Agresja bierze się z awantur, alkoholu, samotno...

29.03.10, 23:52
Wiesław Kopeć. Taki ważny temat. Artykuł pojawił się na stronie 26
marca. Do 29. nikt nie pofatygował się na jeden choćby komentarz. To
mówi bardzo dużo. Kogo może obchodzić samotność naszych dzieci, ich
lęki, problemy. Kogo w ogóle może obchodzić kondycja naszej oświaty
w czasach, kiedy liczy się biznes, kasa, a nawet sport. Mówić o
wychowaniu, o szkole – to nudne.

A ja jeszcze dodam. Nie tylko o przemoc dosłowną w szkole powinno
nam się rozchodzić. O wiele poważniejsza jest przemoc strukturalna,
którą dzieciom i młodzieży zagraża polski system szkolny w ogóle.
Nerwicujący chaos w podręcznikach, chora fragmentaryczność i
zdawkowość treści, wystarczająca, by zdać egzaminy na punkty, po
których nic w głowie sensownego nie zostaje, żadne emocje, uczucia,
przeżycia, jakbyśmy już nigdy nie mieli niczego ważnego przeżywać,
jakbyśmy już nie mieli być Polakami, ludźmi po prostu, tylko
klientami w hipermarkecie i płatnikami PIT. Z polskiej współczesnej
szkoły można się tylko śmiać albo płakać. I co na to Pan Poseł
Nauczyciel?

Żal tych dzieci, które muszą się męczyć przez pazernych na forsę
dorosłych, aplikujących im sam szajs w telewizji, w Internecie, w
szkole, bo ich samych nie stać na nic więcej. Bo rzekomo królem
wszystkiego jest demokracja i rynek, a nie rozum ani nie serce.

Wzruszające jest to zdanie: „Pomóżcie dzieciom odnaleźć ciszę”.
Pełna wersja