agorowiczka
06.08.10, 21:28
Pan redaktorek żywcem kłamie. Na Starym Rynku lokale były raczej
pustawe. Muzyka grała kilka chwil. Jedną kolejkę widziałam do sklepu
na Kazimierza Wlk. Poza tym dość spokojnie. Więc nie wiem, gdzie te
tłumy, o których wspomina redaktorek. A , nieładnie tak okłamywać
społeczeństwo i udawać, że wypaliło, jak nie wypaliło. Przynajmniej
do czasu, który jest opisany...