bienki
20.05.10, 11:34
Witam wszystkich.
W kilku akapitach chciałem opisać moje perypetie z dostawcami
internetu z Płocka, SUPERSZYBKIM internetem i ścianą, o którą na
każdym kroku walę głową.
Miejsce akcji: centrum miasta Płocka, osiedle Wyszogrodzka, u
zbiegu Wyszogrodzkiej i Piłsudskiego. Bohaterowie: Netia i osoby tam
pracujące, Petrotel i osoby tam pracujące, TP S.A. wraz osobami tam
pracującymi oraz JA. Imię i nazwisko dla zainteresowanych.
Okoliczności: koniec umowy w TP, reklamy z muchą bzykającą w gipsie,
teklamy TP z superszybkim netem, reklamy Petrotelu z 20mbit za 59zł,
układanie światłowodu przy budowanej Wyszogrodzkiej.
Punkt 1: Netia. Zamawiam 20mbit. Sprawdzenie na stronie mogę
mieć 20mbit. Zamawiam. Wieczorem telefon: "tak oczywiście,
uwolniliśmy tysiące klientów z pętli, mamy nowe urządzenia adsl2+,
Płock to duże miasto, inwestujemy, rozwijamy się, będzie do 20 mbit
za 5 dni. Napewno??? NAPEWNO!!! Piszę umowe i wysylam do podpisu"
Ok. Czekam i na trzeci dzień przyjezdza umowa. Podpisuje, odsylam, i
czekam, czekam, czekam, mija tydzien. (nie mam juz tydzien
internetu) Dzownie. Zle wypełnił pan wniosek, tp go odrzucila i musi
pan go jeszcze raz wypelnic i wyslac sprawa wydluzy sie do 14 dni
roboczych. Wniosek wygenerowany i wypelniony byl komputerowo z
miejscem na podpis abonenta - moja wina... Wysylam i czekam, czekam,
czekam, mija kolejnych 10 dni. Telefon z Netii: "-dzisiaj przyszedl
wniosej z TP ze moze miec pan conajwyzej 2 mbit i to jesli zadziala
a 1 mbit napewno. Decyduje sie Pan??? -NIE!!!! Zmawiałem 20 i
uzyskałem zapewnienie ze bedzie 16-20 a nie 2 do 1 mbita. -Nie wiem
kto Panu naobiecywał bo przecież wiadomo że w Płocku to są stare
linie TP na których ledwo działa internet". O stopniu mojego
zdenerwowania nie muszę chyba pisać.
Punkt 2: Petrotel. Uderzam do biura obsługi. Widzę jak ciągną
światłowodu 100-150m od mojego domu i podłączają do każdego domu po
drodze. "-Przepraszamy ale mieszka Pan w uliczce bocznej od
Źródlanej a tam nie będziemy ciągnąć bo to tylko 10 domów. Żeby pan
mieszkał przy Wyszogrodzkiej do podłączylibyśmy pana tam bo bliżej."
Nie mieszkam ale od tej ulicy dzieli mnie szerokość posesji sąsiada
i studzienkę Petrotelu ma na granicy. Dzwonię jeszcze raz:"-mam
zgodę sąsiada na przeciągnięcie kabla przez posesję sąsiada
Wyszogrodzka nr ... - Super! Dobrze Pan załatwił sprawę, przekazuję
sprawę do inwestcji, ktos się skontaktuje..." Czekam, czekam, JEST!
Przyjeżdza Pan "na wizję". Ogląda, mierzy - skontaktuje się. Nie
zostawia nazwiska i telefonu bo to on się skontaktuje. Czekam,
czekam 2 tygodnie i nie wytrzymuje i dzownie do BOK, z bok do
sekretariatu, inwestcji, po różnych ludziach i trafiam w końcu do
Pana "od wizji": "-Przepraszam, nie dzwoniłem bo masa pracy ale nie
da rady podciągnąć kabla bo to za duża i nieopłacalna
inwestycja...bla bla bla...". Rodzi mi się pytanie co dla Petrotelu
jest "opłacalną inwestcją" - podłączenie mi kabla przez posesję
sąsiada (nie wiem ile może mieć długość posesji?50m?) gdzie
inwestcją jest koszt kabla i wpięcie go w studzience? Czu może
ciągnięcie światłowodów wszystkim jak leci na całej Źródlanej czy to
się komu przyda czy nie... No mnie by się przydało akurat mocno.
Gratuluję spółce Petrotel podejścia - może nie całej spółce bo
podejrzewam brak woli po stronie Pana od "wizji" lub kogoś jeden
szczebel wyżej(wkoncu każdy ma swojego szefa).
Punkt 3: Przepraszam się z neostradą i chcę chociaż 2 mbit i
tv. "Tv
Pan nie dostanie bo tel jest na firme, a 2 mega to marzenie bo są
stare kable i jak zadziala 1 mbit to powinien się PAn cieszyć, -dla
czego??? -Bo nikt nie inwestuje w infrastrukture, wszyscy tylko
dzierżawią od nas linie, nikt nie remontuje nie wymienia tylko
wszyscy płacą jakieś marne grosze...." Tu znów mam pytanie
retryczne: to kto ma inwestować? Ja? Pan?? Pani??? A kto płaci
abonament lub koszt utrzymania linii? Ja! Pan!! Pani!!!
I tak oto mamy 21 wiek, centrum 130 (około) tysięcznego miasta a
na internetowej mapie Polski okazuje się że mieszkam w czarnej
dziurze która przypomina mi delikatnie rzecz ujmując "kloakę". Umowa
mi się skonczyła, czasy się zmieniły (przynajmniej wg reklam na
bilbordach i TV), internet sobie lata po mieszkaniach i firmach i
rozbija muchy a ja moge miec 1 mbit i jeszcze mam skakać z radości,
że aż tyle.
Pozdrowienia dla Netii i jej pracowników, Petrotelu i jego
pracowników, TP za całokształt za to jaka była, jest i będzie, taty,
mamy, żony, rodziny i znajomych, Rodziny Radia Maryja,
uczestników "ju ken dans", Krzysztofa Ibisza, Pana Czesława spod
Lewiatana i reszty mieszkańców Polski, która ma dostęp do Internetu
w srednioeuropejskiej prędkości.
Paweł B.
P.S. Proszę się podzielić ze mną informacjami - jeśli takie
posiadacie - czy jest możliwość innego sposobu dostęp do internetu w
rozsądnych prędkościach za rozsądne pieniądze. Multimedia odpada bo
po osiedlach domków nie rozkładają drutów.
Pozdrawiam