Dodaj do ulubionych

Wielki kulinarny plebiscyt na płockie potrawy

05.08.10, 22:00
Uważam że naszym Płockim przysmakiem są jagodniki ciasto drozdzowe z
jagodami pyszota jeszcze jako dziecko sie tym zajadalem kupowalem je
na kwiatka 37 u Walczaka teraz tez synowi kupuje ale juz nie od
walczaka czego bardzo załuje bo uwazam że byla to najlepsz cukiernia w
Plocku
Obserwuj wątek
    • kwisniewski Re: Wielki kulinarny plebiscyt na płockie potrawy 05.08.10, 22:19
      Już wszyscy zapomnieliśmy co było w menu II Jarmarku Tumskiego w
      czerwcowe Dni Historii Płocka?

      Obwarzanek Tumski

      www.jarmarktumski.pl/obwarzanek-tumski
      Obwarzanek ten nie miał dziurki w środku jak kluski ślaskie, ale
      miał czekoladkę. Szkoda ze ten wyrób cukierniczy zniknał z produkcji
      p. Jasińskich.

      Na kolejnym Jarmarku będzie nowa potrawa płocka - sałatka ......

      Cierpliwości, Kolejny Jarmark Tumski już za niecały rok
    • kwisniewski Re: Wielki kulinarny plebiscyt na płockie potrawy 05.08.10, 22:23
      gosiahalin napisała:

      > Uważam że naszym Płockim przysmakiem są jagodniki ciasto
      drozdzowe z
      > jagodami pyszota jeszcze jako dziecko sie tym zajadalem kupowalem
      je
      > na kwiatka 37 u Walczaka teraz tez synowi kupuje ale juz nie od
      > walczaka czego bardzo załuje bo uwazam że byla to najlepsz
      cukiernia w
      > Plocku

      U p. Walczak najlepsze było ciasto z makiem - nie było dnia gdybym
      go nie kupił.
      • Gość: z jaru Re: kinta kunte czyli IP: *.plock.mm.pl 06.08.10, 12:44
        Gość portalu: czarny napisał(a):
        > kaszanka a i święto kaszanki już jest, czyli kicha

        Pudło "kunta! Nic podobnego. Z miejsca, od razu przestzregam przed kupnem
        "kaszanku" z Peklimaru. Kupiłem 4 sierpnia w Auchanie i w domu podczas
        odgzrewania zasmierdzialo brudnymi jeliotami, a kaszanka okazała się breja
        wstrętnym przesolonym smaku. Miała to byc kaszanka z wątróbką i kaszy
        gryczanej. Nie kupujcie tego świństwa. Nawet mój pies żarłok nie chciał tego
        zjeść! Taki smród. Gdzie sanepid lub PIH - nie mam pojęcia.
        Zauważam, że tu w Płocku nie kupisz dobrej kaszanki więc to danie skreślić
        należy czym prędzej. Że tez ziomale kupują te brzydy! Widocznie dobrej
        kaszaneczki nie znają.

        Co zaś się tyczy dania regionalnego.
        Proponuje zalewajkę ( nie żur!). taka prawdziwą zalewajkę i wszelkie wyroby z
        ziemniaków - gotowane, smażone i pieczone.
        Z pieczywem ostrożnie bo nie ma już tych wyrobów mariawickich.
        I tyle, niestety. Żadne schaby, kapuściane głąby czy surówki. No może ta zupa
        zwana "parzybrodą". Czarnina z ziemniaczanymi kluskami i kaczka z jabłkami -
        jak najbardziej.Nawet z mięsa z głowizna nie proponuje. Może ryby z
        zapachem ropy naftowej. Powiem, że w "temacie" potraw regionalnych chyba
        jest tu kiepsko.
        To tyle jak na razie. Skromnie bo skromnie.
    • rezyser.hoffander Wielki kulinarny plebiscyt na płockie potrawy 06.08.10, 07:43
      >>>wybrałbym szare kluski ziemniaczane posypane białym serem

      niestety takie kluski (w różnych odmianach, np z bryndzą) to potrawa słowacka
      czyli halušky lub węgierska odmiana galuska.Generalnie ten region , więc
      ciężko będzie udowodnić ,że to płockie regionalne danie.

