,
            etat w szalecie miejskim albo na szmacie. Alleluja i do przodu!
      • Gość: Meteo Policyjny głupawy kraj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.10, 01:27
        Rozkoszując się w tej chwili cygarem.
        Po smakowitej przekąsce trafiłem na ten wątek i tak sobie myślę.
        Jak skończy ten kraj głupich ludzi?
        Ile jeszcze wolności odbiorą polskim tumanom?
        Po pasach radarach podsłuchach drakońskich karach i wszelakich ograniczeniach od
        prawa budowlanego zaczynając(bardziej rygorystyczne niż za okupacji niemieckiej)
        po niezbywalne i zagwarantowane konstytucyjnie prawo do godnej egzystencji
        łamane dzień w dzień bez słowa skargi i protestu.

        Poruszając się codziennie moim park wardem obserwuje tą eksplozję matołectwa i
        upadku racjonalnego myślenia,ciesząc się że mam do czynienia z takimi tępymi
        okazami.
        Na głupcach wszak zawsze można zarobić najlepiej.

        • tomash76 Re: Policyjny głupawy kraj 11.01.10, 05:12
          Bardzo selektywnie rozumiesz godna egzystencje
          Rozumiem ze chodzi ci o TWOJA godna egzystencje, a juz osoba obok
          ciebie niech juz egzystuje jak chce?
          Ciekaw jestem czy tak samo liberalnie podchodzisz do kierowcow
          jadacych z nadmierna predkoscia w okolicach szkoly twojego dziecka
          (gdyby nie byloby to zakazane to byloby to legalne, a ze naraza to
          innych - niech sedza w domu jak se boja!)
          Ciekaw jestem czy tak liberalnie podchodzilbys do kwestii wolnosci
          wyboru gdyby twoj sasiad mial zwyczaj puszczania muzyki na caly
          regulator w swoim mieszkaniu o 2giej w nocy a ty nie moglbys nic na
          to poradzic.
          W bardzo wybiorczy sposob traktujesz demokracje kolego.
          Nazywasz Polske krajem ludzi glupich? Bedac Polakiem nalezysz do tej
          grupy.
          Ze co? Ze ty glupi nie jestes? Coz... kazdy glupi tak twierdzi
          • wg61 Re: Policyjny głupawy kraj 11.01.10, 07:25
            tomash76 napisał:

            > Bardzo selektywnie rozumiesz godna egzystencje
            > Rozumiem ze chodzi ci o TWOJA godna egzystencje, a juz osoba obok
            > ciebie niech juz egzystuje jak chce?
            > Ciekaw jestem czy tak samo liberalnie podchodzisz do kierowcow
            > jadacych z nadmierna predkoscia w okolicach szkoly twojego dziecka
            > (gdyby nie byloby to zakazane to byloby to legalne, a ze naraza to
            > innych - niech sedza w domu jak se boja!)
            > Ciekaw jestem czy tak liberalnie podchodzilbys do kwestii wolnosci
            > wyboru gdyby twoj sasiad mial zwyczaj puszczania muzyki na caly
            > regulator w swoim mieszkaniu o 2giej w nocy a ty nie moglbys nic na
            > to poradzic.
            > W bardzo wybiorczy sposob traktujesz demokracje kolego.
            > Nazywasz Polske krajem ludzi glupich? Bedac Polakiem nalezysz do tej
            > grupy.
            > Ze co? Ze ty glupi nie jestes? Coz... kazdy glupi tak twierdzi

            ----> pl.wikipedia.org/wiki/Demagogia
          • monster_truck Dobrze powiedziane 11.01.10, 08:36
            Niestety Polaczki to taki naród że poza długość swojego nosa dalej nic nie widzą.
            Ogólnie to mam nadzieję że straż miejska albo policja wyznaczy kogoś egzekwowania tego zakazu. Jeden albo dwóch właścicieli lokali dostanie po mandacie na 20 tysięcy i w końcu skończy się smród.
            • Gość: malborowy Re: Dobrze powiedziane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.10, 10:20
              Skończy się palenie i skończy się klient.
              Znam kilka kawiarni,w których wprowadzono zakaz palenia. Najpierw
              były puste,potem były puste,a teraz juz ich nie ma.
              Ciekawe: Nie pamiętam i nie znam lokalu gdzie wymuszano palenie.
              Nie palisz - nie siedzisz!Lokal tylko dla palacych!
              Palący nie są nawiedzeni? widać nie!
              Ja palę bo lubię ale możesz stanąć przy mnie i nie palić. Mnie to
              nie przeszkadza.

      • Gość: zzz Re: Popieram zakaz IP: 89.174.237.* 11.01.10, 12:23
        ej, nikt Cie nie zmusza! Zaloz knajpe wprowadz zakaz, albo idz do knajpy gdzie
        juz jest taki zakaz. Czemu chcesz ograniczac wolnosc WLASCIELOWI lokalu odnosnie
        tego co klienci moga robic a co nie.

        Tak wszyscy krzyczycie ze wam smrodza, to ja pytam - czemu lokale bez papierosa
        nie powstaja same!? I czemu nie sa wiekszoscia? Albo paru krzykaczy chce sobie
        zrobic prawo pod siebie, ale prawa ekonomii klamia - i trzeba zastosowac
        sterowanie odgorne/centralne.
      • Gość: athram Re: Popieram zakaz IP: 91.142.230.* 11.01.10, 16:38
        Mieszkam w irlandii. Tutaj nie mozna palic w zadnym obiekcie publicznym.
        Moge wejsc z corka do pubu napic sie kawy i nie uwedzic sie w dymie.
        Sam pale i nie ma dla mnie problemu wyjsc na zewnatrz i zapalic.
        Nie piore tez ubran co weekend smierdzacych fajkami.
        Popieram w 100 % zakaz palenia w pubach
    • Gość: vvv Re: Czy płocczanie chcą palić w lokalach? IP: *.opera-mini.net 11.01.10, 00:41
      "Nie wiem, czy lokale utrzymają się, jeśli wprowadzą ten zakaz - zastanawia się Kuba Michalski."

