sebastian_sznauder
11.08.10, 13:16
Bardzo przykre zdarzenie. Tuż przed świtem poza terenem zabudowanym, gdzie nie
ma latarni, widoczność jest bardzo zła. Jakiś miesiąc temu jechałem wczesnym
rankiem nad morze, w zasadzie dopiero zaczynało świtać. Człowieka, który szedł
brzegiem jezdni zauważyłem w ostatnim momencie. Szkoda, że widząc
nadjeżdżający samochód na te kilka sekund nie zszedł na pobocze. Większość
takich sytuacji to głównie stres i obarczanie głupotą innych użytkowników
drogi, jednak zdarzają się i takie tragedie, jak ta pod Gozdowem. Szkoda
dziewczyny i tych osób, które są hospitalizowane. Ale chyba ciężko będzie
znaleźć sposób, by przemówić ludziom do rozsądku. Zaczynamy myśleć wtedy, jak
już wydarzy się jakaś tragedia i to osobie nam bliskiej. Jeśli nie, to
hulaj dusza - piekła nie ma!.
P.S. Pytanie tylko, co robiła niepełnoletnia dziewczyna o godzinie 3:30 poza
domem. Poza tragedią utraty córki, wtrąci się tu chyba jeszcze prokurator...