      A szkoda , bo to prawdziwa rewelacja
        • Gość: płocczanin Re: Wielki kulinarny plebiscyt na płockie potrawy IP: *.plock.mm.pl 08.08.10, 09:44
          gość popatrz;;

          www.google.pl/search?client=firefox-a&rls=org.mozilla%3Apl%3Aofficial&channel=s&hl=pl&source=hp&q=zupa+parzybroda&lr=&btnG=Szukaj+w+Google

          cytaty;

          ......
          Szukanie zaawansowane
          Około 1,930 wyników (0,23 s)
          Wyniki wyszukiwania

          1.
          Zupa parzybroda - MojeGotowanie.pl - Przepisy - Zupy - Zupa parzybroda
          15 Maj 2009 ... Gdy będą już całkiem miękkie dodaj je do zupy. Z gotującej
          się zupy wyciągnij mięso i pokrój w drobne kawałki.Wrzuć je z powrotem do zupy. ...
          www.mojegotowanie.pl/przepisy/zupy/zupa_parzybroda - Kopia - Podobne
          2.
          Parzybroda zdrowia doda - Polska
          11 Wrz 2008 ... Zupa zwana parzybrodą jest zbliżona w smaku do góralskiej
          kwaśnicy. Przygotowywana jest jednak na białej kapuście, dzięki której zupa ma ...
          www.polskatimes.pl › Dobra Kuchnia - Kopia - Podobne
          3.
          Wielkie Żarcie - Przepis - Zupa z kapusty włoskiej (parzybroda
          20 Lis 2006 ... Przepis - Zupa z kapusty włoskiej (parzybroda,
          Autor:bahus, Data utworzenia: 2003-03-24 00:40:47.
          www.wielkiezarcie.com/recipe449.html - Kopia - Podobne
          4.
          Kafeteria - Zupa z kapusty włoskiej (parzybroda)
          7 Lut 2010 ... parzybroda to kapusta a nie zupa. Od: wodo, 2008-03-08
          16:11:46. to nie zupa . tylko rodzaj pire ziemniaczanego akurat z dodatkiem
          kapuspty. ...
          www.kafeteria.pl/bonappetit/przepisy/obiekt_int.php?id_p... - Kopia - Podobne
          5.
          Śląska zupa parzybroda na Liście Produktów Tradycyjnych ...
          19 Paź 2007 ... Przygotowywana w regionie częstochowskim parzybroda to
          kolejna zupa, która została wpisana na Listę Produktów Tradycyjnych Ministerstwa ...

          wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Slaska-zupa-parzybroda-na-Liscie-Produktow-Tradycyjnych,wid,9311447,wiadomosc.html
          - Kopia - Podobne
          6.
          Parzybroda - dodany przez !Zuza - MojeZupy.pl Dobre zupy na każdy ...
          Parzybroda - Mięso dokładnie umyte pokroić w kostkę, zalać zimn... -
          Jeżeli szukasz ciekawego przepisu na zupę to idealnie trafiła(e)ś.
          www.mojezupy.pl/Przepis/parzybroda/ - Kopia - Podobne
          7.
          Kuchnia polska: Parzybroda - zupa ormiańska
          Pokaźny zbiór przepisów...Do zimnej wody włożyć mięso, czosnek, liść
          laurowy, ziele angielskie, szczyptę estragonu, jarzyny, wolno gotować ok. 1.5 h.
          kuchnia-polska.net/?category_id=313&recipe_id=11682 - Podobne
          8.
          Parzybroda - MojeGotowanie.pl - Przepisy - Zupy - Parzybroda
          polecam zupe z białej kapusty i boczku.... ... Gorącą parzybrodę podawać
          do mięsa, gotowanego grochu, fasoli, soczewicy lub jako samodzielne danie. ...
          www.mojegotowanie.pl/przepisy/zupy/parzybroda - Kopia - Podobne
          9.
          • Przepis Na Zupa Z Kapusty Włoskiej - Parzybroda, Fuzlapy ...
          21 Sty 2010 ... Przepis na ★ Zupa z kapusty włoskiej - parzybroda, fuzlapy
          ★ znajdziesz w serwisie kulinarnym Niam.pl. Zobacz również inne przepisy ...
          www.niam.pl/.../5771-zupa_z_kapusty_wloskiej_parzybroda_fuzlapy - Kopia
          10.
          Parzybroda - dodany przez !arachidowa - MojeZupy.pl Dobre zupy na ...
          29 Lip 2009 ... Parzybroda - Gorącą parzybrodę podawać do mięsa,
          gotowanego gro... - Jeżeli szukasz ciekawego przepisu na zupę to idealnie
          trafiła(e)ś.
          www.mojezupy.pl/Przepis/parzybroda_2/ - Kopia