      Lokale zarobią jeszcze więcej, ponieważ:
      1. Zamiast palaczy przyjdą niepalący, którzy do tej pory siedzieli w domu bo nie chcieli byc podtruwani;
      2. Niepalący wypija więcej piwa, bo jak wiadomo palenie papierosów wzmaga dzialanie alkoholu, a więc palacze moga wypić mniej.
      • edyta1972 zakaz palenia 11.01.10, 00:53
        przepis od jakiegoś czasu jest na Wyspach Brytyjskich i nawet mi się
        podoba, bo się nie cuchnie papierolami po powrocie do domu, knajpy
        zostały zmuszone do zorganizowania lepszej rozrywki itp, muszą się
        starać o klijentów, ale pojawiły się rodziny, lepsze jedzenie
        czasem, zależy od pubu, bali się ludzie że będą knajpy padać ale nie
        sądzę żeby za plajtę można było obciążać zakaz, bo jednych ubyło a
        innych przybyło, a ci co w takim miejscu pracują to sobie mogą teraz
        oddychnąć, pomyślcie jak oni się czuli pracując godzinami w takich
        warunkach, wiem że zaraz ktoś powie jak im się nie podoba to niech
        idą gdzie indziej ale o pracę nie jest łatwo i trzeba szanować co
        się ma ale nie znaczy to że trzeba się zagadzać z podtrumwaniem i
        dobrze że ktoś chce to wprowadzić.
      • wg61 Re: Czy płocczanie chcą palić w lokalach? 11.01.10, 07:34
        Gość portalu: vvv napisał(a)
        >
        > Lokale zarobią jeszcze więcej, ponieważ:
        > 1. Zamiast palaczy przyjdą niepalący, którzy do tej pory siedzieli w domu bo ni
        > e chcieli byc podtruwani;
        > 2. Niepalący wypija więcej piwa, bo jak wiadomo palenie papierosów wzmaga dzial
        > anie alkoholu, a więc palacze moga wypić mniej.

        ---->pl.wikipedia.org/wiki/Demagogia Tam, gdzie zaczyna się wolność
        jednych, kończy się wolność innych...Przeczytaj swojego posta
        odwrotnie...Ponadto; co to za kraj, gdzie zabrania się korzystania z prawnie
        niezabronionych używek...?
        • steady_at_najx Re: Czy płocczanie chcą palić w lokalach? 11.01.10, 14:45
          Tam, gdzie zaczyna się wolność jednych, kończy się wolność
          innych...


          Zebys mogl uzywac tej definicji najpierw musisz ja zrozumiec.

          Osoba niepalaca w lokalu nie narusza wolnosci osoby palacej gdyz nie
          pali i nie truje w zaden sposob palacza. Palacz natomiast narusza
          swoimi wyziewami wolnosc niepalacego. Chcesz zapalic zapal sobie na
          zewnatrz a pozniej wroc.

          W cholere z pubami. Ale w knajpie osiedlowej, pizzeri mam ochote
          zjesc a nie wdychac smierdzace wyziewy kolesia ktory siedzi obok i
          dmucha w moja strone. Wiec tak jak pisze kretynofil, puby niech beda
          dowolne restauracje, jadlodajnie niepalace
      • Gość: majkel Re: Czy płocczanie chcą palić w lokalach? IP: 195.188.191.* 11.01.10, 11:03
        patrzac na doswiadczenia UK/IRE sporo pubow zakaz palenia polozyl ,
        ludzie wybieraja domowki poza mozliwoscia palenia mozna jeszcze lutowac duzo
        tanszy alkohol


        > Lokale zarobią jeszcze więcej, ponieważ:
        > 1. Zamiast palaczy przyjdą niepalący, którzy do tej pory siedzieli w domu bo ni
        > e chcieli byc podtruwani;

        to akurat twoja wyobraznia, jak siedzieli w domu tak beda siedziec dalej ,
        najbardziej bawi mnie ten argument nie chodze bo nie chce sie truc, nie chodzisz bo

        - cie nie stac
        - nie masz takiej potrzeby/ nawyku


        przeciez juz obecnie sa lokale wylacznie dla nie palacych wiec jakos nie widze
        problemu zeby tam isc,
            • Gość: vulgaris Re: Czy płocczanie chcą palić w lokalach? IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.10, 16:21
              Jak byś umiał czytać po angielsku ze zrozumieniem to byś się dowiedział, że to
              bardziej z innych powodów, miedzy innymi dość mocno odczuwanego w UK kryzysu, a
              nie tylko przez faje. A nawet jakby to tylko ok 2% - jakiejś większej tragedii
              nie ma. Pewnie zaraz podniesiesz lament o biednych właścicielach więc od razu
              podam Ci inne dane - tylko ok 2-3 lokali na 10 w ogóle wytrzymuje więcej niż rok
              dwa. Myślę, że prowadząc taki biznes się z tym liczą
              • Gość: majkel Re: Czy płocczanie chcą palić w lokalach? IP: 188.141.107.* 11.01.10, 19:16
                > A nawet jakby to tylko ok 2% - jakiejś większej tragedii
                > nie ma. Pewnie zaraz podniesi

                wezzzz czlowieku trzepnij sie w glowke
                en.wikipedia.org/wiki/Smoking_ban
                Wales
                ix months after the ban's implementation in Wales, the Licensed Victuallers
                Association (LVA), which represents pub operators across Wales, claimed pubs had
                lost up to 20% of their trade.

