cwiczenia
03.08.10, 22:07
Mieszkałem poza Płockiem od matury do 26 roku życia. W tym czasie
skonczyłem studia w Krakowie oraz w UK. Przez cały ten okres
chciałem wrócić do Płocka na stałe. Tu znaleźć pracę, tu się
osiedlić. Kiedy przyjeżdżałem do Płocka na kilka dni w roku było
naprawde super.
Wróciłem do P w czerwcu zeszłego roku, pracę zacząłem od
października. Już w połowie grudnia przeprowadziłem się do Wawy(nie
bez wstrętu).
Co mi przeszkadza w Płocku? Jakkolwiek to nie zabrzmi władze miasta-
nieudolne i niekompetente, które inwestują czas i energię w projekty
z definicji złe albo niszczą dobre pomysły. Władza też niszczy
oddolne inicjatywy (kwestia murali) czy trzyma sie chorego legalizmu
(cały serial pt straż miejska w Płocku). to mi przeszkadza.
inna rzecz to również mentalność zdecydowanej większości mieszkańcow
tego miasta- wystarcza nam to, co potrzebne do egzystencji. Swego
czasu wybierałem sie do knajpy w ciągu tygodnia. W Krk na Kazimierzu
jest kanjp bardzo wiele a miejsc i tak brakuje. w Płocku znudzona
obsługa polerowała szklanki. To miasto umiera po 17.
Nudzilem sie Płocku, denerwowała mnie bierność i buta władz.