          a więc jest to ZNANE.
    • Gość: jacekmaka Re: Wielki kulinarny plebiscyt na płockie potrawy IP: *.008.c87.petrotel.pl 06.08.10, 11:01
      "W latach głodu znana była w Radziwiu potrawa, której prawdopodobnie
      nie spotyka się w żadnej innej wsi mazowieckiej. Potrawa ta to
      podczas albo potrzos. Sporządzano ją w następujący sposób. Kapustę
      jeszcze zieloną krojono tak jak do kiszenia i gotowano w oddzielnym
      garnku. W drugim garnku gotowano pokrojone czerwone buraki, kaszę i
      marchew - zaprawiane masłem albo słoniną. Potrawy z obu garnków
      mieszano i po ugotowaniu jedzono cały dzień, nie uzupełniając tej
      potrawy ani kartoflami, ani chlebem."
      STANISŁAW CHRZANOWSKI NOTATKI PŁOCKIE 1/45 Z 1968 roku

      Pozdrawiam
      Jacek MAKA
    • Gość: płocczanin jakiś mam dwie potrawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.10, 14:22
      moja teściowa smażyła na patelni czasami, bardzo rzadko, takie coś
      co nazywało się "koza" - rodzaj naleśnika czy omletu z dodatkiem
      amoniaku czy coś takiego aby to było takie urośnięte na patelni
      (wiem że zawsze to była potrawa mojego teścia bo teściowa tego
      bardzo nie lubiła, nie była z Płocka :)
      Inną potawą spotkaną przeze mnie na początku 80-tych lat była
      jajecznica z "foćką" tj. komosą (chwastem polnym kwitnącym na żółto
      jak rzepak - oczywiście tylko wiosną kiedy była delikatną roślinką)
      albo jajecznicą z listkami młodej pokrzywy. Ta jajecznica jak się
      wtedy domówiłem było potrawą biednych ludzi ze wsi z powiatu
      płockiego.
      • Gość: płocczanin II Re: mam dwie potrawy IP: *.033.c65.petrotel.pl 06.08.10, 16:06
        Przed wielu, wielu laty maja babcia robiła świetną zupę. Nazywała
        się ona "zupa nic". Tak się nazywała a robiło się ją z jajek - nie
        wiem z ilu - utartych jak na kogiel-mogiel i mleka. Białka z jajek
        użytych do zupy były ubite na pianę, upieczone i dodane do talerza
        zupy. Zupa była dość słodka i niezbyt ciepła. Mnie - wtedy jeszcze
        dzieciakowi bardzo smakowała. Ale babcia już dawno nie żyje i bardzo
        dawno takiej zupy nie jadłem.
        Znam kluski kartoflane tzw. przecieraki z twarogiem i ze skwarkami -
        pychota, znam placki kartoflane podawane ze śmietaną lub konfiturą,
        pierogi leniwe okraszone masełkiem lub śmietanką itd, itd.
      • Gość: alodia Re: mam dwie potrawy IP: *.class147.petrotel.pl 06.08.10, 16:23
        Komosa, była jadana tak jak szpinak- młode listki zbieraliśmy wiosną
        , zanim jeszcze zakwitła. U nas mówiono na to faćka. Ugotowane a
        potem podsmażone ze słoninką i jajkami - pycha!
        Psiocha zwana grzybkiem to takie dziwne "coś" z ciasta naleśnikowego,
        ale smażonego na bardzo dużej ilości tłuszczu, najlepiej również ze
        skwarkami.Lekko chrupiące , złote kawałki ciasta , do tego kubas
        pachnącej , zbożowej kawy na mleku!
        Kozy to placki z mąki, zsiadłego mleka i sody. Ich smak poznałam już
        jako dorosła osoba, dzięki babci mojego męża, który uwielbia je.
        Czarnina z kluskami kartoflanymi to rzeczywiście raczej rzadko
        spotykana poza Mazowszem potrawa, Myślę , że można ją uznać za naszą
        regionalną.
        Parzybroda-to również nasza Płocka specjalność, przy czym przypada do
        gustu wszystkim, którzy jej spróbują.
        Ze smaków mojego dzieciństwa, pamiętam jeszcze faszerowaną szyjkę z
        kaczki, i kaczkę peklowaną z sosem, zagęszczanym zaciereczkami z mąki
        i żółtek , które babcia zagniatała, siekała i suszyła na rozłożonej
        na strychu płachcie i przechowywała w płóciennym woreczku, żeby
        zawsze były pod ręką. A w szkolnej stołówce pani Buczkowa serwowała
        zasmażaną kapustę z serdelkami, i zapiekankę z mielonej wołowiny- już
        nigdy później nie jadłam takich frykasów.
        • Gość: smakosz Re: mam dwie potrawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 17:58
          bida z nędzą jeśli chodzi o potrawy regionalne. Prawda jest taka, że
          do czasu budowy MZRiP Płock był małym miasteczkiem, bez tradycji
          kulturalnych i kulinarnych. A jedno i drugie niestety idzie w parze.
          Zresztą większośc płocczan to "element" napływowy z okolicznych
          miast i wiosek zwabiony pracą w "mazowieckich" FMŻ i Cotex, który
          dopiero od 40 lat buduje swoją tożsamośc i historię jako miasto i
          kulturową zbiorowośc. Zostaje zatem wspominanie co, komu dobrego
          robiła babcia lub mama, ale z tego potrawy regionalne, typowej dla
          Płocka i okolic przez najbliższych jeszcze kilkadziesiąt lat nie
          wymyśli się. Tradycja kuchni regionalnej powstaje przez pokolenia.
          Może kiedyś?
          Ale żeby nie było beznadziejnie, ja ze smaków dzieciństwa pamiętam
          rzeczoną czerninę,szyjkę z kaczki z "nadzionkiem", kapuśniak no i
          kluski ziemiaczane ze skwarkami i twarogiem. Tyle, że dania te
          przyszły z przodkami z okolic Włocławka a wie już Kujaw.
          • kwisniewski Re: mam dwie potrawy 06.08.10, 21:57
            wspomniane pierogi to najlepszy był pieróg żychowski -
            wieś niedaleko Raciąża - charakterystyczny nie ze względu na smak
            lecz wielkość.

