gosc70
19.01.10, 10:27
Cały tekst zgrabnie ujęty. Pominięto jednak jeden drobny fakt
dotyczący pierwszego, anonimowego donosu, który mówił nie o
rzekomych zaniechaniach odwołanych członków Zarządu, ale w głównej
mierze o obecnym członku. I tak do końca anonimowy nie był, ponieważ
podpisany przez Pracowników OBR, którzy z uwagi na obecnie panującą
w Spółce sytuację oraz obawy o swoje miejsca pracy, nie podpisali
się z imienia i z nazwiska. Jedna z dziennikarek Gazety Wyborczej,
przefaksowała treść tego donosu (ponieważ wg rozdzielnika Gazeta
dostała jego kopię) do Przewodniczącej MOZ NSZZ "Solidarność" przy
OBR PR S.A. Jednak w owym czasie nic na ten temat Gazeta Wyborcza
nie napisała. Wykorzystała ten fakt dzisiaj, sugerując inny kontekst
tamtego pisma. Nie lubię takich rzeczy, ponieważ powinno się zawsze
pisać i mówić prawdę. Pozdrawiam sprytnych dziennikarzy Gazety.