                UK

                BBPA), which represents pubs and breweries across the UK claimed beer sales are
                at their lowest level since the 1930s. The BBPA sustained a fall in sales of 7%
                during 2007 to the smoking ban

                Irlandia
                the March 2004 national ban on smoking in bars, restaurants, etc). It has been
                claimed that the ban was a significant contributing factor to the closure of
                hundreds of small rural pubs, with almost 440 fewer licenses renewed in 2006
                than in 2005.[62]

                a w 2006 o zadnym kryzysie jeszcze nikt nie slyszal

                wiec nie osmieszaj sie jakimis 2% z dupy wzietymi
                chodzi mi o podjecie dyskusji ze zmniejsza sie obroty i czesc miejsc poprostu
                upadnie tak jak to bylo w innych krajach w przeciwienstwie do smiesznych
                wypowiedzi o niejakim wzroscie sprzedazy ktorego w zaden sposob nie odnotowano
                • Gość: vulgaris Re: Czy płocczanie chcą palić w lokalach? IP: *.adsl.inetia.pl 12.01.10, 00:33
                  Może w takim razie to Cię przekona:

                  fakty.interia.pl/news/pozytywny-wplyw-zakazu-palenia-w-anglii,1137502
                  A to co przytoczyłeś po części jest prawdą ale ja też potrafię zacytować coś z wiki:

                  USA

                  "The city's Department of Health found in a 2004 study that air pollution levels
                  had decreased sixfold in bars and restaurants after the ban went into effect,
                  and that New Yorkers had reported less second-hand smoke in the workplace. The
                  study also found the city's restaurants and bars prospered despite the smoking
                  ban, with increases in jobs, liquor licenses, and business tax payments. The
                  President of the New York nightlife association stated that business had been
                  harmed and that the Department of Health had included all restaurants in the
                  figures, including "Starbucks and McDonald's".[76] A 2006 study by the state of
                  New York found similar results; business had improved despite the smoking
                  ban.[77] According to the 2004 Zagat Survey, which polled nearly 30,000 New York
                  City restaurant patrons, respondents said by a margin of almost 6 to 1 that they
                  eat out more often now because of the city's smoke-free policy."

                  ANGLIA

                  "In June 2008, a spokeswoman for Punch Taverns said the change had given the
                  industry the opportunity to attract new customers and concentrate on growth
                  areas such as food - which is more profitable than drink sales. Gerard Tempest,
                  marketing director for Whitbread Hotels and Restaurants, said: "The ban has had
                  no real negative effect. Our staff are happier and we are seeing many more
                  families." Rupert Clevely of Geronimo Inns said drink sales had risen by more
                  than 5%, with a double-digit rise in food sales.[73]"

                  No mi może najważniejsze

                  "Many studies have been published in the health industry literature on the
                  economic effect of smoke-free policies. The majority have found that there is no
                  negative economic impact associated with bans and many findings that there may
                  be a positive effect on local businesses.[52] A 2003 review of 97 such studies
                  of the economic effects of a smoking ban on the hospitality industry found that
                  the "best-designed" studies concluded that smoking bans did not harm businesses.[53]

                  A TERAZ SZCZEGÓLNIE CIEKAWE:
                  Studies funded by the bar and restaurant associations sometimes find that
                  smoking legislation has a negative effect on restaurant and bar profits. Such
                  associations have also criticized studies which found that such legislation had
                  no impact.[54]

                  • jamesonwhiskey Re: Czy płocczanie chcą palić w lokalach? 12.01.10, 14:14
                    > Może w takim razie to Cię przekona:

                    "ak pisze poniedziałkowy dziennik "Independent" spadek liczby palaczy w Anglii
                    wpłynął też na zmniejszenie ilości alkoholu sprzedawanego w pubach. W ciągu
                    dziewięciu miesięcy od lipca zeszłego roku do kwietnia tego roku puby sprzedały
                    175 milionów półlitrowych kufli piwa mniej - wynika z badań ośrodka Neilson."

                    ale do czego ma mnie przekoncac do spadku sprzedazy i zamykania lokali,
                    przeciez wlasnie o tym pisze gdybys jeszcze nie zlapal do konca watku



                    > industry the opportunity to attract new customers and concentrate on growth
                    > areas such as food - which is more profitable than drink sales.

                    widzisz problem polega na tym ze nie rozumiesz czym jest angielski pub i jak ma
                    sie on do polskiego odpowiednika

                    pommijam fakt ze wyjscie do pubu w kulturze angielskiej to codzinnosc i nawet u
                    nich dal sie zauwazyc spadek


      • luni8 Re: Czy płocczanie chcą palić w lokalach? 11.01.10, 23:13
        > 2. Niepalący wypija więcej piwa, bo jak wiadomo palenie papierosów wzmaga dzial
        > anie alkoholu, a więc palacze moga wypić mniej.