            Nagus

            Ziemniaki przygotowywano, jak na placki. Do masy ziemniaczanej
            dodawano startą cebulę, sól i pieprz. Blachę wykładano plastrami
            boczku lub wołowiny, na to wykładano masę ziemniaczaną, a na wierzch
            kładziono również plastry słoniny lub boczku i w kilku miejscach
            cebulę pokrojoną w talarki. Jeżeli wierzch polewano lekko olejem,
            ładni błyszczało. Wstawiano do piekarnika i zapiekano

            Im wyższe ciasto tym lepsze = Potrawa wysokokaloryczna i bardzo
            szybko można było zaspokoić głód
      • Gość: menel Re: Wielki kulinarny plebiscyt na płockie potrawy IP: *.adsl.inetia.pl 08.08.10, 09:39
        Przeglądając ten wątek i trafaiając na nazwy w rodzaju PARZYBRODA
        przypominam sobie restaurację "Pod Psem" w Poznaniu na ul. Garbary
        (róg Wodnej), gdzie w latach około 2000 dość często bywałem.
        Podawano tam w większośći dania regionalne, ale wszystkie pod bardzo
        zabawnymi - powiedziałbym nawet "dracznymi"- nazwami.
        Smak serwowanego tam jedzenia był doskonały, jakość dań bardzo
        dobra. Wystrój restauracji niebanalny, zróżnicowany od prostego
        rustykalnego na dole przy wejściu do renesansowego i barokowego w
        dwóch salach na pięterku (stare stropy, stylowe meble, obrazy i
        dekoracje z epoki) poziom resturacji dość wysoki, ceny rozsądne - w
        niektórych okresach miejsca trzeba było rezrewować z wyprzedzeniem.
      • pies_z_laki_2 Re: Wielki kulinarny plebiscyt na płockie potrawy 01.07.11, 20:36
        Ja w kwestii formalnej - parzybrodę jadałam jako dziecko w Warszawie, gotowała ją moja mama z dziada pradziada warszawianka :P

        Ciasto ziemniaczane z cebulką i boczkiem na Podlasiu nazywa się KUGIEL albo GUGIEL, najspaczniejszy odsmażany na smalcu, albo z sosem grzybowym, ale równie dobry na zimno z pomidorami.

        I tylko o kluskach przecierakach jakoś nic nie umiem powiedzieć... nie znam, nie wiem jak się to robi... tylko w sieci widziałam kiedyś takie jakby sito / rondelek z dziurami w dnie, ponoć do robienia właśnie przecieraków...
        • Gość: menel Re: Wielki kulinarny plebiscyt na płockie potrawy IP: *.adsl.inetia.pl 01.07.11, 22:19
          pies_z_laki_2 napisała:

          tylko w sieci widziałam kiedyś takie jakby sito / rondelek z dziurami w dnie, ponoć do robienia właśnie przecieraków...

