kawka
17.02.10, 20:02
Hm... Po przeczytaniu samego wstępu artykułu nasunęła mi się pewna wątpliwość.
Kiedyś sama byłam wielką propagatorką gminy Łąck i zachwycałam się jej
dokonaniami. Ale lata mijają i... wciąż tylko pochwały dla ścieżek rowerowych
i hali sportowej. Czyżby po tych sukcesach inwestycyjnych gmina i jej władze
popadły w letarg? Może się mylę, ale mam wrażenie, że już nic więcej się tam
nie dzieje. W gminie, która z racji walorów jest turystyczną, nie ma wciąż
kanalizacji, choć zapowiadano szumnie budowę oczyszczalni już parę lat temu.
Nie dogadano się z właścicielami jezior i wciąż jest nad nimi brudno i ponuro,
nie ma toalet, a latem brakuje strzeżonych kąpielisk. Do wielu atrakcyjnych
miejscowości nie dojeżdża żaden środek transportu publicznego. Wąskie,
niewygodne drogi łączące wsie letniskowe są pokryte albo coraz bardziej
sypiącym się asfaltem, albo mają taki "ekologiczny" urok polnych ścieżek, na
których w czasie suszy niemiłosiernie się kurzy, a podczas opadów lub roztopów
zamiast dróg mamy grząskie bajora. Co się dzieje z tą kiedyś tak prężnie i
dobrze zarządzaną gminą? Według mnie dotknął ją wręcz regres, przecież kto nie
idzie do przodu, ten się cofa. Bardzo bym chciała, żeby ktoś mnie przekonał,
że nie mam racji, ale to, co napisałam, to wynik moich własnych obserwacji "z
natury"...