        Właśnie jest wręcz odwrotnie.
        Papierosy powodują że alkohol działa słabiej więc piją więcej dla tego samego efektu.
        A że kac po tym większy...
    • tommydaho Re: Czy płocczanie chcą palić w lokalach? 11.01.10, 00:46
      Ale chwileczkć, zakaz zakazem, ale z jakiej paki sie pytam? Otwieram
      lokal, mój, więc dlaczego państwo ma mi narzucac czy u mmnie można
      palić czy nie? Skoro jako właściciel się zgadzam na jaranie to spoczko,
      moje prawo. Szukam innej klienteli to zabraniam palenia.Wszystko w
      temacie.
    • Gość: student Re: Czy płocczanie chcą palić w lokalach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.10, 01:31
      Jako osoba niepaląca powinienem się cieszyć, że jak wrócę do domu to moje ubrania nie będą śmierdziały tym syfem. Dym mnie drażni, nie jestem w stanie wytrzymać gdy ktoś obok mnie pali, a dym leci mi w twarz :/ To tytułem wstępu.
      Ale dlaczego ktoś ma komuś, zabronić czegoś legalnego w jego prywatnym lokalu ? Wg mnie, pub to nie jest miejsce publiczne. Jest to prywatny lokal, w którym właściciel może robić co mu się żywnie podoba o ile jest to zgodne z prawem. Co najwyżej właściciel mógłby zamieścić przed wejściem do lokalu tabliczkę z informacją w stylu: "tu się pali" i po sprawie. Inny właściciel innego lokalu wywiesi tabliczkę "tu się nie pali" i zaskarbi sobie serca i portfele niepalących.
      Mamy wolny rynek, więc każdy ma prawo wyboru. A co jeśli w Płocku nie ma pubu bez papierosa ? Pozostało nam czekać, aż taki otworzą i będziemy mogli raczyć się towarzystwem i towarzystwem piwka z dala od papierosów :)

      PS: Jak widać nie tylko PiS miewał poronione pomysły. Ich "koledzy" z PO również dają radę.
      • wg61 Re: Czy płocczanie chcą palić w lokalach? 11.01.10, 07:52
        Gość portalu: student napisał(a):

        > Jako osoba niepaląca powinienem się cieszyć, że jak wrócę do domu to moje ubran
        > ia nie będą śmierdziały tym syfem. Dym mnie drażni, nie jestem w stanie wytrzym
        > ać gdy ktoś obok mnie pali, a dym leci mi w twarz :/ To tytułem wstępu.
        > Ale dlaczego ktoś ma komuś, zabronić czegoś legalnego w jego prywatnym lokalu ?
        > Wg mnie, pub to nie jest miejsce publiczne. Jest to prywatny lokal, w którym w
        > łaściciel może robić co mu się żywnie podoba o ile jest to zgodne z prawem. Co
        > najwyżej właściciel mógłby zamieścić przed wejściem do lokalu tabliczkę z infor
        > macją w stylu: "tu się pali" i po sprawie. Inny właściciel innego lokalu wywies
        > i tabliczkę "tu się nie pali" i zaskarbi sobie serca i portfele niepalących.
        > Mamy wolny rynek, więc każdy ma prawo wyboru. A co jeśli w Płocku nie ma pubu b
        > ez papierosa ? Pozostało nam czekać, aż taki otworzą i będziemy mogli raczyć si
        > ę towarzystwem i towarzystwem piwka z dala od papierosów :)
        >
        > PS: Jak widać nie tylko PiS miewał poronione pomysły. Ich "koledzy" z PO równie
        > ż dają radę.

        Już myślałem, że na tym forum i w tym temacie nie doczekam się jakiegoś
        sensownego posta...przywróciłeś mi wiarę, że są jeszcze ludzie myślący...
    • michnikowszczyzna_to_zgnilizna Czy płocczanie chcą palić w lokalach? 11.01.10, 02:27


      Wybiorcza juz straszy tak bardzo martwi sie gdzie bedzie buchal
      ich naczelnik.


      Nic nie mowia o miejscach, gdzie to funkcjonuje od dawna i jakos
      nikt stamtad nie odszedl.Gdzie pojda te biedne chorowitki z rakiem
      pluc na browar?Do domu?Puby bez palenia powinny byc wszystkie.Truc
      siebie, prosze bardzo u siebie w domu.W miejscach publicznych nie
      chce byc na sile zatruwany przez debili, ktorzy w dziecinstwie
      zlapali nalog bo chcieli poczuc sie starsi.


      • wg61 Re: Czy płocczanie chcą palić w lokalach? 11.01.10, 08:00
        michnikowszczyzna_to_zgnilizna napisała:

        >
        >
        > Wybiorcza juz straszy tak bardzo martwi sie gdzie bedzie buchal
        > ich naczelnik.

        >
        > Nic nie mowia o miejscach, gdzie to funkcjonuje od dawna i jakos
        > nikt stamtad nie odszedl.Gdzie pojda te biedne chorowitki z rakiem
        > pluc na browar?Do domu?Puby bez palenia powinny byc wszystkie.Truc
        > siebie, prosze bardzo u siebie w domu.W miejscach publicznych nie
        > chce byc na sile zatruwany przez debili, ktorzy w dziecinstwie
        > zlapali nalog bo chcieli poczuc sie starsi.