          Nie potrzeba żadnego specjalnego sprzętu - na domowy uzytek w zupełności wystarczy zwykła łyżka stołowa i miska blaszana ok 2-3l.
          Cały dowcip sprowadza się do przygotowania ciasta odpowiedniej konsystencji z tartych ziemniaków o sporej zawartości skrobi, mąki (niezbyt dużo), jajka i wrzucaniu go łyżką na wrzącą osloną wod, po wypłynięciu kluski wybiera się cedzakiem i przelewa lekko zimną wodą, żeby się nie skleiły.
          Podawać na gorąco z czym kto lubi - tu możliwości sporo, chciaż zwykle najlepiej sprawdza się te najprostsze z wykorzsytaniem łatwo dostępnych i tanich produktów.
          • Gość: z miasta Re: Wielki kulinarny plebiscyt na płockie potrawy IP: *.plock.mm.pl 03.07.11, 16:26
            Błąd!
            Tych klusek nie wolno przelewać żadna zimną czy chłodna wodą. Żadną. Inaczej kluski stracą swój charakterystyczny smak i konsystencję. Ta woda która została po gotowaniu nazywana jesz ...kluszczonką.
            A wiec nie przelewamy, a podajemy odcedzone, gorące okraszone skwareczkami o posypane twarożkiem lub podane z jakimś sosem mięsnym z surówką np. z młodej kapustki i marchewki, lub innej a nawet z kluski te podaje się jako dodatek do bigosu. Bajka!
            Zimne kluski można odsmażyć na tłuszczy do zrumienienia ale to nie jest już ten smak.
            • Gość: menel Re: Wielki kulinarny plebiscyt na płockie potrawy IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.11, 17:15
              Można nie przelewać jeśli zależy na tej "charakterystycznej" konsystencji - mnie ona odpowiada i ją lubię, ale komuś pierwszy raz może się wydać "brejowata" i malo apetyczna. Dla amatorów "zwyczajnych" tych klusek taka "breja" z twarogiem i skwarkami przejdzie, ale tych "niezwyczjnych" nowicjuszy taka "brejka" jako dodatek np do mięsa mogłaby tylko wręcz zniechęcić swoim mało apetycznym "charakterystycznym" wyglądem zamiast zachęcić . Ale jak juz ktoś spróbuje, złapie i zaskoczy to dopiero wtedy odkryje poezję w gębie, jaką oferuje ta "charakterystyczna brejowata konsystencja" bez przelewania w celu odmycia kluszczanki.
              Nie wyobrażam sobie, że taką "breję" mogliby podać gdzieś w resturacji - zbyt duże ryzyko w przypadku natrafienia na nowicjusza a nie doświadczonego konesera kartoflaków.
              Przepisu nie podawałem dla tych co znają i potrafią je zrobić ale dla "niezywczajnych". Uproszczenia w podanym przeze mnie przepisie były zamierzone z uwagi na powyższe.

              Zresztą jak może zauważyłeś(aś), w moim przepisie jest pominięty jeden delikatny moment : wybór odpowiednich ziemniaków i po ich starciu ocena zawartośći skrobi i odsączenie jej odpowiedniej częsci ( tu potrzebne doświadczenie żeby trafnie ocenic)czy i ile) i zależny od tego następny krok, czyli dodatek mąki - dodasz zbyt duzo kulski stracą nieco charakteru i bedą twardawe, dodasz za mało mogą się rozlecieć podczas gotowania.
              Niedawno trafiłem na jakieś dziwne ziemniaki, że mimo doświadczenia i różnych sztuczek kluski byly mało udane mówiąc oględnie.
              • pies_z_laki_2 Re: Wielki kulinarny plebiscyt na płockie potrawy 04.07.11, 10:05
                Dzięki za tak dokładnie objaśnienie :) Byłam pewna, że "przecieraki" to jakis specjalny gatunek klusek, a nie zwyczajne i mniamuśne kartoflane kluski kładzione.

                A co sądzicie o mące do tych "czarnych" klusek? Ma być ziemniaczana czy żytnia?
                Moja teściowa spod Kielc dodawała krochmal, moja babcia z Podlasia żytnią. Ojciec opowiadał mi, że we wczesnych latach pięćdziesiątych był na obiedzie w biednej chałupce na wsi pod Białymstokiem. Tam wiekowa zgarbiona babuleńka stała ziemniaki na tarce, solidnie odcisnęła, dodała jajo i ugotowała na osolonym mleku - nakarmiła tym kilku głodnych studentów na praktykach w puszczy :)

                To jak to z tą mąką jest?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka