roman_j
07.04.10, 08:26
Nie rozumiem, o co ten szum? Przecież lokatorzy i tak płacą zwykle za wszystko
w spółdzielni, bo zazwyczaj nie generuje ona żadnych przychodów, z których
można by pokrywać koszty. Ciekaw jestem, czy gdyby spółdzielnia przyjęła
politykę strusia i czekała aż śnieg sam stopnieje, to czy również nie
pojawiłyby się głosy potępienia? Zwłaszcza gdyby zalegający, a później
topniejący śnieg spowodował np. przeciekanie dachów. Za nieusuwanie śniegu
spółdzielnia mogłaby też zostać ukarana mandatami (choć przy operatywności
naszej straży miejskiej ryzyko realizacji takiego scenariusza jest bliskie
zeru). Może te mandaty byłyby jednak niższe niż koszty odśnieżania i rozumiem,
że lokatorzy takie wydatki związane z zimą zaakceptowaliby?
Zarządowi proponuję uchwałę o podniesieniu opłaty eksploatacyjnej żeby przed
kolejną zimą udało się stworzyć rezerwę na dodatkowe wydatki. W ten sposób
lokatorzy i tak zapłacą, co mają zapłacić, ale przynajmniej nie będą się
bulwersować "dopłatami" do czynszu. :-))