        >

        "Chorowitki z rakiem płuc" na browar, a nie na onkologię? Co do reszty, to bez
        komentarza...nawet do tak prozaicznego tematu mieszasz politykę i plujesz jadem
        po swych politycznych adwersarzach? Żenua...
    • tomash76 Czy płocczanie chcą palić w lokalach? 11.01.10, 04:57
      Nareszcie! Nie bede musial smierdziec dymem papierosowym po kazdym
      wyjsciu do baru!
      Co do watpliwej argumentacji zwolennikow palenia w miejscach
      publicznych chcialem zauwazyc ze:
      po pierwsze zakaz taki nie jest nowoscia, i obowiazuje juz w
      niejednym kraju, chociazby w Wielkiej Brytanii ktora jezeli chodzi o
      zaawansowanie cywilizacyjne czy zrozumienie demokracji w dalszym
      ciagu nas wyprzedza o cale wieki. Bylo wiele halasu przy
      wprowadzaniu tego zakazu, lobby zwiazane z barami/pubami (ktore jest
      tam nieporownywalnie silniejsze niz w Polsce) protestowalo. W
      protescie dolaczylo do niego lobby tytoniowe. Straszono masowymi
      upadkami barow i pubow. I co? W kilka lat po wprowadzeniu tego
      zakazu knajpy sa tak samo pelne jak byly wczesniej, palacy wychadza
      na dymka poza knajpa(utworzyl sie wrecz trend towarzyskiego wyjscia
      na fajka na zewnatrz) Z zakazu zadowoleni sa prawie wszyscy ktorych
      znam, co ciekawe wielu palaczy twierdzi ze preferuje takie
      rozwiazanie.
      Zakaz taki ma na celu nie utrudnianie zycia palacym, ale ulatwienie
      zycia niepalacym i osobom ktorych profesja wymaga przebywania w
      takich miejscach zawodowo, chociazby barmanom czy kelnerkom.
      Argumentacje ze jak nie palisz to siedz w domu albo zmien prace
      uwazam za bedaca ponizej poziomu krytyki i nie bede sie nawet do
      niej probowal ustosunkowac. Nikt nie prostestuje przeciwko zakazowi
      palenia w kinie, banku czy szpitalu - czym rozni sie od takich
      miejsc bar?
      Pozdrawiam
    • jankowski_1983 Zakaz palenia w pubie? Zacznę tam chodzić 11.01.10, 08:19
      Niech sobie palacze przestają chodzić. Na każdego przestającego chodzić do pubów
      palacza znajdzie się dwóch niepalących, którzy zaczną do pubów chodzić. A trzeba
      jeszcze pamiętać, że przeciętny niepalący zarabia o 10% więcej od przeciętnego
      palacza, a do tego nie wydaje olbrzymich ilości pieniędzy na papierosy, więc
      może zamówić w pubie więcej piwa. Dla właścicieli lokali taki zakaz to czysty zysk.
      • misiu-1 Re: Zakaz palenia w pubie? Zacznę tam chodzić 11.01.10, 22:07
        jankowski_1983 napisał:

        > Niech sobie palacze przestają chodzić. Na każdego przestającego
        > chodzić do pubów palacza znajdzie się dwóch niepalących, którzy
        > zaczną do pubów chodzić.

        Gdyby tak miało być, to nawet bez ustawowego zakazu pełno byłoby knajp, w
        których sam właściciel wprowadziłby zakaz palenia (co mu przecież wolno) i
        cieszyłby się z dwa razy większych obrotów.
        • weelq Re: Zakaz palenia w pubie? Zacznę tam chodzić 13.01.10, 08:08
          Po wprowadzeniu zakazu w Anglii upadło dużo mniejszych pubów. Zakaz palenia
          wcale nie spowodował napływu niepalących gości. Prawda jest taka, że w 90%
          przypadków jeśli ktoś chce iść do jakiegoś klubu to tam pójdzie mimo, iż można
          tam palić.
          Kiedyś czytałem artykuł jakiegoś angielskiego publicysty, kończył się on mniej
          więcej tak: gdzie są Ci wszyscy niepalący, którzy tak walczyli o wprowadzenie
          zakazu? Bo w lokalach jakoś ich nie widać.
    • oohim Czy płocczanie chcą palić w lokalach? 11.01.10, 08:43
      Cała dyskusja i tak nie ma sensu. Palący nie przekona nie palącego i
      vice versa. Przepis będzie wprowadzony jak się dogadaja 'mONdre'
      głowy w sejmie i nasze biadolenie na nic tu.
      Pale rekreacyjnie (tzn. przy piwku), w Polsce lubie iśc do pubu i
      sobie zapalić, w domu nie pale, ale często też jestem w Szwecji, a
      tam jest zakaz palenia w pubach i umiem się dostosować - i uważam,
      że jest to fajne rozwiązanie - wychodząc na dymka przed klub zawsze
      można pogadać z kimś nowym przy papierosku...
    • s_f_ogorek Piwko w pubie a dymek na chodniku 11.01.10, 09:48
      zwyczajna kolej rzeczy. W UK tez wszyscy jeczeli ze to bedzie koniec
      swiata z tym zakazem palenia a dzisiaj juz nikt nie kwestionuje
      slusznosci nowego prawa.

      Chcesz sobie zapalic wiec wychodzisz razem z kolegami na zewnatrz -
      niepalacy zostaja w srodku i nie musza wdychac twoich spalin - po
      dwoch minutach jestes spowrotem, wielka mi niedogodnosc.

      Wyjscie do restauracji, pubu czy dyskoteki nie musi sie juz rownac
      przebywaniu w palarni i cuchnacym dymem ubraniom.

    • 0x0001 Czy płocczanie chcą palić w lokalach? 11.01.10, 10:25
      Mieszkam w Holandii, gdzie swego czasu też było wiele szumu i protestów o zakaz palenia. Zakaz niemniej jednak wszedł w życie i wszyscy się bez kłopotu dostosowali. Knajpy nie świecą pustkami i chociaż sam lubię sobie od czasu do czasu zapalić, to doceniam brak smrodu i dymu w knajpach i restauracjach.

      Kilka tygodni temu byłem w Polsce i wyszedłem z kumplem na piwko - okazało się, że kompletnie się odzwyczaiłem od siedzenia w zadymionym pomieszczeniu. Po dwudziestu minutach i dwóch fajkach zrobiłem się nagle zielony i musiałem się ewakuować na świeże powietrze.

      Wydaje mi się, że z biegiem czasu nawet palacze docenią ten zakaz - nikt w obecnych czasach nie kwestionuje zakazu palenia w kinie lub teatrze, a przecież kiedyś było to zupełnie naturalne.
      • Gość: merk Re: Proponuję jeszcze wprowadzić zakaz picia alko IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.10, 11:34
        Jest tylko mała różnica - ktoś kto pija alkohol obok Ciebie nie zmusza Cię też
        do jego picia (jak to jest pośrednio przy wdychaniu dymu) . Może bardziej
        zrozumiale bo sądzę, że będą z tym kłopoty ( jak u wszystkich, którzy jako
        argument przeciwko zakazowi proponują zabronić innych rzeczy ) jak bym koło
        Ciebie w pubie popalał np. oponę samochodową rozumiem, że aromat by Ci nie
        przeszkadzał? No bo przecież wolno? Jak to ktoś mądry kiedyś powiedział "wolność
        Twojej pięści kończy się na moim nosie".

        Ps. Czekam tylko na pana od demagogi;)
        • kretynofil Czy tak samo jestes przekonany... 11.01.10, 12:17
          ...do zakazu poruszania sie samochodami osobowymi w prywatnych
          celach?

          Pytam, bo wiesz, jak Ty jedziesz autem a ja ide chodnikiem to tez mi
          smrodzisz i tez nie mam na to wplywu.

          To co? Smrod samochodowy mniej smierdzi? Jest mniej szkodliwy?
          • Gość: Nikłitin Re: Czy tak samo jestes przekonany... IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.01.10, 14:46
            Albo udajesz, albo na prawdę masz spore problemy natury emocjonalnej. Zakaz palenia w pubach dla wszystkich będzie korzystny. Palacz będzie miał wyznaczone terytorium dla siebie, a nie palący terytorium dla siebie. Jeżeli nie palący będzie chciał przebywać na terytorium palącego to jego wola, istotne jest to, że palący nie będzie mógł palić na terytorium nie palącego. Nikt tutaj nie pokazuje nikomu swojej wyższości, czy to palacze nad nie palaczami, czy odwrotnie; no chyba, że Ty, ale marnie Ci to wychodzi...tzn. nie Twoja kompromitacja, to jest ok, trzymasz formę...po prostu źle mnie zrozumiałeś.
            • kretynofil Ale dzisiaj tez tak jest! 11.01.10, 14:50
              Knajpy dla niepalacych sa terytorium osob niepalacych, knajpy dla
              palacych powinny byc omijane przez niepalacych.

              Proste?

              Bylo i dzialalo.

              Ale powtarzam: Wam chodzi o cos zupelnie innego: zeby komus dosrac. I
              dlatego istniejacy "podzial terytorialny" Wam nie wystarczal. Teraz
              chcecie palaczy w ogole pozbawic terytorium.

              Przemysl to co pisze a nie powtarzaj to co juz trzy razy
              komentowalem.

              A jak szukasz smrodu to zapraszam:

              wizaz.pl/forum/showpost.php?s=d24a27d6d4cae4dacd18cda058a35c4a&p=4159084&postcount=14
              • Gość: merk Re: Ale dzisiaj tez tak jest! IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.10, 15:42
                A dlaczegóż to odbierasz to tak ochoczo właścicielom lokali klientele? Dlaczego
                mają zrezygnować z części dochodu? Pewnie nie zrozumiesz ale to jest powód dla,
                którego w większości takie lokale nie powstają ( jak już to w dużych miastach,
                gdzie klient się znajdzie). Co ty myślisz, że to że lokali dla nie palących
                prawie nie ma to znaczy, że wszyscy chcą palić albo im dym nie przeszkadza?I
                mogę Ci gwarantować, że tym właścicielom wcale nie będzie ciężko wprowadzić
                zakazu poczynając od tego, że Ci co palą a chcą się wybrać do lokalu i mają
                minimum kultury wyjdą te 5 metrów, oszczędności na malowaniu (nawet nie zdajesz
                sobie sprawy co dym robi z wnętrzem lokalu), zyskaniu nowych klientów, którzy
                wcześniej by nie przyszli po coś tak śmiesznego i błahego jak mniejsza ilość
                śmieci ( policz sobie ile syfu i petów zostawia kilkadziesiąt osób w weekend) :)

                I co ty bredzisz o jakimś podziale terytorialnym - co ty jesteś samiec alfa, że
                musisz oznaczyć petem swoje terytorium i pokazać jaki jesteś cool? Podrywasz
                laski na fajkę bo na nic innego nie umiesz i boisz się, że Cię "terytorium"
                pozbawią:)

                Pomijam fakt, że to co właśnie zaprezentowałeś to "dosranie" osobom, które z
                różnych powodów nie lubią/chcą/mogą itp. przebywać w smogu tylko dlatego, że ty
                lubisz pokazać jaki jesteś macho i nie chce Ci się wyjść. Ja nie bronię Ci tak
                jak ty mi w ogóle wychodzenia do lokali tylko uprzejmie proszę żebyś USZANOWAŁ
                mnie i mój pogląd i tylko wyszedł zapalić na dworze/do wyznaczonego
                pomieszczenia. Czy to tak ciężko?
                • kretynofil Co komu odbieram?! 11.01.10, 16:02
                  > A dlaczegóż to odbierasz to tak ochoczo właścicielom lokali
                  klientele?

                  Bo ta "klientela" jest stricte wirtualna. To banda tepych bezmozgow,
                  ktorzy i tak do klubu nie pojda - beda siedziec przed TV, popijac
                  najtansze piwo i rozkoszowac sie tym, ze komus dosrali.

                  Wyjasnij mi: skoro jest taki gigantyczny popyt na lokale dla
                  niepalacych - dlaczego (jak twierdzicie) tak malo ich powstaje?

                  > Co ty myślisz, że to że lokali dla nie palących prawie nie ma to
                  znaczy, że wszyscy chcą palić albo im dym nie przeszkadza?

