fifrak85 ścieżek ogólnego typu deficyt :-) 26.04.10, 12:45 temat stary a kompletnie olewany przez władze miasta. Z perspektywy spacerowicza wygodniej mi jest iść w paru miejscach po ścieżce rowerowej (np. Wyszogrodzka przy Auchan, chodnik zaraz przy ulicy a tak ścieżka rowerowa osłonięta krzakami przyjemniejsza do spacerowania. Chyba rowerzyści nie obraziliby się gdyby to zamieniono). Co do ścieżki rowerowej przy ul. Gościniec to jest nowa i w ogóle ale ktoś położył część po prawej stronie, część po lewej a później znowu prawa, dlatego właśnie zjeżdżamy ulicą :-) Długo by tu pisać a zmian nie widać ... może nowy prezydent Płocka pomoże :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amon Gui Re: ścieżek ogólnego typu deficyt :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.10, 13:25 Uważam, że jak do danego miasta wchodzi jakiś większy inwestor, np. sieć sklepów Chrabąszcz, to powinno być w kontrakcie: "liczba kilometrów ścieżek rowerowych"... i by się z czasem poprawiło, bo prędzej, czy później którymś by wystarczająco zależało, by się na to zgodzili. Odpowiedz Link Zgłoś
teyoo Kinga Wochowska: ścieżki nie do spacerów 26.04.10, 14:30 U mnie w mieście też piechurzy łażą po ścieżkach rowerowych. Co ciekawe, miejsca mają dosyć: ich część traktu jest 3x szersza niż ta przeznaczona dla kolarzy. To im mało, i tak muszą wleźć, gdzie nie trzeba. To gdzie do cholery mają jeździć rowerzyści? Po drodze nie, bo "jest dla samochodów" - wystarczy poczytać wypowiedzi samochodziarzy. Po chodniku oczywiście nie (rozumiem to), bo dla pieszych. No ale żeby nawet po ŚCIEŻCE ROWEROWEJ nie można było, bo włażą tam piesi i jeszcze mają pretensje - to już PRZESADA. Drugie ciekawe spostrzeżenie: w łażeniu po ścieżkach rowerowych, o zgrozo, celują młode mamuśki z dzieciakami puszczonymi samopas albo wiezionymi w wózkach. Akurat te, które powinny najbardziej uważać, ładują się pod koła rowerów. A obok mają SWOJE MIEJSCE, bardzo obszerne. Moi drodzy, głupiutcy piesi: znaczek roweru namalowany na ścieżce oznacza - uwaga, zaskoczenie - że to droga dla rowerów. Tak właśnie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amon Gui Re: Kinga Wochowska: ścieżki nie do spacerów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.10, 14:49 Brawo. Dosadnie, ale z sensem. Odpowiedz Link Zgłoś
teyoo problem znam z obu stron 26.04.10, 15:15 Jeszcze dodam, że problem znamy - my, rowerzyści - przecież z dwóch stron, bo przecież każdy rowerzysta bywa pieszym, natomiast nie każdy pieszy bywa rowerzystą:) No więc ja - jako PIESZA - nigdy nie chodzę po ścieżce rowerowej, nawet jeśli tam równa kostka, a ja muszę gramolić się po połamanych płytkach chodnikowych. Raz, że nie chcę, aby ktoś we mnie wjechał, dwa - nie chcę, żeby ktoś przeze mnie uległ wypadkowi (czyli rowerzysta), a po trzecie: znaczek roweru jest święty;) Tak samo nie chodzę przecież po jezdni, bo mi wygodniej.. Zresztą, co znaczy wygodniej? Nie muszę przecież mieć powierzchni równej jak stół, bez przesady. Podobnież, idąc chodnikiem, nie irytuję się, gdy ktoś jedzie na rowerze. Ja wiem, że nieraz tak jest bezpieczniej dla niego. Jako piesza mogę łatwo odsunąć się w bok, rowerzyście jest trudniej. Nigdy nie zżymam się więc na kolarzy jadących po chodniku. Chyba że śmigają 20-30 km/h, no to co innego. Ale jeszcze takich nie spotkałam, to jakaś miejska legenda, bo gdzie są tak równe chodniki, umożliwiające jechanie po nich 30 km/h?:)) Jako ROWERZYSTCE zdarza mi się jeździć po chodniku, ale bardzo uważam i nigdy nikogo nie najechałam, nie potrąciłam, nie przestraszyłam:) I to tyle ode mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bart Re: Kinga Wochowska: ścieżki nie do spacerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.10, 15:19 Też mam airzounda bo Ci debile na ścieżkach (czyt. piesi) to patologia. Ich niczym innym nie ma co traktować. tylko airzound albo pała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sahij Re: Kinga Wochowska: ścieżki nie do spacerów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.10, 10:13 Co do halasowania tym syfem na sprezone powietrze to polecam: Dz. Ustaw 2003 nr 32 poz. 262, art. 53.1. i jeszcze Kodeks Drogowy Art. 29. 1. ust. 2. I trabnij sobie w leb po lekturze. Odpowiedz Link Zgłoś
spartaccus Re: Kinga Wochowska: ścieżki nie do spacerów 27.05.10, 11:59 szczerze? w huju mam ten artykuł. a ten syf ja kocham ;)) i często robię z niego uzytek. Bo niestety dopuki młode mamuski i stare mohery sie nie naucza gdzie mają łazić, trabiłem, trabię i będe trabił a dla fanów sportów ekstremalnyn polecam spacer środkiem pasa jezdni, przeciez to jeden huj gdzie się idzie prawda mamuski ? Gość portalu: Sahij napisał(a): > Co do halasowania tym syfem na sprezone powietrze to polecam: Dz. > Ustaw 2003 nr 32 poz. 262, art. 53.1. i jeszcze Kodeks Drogowy Art. > 29. 1. ust. 2. > I trabnij sobie w leb po lekturze. Odpowiedz Link Zgłoś