                  Tak, mysle ze sa zwyklymi malymi gnojkami, ktore nie potrafia
                  zaprotestowac, zazadac tego co im "potrzebne". Skoro moga chodzic do
                  knajp dla palacych - najwyrazniej im to palenie nie przeszkadza.

                  > zyskaniu nowych klientów

                  Jasne. Jak pokazuja dane z UK - nie przybylo klientow tylko ubylo,
                  sprzedaz jedzenia w restauracjach spadla. Przybylo klientow ;)

                  > I co ty bredzisz o jakimś podziale terytorialnym

                  To nie ja wymyslilem, kretynie. Czytaj uwaznie posty. Ten podzial
                  terytorialny (knajpy nasze, ulice wasze) wymyslil sobie moj
                  przedmowca.

                  > Pomijam fakt, że to co właśnie zaprezentowałeś to "dosranie"
                  osobom, które z różnych powodów nie lubią/chcą/mogą itp. przebywać w
                  smogu tylko dlatego, że ty lubisz pokazać jaki jesteś macho i nie
                  chce Ci się wyjść.

                  Ale ja nie pale w lokalach dla niepalacych - a chodze tam czesto. Nie
                  wolno palic - nie pale lub wychodze na zewnatrz. Wolno palic - pale.

                  Nie chodze na popijawy do knajp dla niepalacych a obiady staram sie
                  jadac w restauracjach, nie tawernach (gdzie palic wolno)...

                  Nikomu nie wadze - ale jest pewna kategoria ludzi, ktorzy po prostu
                  musza sie wpieprzyc do mojego swiata i zaprowadzac tam porzadki,
                  ktore sami sobie wymyslili...

                  Ja Wam nie kaze palic w knajpach dla niepalacych. Wy mi nie
                  zabraniajcie palic w tych dla palacych!!!
                  • kama272 Re: Co komu odbieram?! 11.01.10, 21:09
                    ja mysle, ze to jest raczej tak, ze jak sie gdzies idzie z grupa to zawsze sie
                    znajdzue ktos palacy, albo palacy okazyjnie w tej grupie. Poza tym dyskoteki,
                    miejsca do tanczenia, miejsca "ciekawe" sa miejscami dla palacych. Dla nie
                    palacych sa mile i nastrojowe kawiarenki, cukiernie i restauracjie (niektore).

                    Palenie jest zle, jedna osoba palac produkuje 5m3 dymu, 10 - to juz 50m3
                    trucizny. Wentylacja w lokalach jest do bani i nawet jezeli tylko 10 osob na 100
                    pali, to te 90 nie palacych wyjdzie zasmrodzone i strute ta sama iloscia trucizn
                    co palacze. A co z obsluga takich lokali??? Czy oni maja nosic maski
                    przeciwgazowe albo butle tlenowe? Palenie szkodzi najbardziej osobom postronnym,
                    wiec zakaz palenia nie powinien nikogo dziwic.

                    Albo podzielic knajpy wszelkiego rodzaju na te TYLKO DLA PALACYCH (osoba nie
                    palaca nie ma wstepu do takiego miejsca, chyba, ze zdecyduje sie palic, jeśli
                    nie zapali, to musi opuscic lokal) i te tylko dla nie palacych (jak palacz chce
                    wejsc, to i owszem, moze, ale nie może palic na terenie lokalu). Ciekawe, ktore
                    bylyby bardziej oblegane??
        • affera123 Przetrawiony alkohol też śmierdzi 11.01.10, 12:23
          A poza tym, jeden podpity gość wpadł mi kiedyś mordą w sałatkę.
          Ludzie po alkoholu ponadto zachowują się hałaśliwie i częstokroć
          napastliwie oraz upierdliwie. Wolę już palacza niż ochleja, który
          beka po 12-tym browarze tuż obok mojej małżowiny usznej. Te
          rozkraczone panienki pozornie rozluźnione po alkoholu też nie
          stanowią przyjemnego widoku i moje poczucie estetyki pozostaje
          zachwiane, kiedy baba wywala cyce na kontuar mizdrząc się do barmana
          o kolejnego drinka.
          • lynxu Re: Przetrawiony alkohol też śmierdzi 12.01.10, 00:22
            Nie rozumiem czemu nie mierzysz palaczy i alkolików tą samą miarą.
            Wszystko jest dla ludzi ale w pewnych granicach. Tak samo jak nie
            tolerujesz tych co dużo piją, tak samo mi przeszkadza, że ktoś obok mnie
            potrafi spalić pół paczki w 3 godziny przyprawiając mnie o pieczenie oczu,
            ból głowy i śmierdzące ciuchy. Tymczasem w niewielkich ilościach mógłbym
            ten dym tolerować, ale co to palacza obchodzi...
          • roman_j Re: Przetrawiony alkohol też śmierdzi 14.01.10, 10:10
            Przetrawiony alkohol może i śmierdzi, ale nie szkodzi innym jak dym papierosowy.
            Poza tym piszesz, że wolisz palaczy od pijących tymczasem, bardzo rzadko zdarza
            się, że że ktoś, kto pali, jednocześnie stroni od alkoholu. To w znakomitej
            większości wypadków idzie ze sobą w parze. Może ten bekający ochlej też sobie
            popalał między piwkami, a kiedy wprowadzą zakaz palenia, to zostanie w domu. :-))
    • ofiara_przemian Sposób na wzrost bezrobocia 11.01.10, 11:03
      Lokale to chyba zejdą do podziemia, bo czym jest pub bez siekiery
      dymnej, oparów alkoholu i całej tej niezdrowej atmosfery? Jak ktoś
      ma wrażliwy organizm, niech idzie do kawiarni albo baru mlecznego.
      Albo w ogóle nie wychodzi w domu, bo wszystko jest trujące dookoła.
      • Gość: CoH Re: Sposób na wzrost bezrobocia IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.10, 11:42
        Bzdury gadasz i nie znasz realiów. Całe studia ze znajomymi staraliśmy się jak
        najmniej chodzić do lokali gdzie się pali ( a do tych najbardziej zadymionych w
        ogóle nie raczyliśmy wstępować). Wszyscy nie palili a nawet jak się jakiś
        zdarzył to USZANOWAŁ nas i wyszedł. I uwierz mi nie wydajemy jak nie którzy
        palący 5 zł na piwko na każe 10 fajek. Ostatnio jak żona jest w ciąży nie
        chodzimy wcale - jak dla mnie to strata dla pubu jakiś 200 za wyjście. A znam
        kilkanaście osób, które robią podobnie. Czy to aż tak ciężko wyjść te 5 metrów
        za drzwi żeby sobie zapalić. Czy może lepiej zrobić komuś na złość?

        PS. Jak to ktoś wyżej napisał " wolność twojej pięści kończy się na moim nosie"
        z czym się w pełni zgadzam ;)
        • Gość: Lucjusz Pan z kółka różańcowego? IP: *.chello.pl 11.01.10, 12:00
          I co mnie obchodzi twoja żona w ciąży? Takim jak ty, to pewnie
          nieświeży oddech tak by przeszkadzał, że wezwałby policję.
          Należałoby się zastanowić, po co w ogóle są puby. Jak ci przeszkadza
          dym papierosowy to idź do kawiarni, restauracji, McDonald'sa albo
          najlepiej do parku, tam jest świeże powietrze, a nieopodal na pewno
          budka z hot-dogami.
          • Gość: CoH Re: Pan z kółka różańcowego? IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.10, 15:28
            To, że Cię nie obchodzi mało mnie rusza za to mnie obchodzi i dlatego unikam
            takich miejsc. A to, że widocznie masz z 13 lat i nie rozumiesz o co w tym
            chodzi to już Twój problem. Może za jakieś 10 lat jak dorośniesz dorobisz się
            dziecka to zmienisz zdanie. A nie rozumiem dlaczego bardzo dużo ludzi ma
            zrezygnować z tego co lubi i na co ma ochotę tylko ze względu na to, że takim
            jak ty nie chce się wyjść przed lokal. To jest moim zdaniem ograniczanie
            wolności. A zakaz palenia to tylko wymuszenie tego, czego widać kultura nie
            pozwala Ci zrobić. I wyobraź sobie (chociaż z tym pewnie może być problem), że
            nie mam ochoty iść do kawiarni bo nie piję kawy. Mam ochotę napić się drinka co
            z miłą przyjemnością i podwójną satysfakcją jak już zakaz wejdzie zrobię. A co
            do nieświeżego oddechu to nie wezwał bym policji za to zaleciłbym Ci umyć zęby
            albo kupić sobie gumę bo z tym dzieckiem może Ci pójść dłużej niż 10 lat.
            • kretynofil Ale co lubisz? 11.01.10, 15:36
              Lubisz chodzic do knajp dla palacych? To skoro lubisz, to chodz i nie
              marudz.

              Lubisz chodzic do knajp dla niepalacych? To chodz sobie, kto Ci
              broni.

              I ja zupelnie nie rozumiem dlaczego Ty masz mi narzucac co mi wolno a
              co nie... Ja nie postuluje likwidacji barow mlecznych, nie domagam
              sie zakazu poruszania sie samochodem osobowym, nie interesuje mnie co
              sie robi w burdelach - bo to nie dla mnie.

              Zyj i pozwol zyc innym.

              A jak chcieliscie miec wiecej knajp dla niepalacych, trzeba bylo sie
              organizowac i pisac petycje do wlascicieli lokali o wprowadzenie
              zakazu palenia.

              To co zrobiliscie to po prostu glupie wymachiwanie szabelka
              sfrustrowanych durni, ktorych gugiel gryzie albo knajpy dla
              niepalacych sie nie podobaja...
              • lynxu Re: Ale co lubisz? 12.01.10, 00:11
                To co piszesz ma odrobinę sensu, gratuluję. Mylisz się jednak -
                właściciela lokalu jedyne co interesuje to pieniądze, a pieniędzy zawsze
                będzie więcej z lokali gdzie palić można. Jest tak głównie dlatego, że
                przyjęło się, że w lokalach się pali a niepalący przyjeli również to za
                normę i narzekają na to, ale nie są w stanie się zorganizować żeby coś
                zmienić. Także właściciel ma klientelę zarówno palącą jak i niepalącą, a o
                to mu przecież chodzi. Mało jest takich osób, które zrezygnują z Pubów
                mimo, że ciężko znoszą dym. Właściciel chce kasę i nie dziwię się mu, sam
                bym chciał tego samego.

                Faktycznie bardziej bym wolał żeby papierosy były po 50 zł. Ludzie
                paliliby mniej i ilość dymu w lokalu zmniejszyłaby się do akcetowalnego
                poziomu. Wybrano jednak drogę taką a nie inną i ja się cieszę, jest to
                jakieś zadość uczynienie z tyle lat męczarni. Gdyby kiedykolwiek palacz
                zapytał mnie czy mi przeszkadza, że on pali to może moja opinia nie byłaby
                taka drastyczna, ale oni wszyscy palą i mają to gdzieś co ja o tym myślę,
                a więc tak... to moja prywatna zemsta. Kulturalny człowiek wychodzi na
                zewnątrz czy jest takie prawo czy nie, a jak kultury brak to przymusem
                nauczymmy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka