Psucie kartoflaka, czyli babki ziemniaczanej

21.08.10, 05:51
Być może w polskiej polityce nie ma sezonu ogórkowego ale wśród
redakcji gazety płockiej zapanował popłoch -gdy brakuje tematow
należy na siłę coś wymysleć. I wymyślono: plebiscyt na płocką
potrawę.
Nie ma się co silić - nie ma takiej.
A kartoflak czyli "baba" jest potrawą absolutnie z Podlasia!!
Jedynymi dodatkami do baby mogą być drobno pkrojony boczek względnie
kiełbasa /albo obie rzeczy razem/ ewent. cebula.
Kazdy inny składnik - to profanacja.
Następny konkurs - płocki drink...
Honorarium nie wymagane.
    • Gość: anka Re: Psucie kartoflaka, czyli babki ziemniaczanej IP: *.216.c84.petrotel.pl 21.08.10, 08:57
      zgadzam się z poprzednią wypowiedzią moja nie żyjąca babcia robiła golca bo tak
      ta potrawa nazywa sie u nas w domu z ziemniaków, boczku, kiełbasy i cebul;i do
      tego sól i pieprz no i oczywiscie smalec żeby był dobrze przypieczony
      • Gość: płocczanin Re: Psucie kartoflaka, czyli babki ziemniaczanej IP: *.plock.mm.pl 21.08.10, 09:53
        Na same te nazwy , robi mi się niedobrze. Integracja w nowym miejscu
        to sprawa dziesiątków lat.
        Przecież w naszym mieście , zmieniła się nawet mowa.

        To zbiorowisko ludów z różnych regionów kraju, przywiozło do Płocka siebie
        i swoje obyczaje. Jak gdyby "zjadło" wszystko, co co było miejscowe.

        Nie znaczy to, że nasze miasto było wzorcem docelowym . Było małym
        miasteczkiem z różnorodnością kulturową jaką tworzyli mieszkańcy.
        Jednak tysiąc lat istnienia, przeniosło poprzez wieki i stałe wartości
        kulturowe o których musimy pamiętać.

        Widać jednocześnie , ze błędem jest wciskanie nam konieczności Wędrówek
        Ludów w poszukiwaniu pracy wg. wymagań pewnego Wodza od diety kapuścianej.

        Właśnie takie wędrówki, powodują brak potrzeby integracji w miejscu
        czasowego pomieszkiwania. Nawet nie zrywają się więzi patriotyzmu
        lokalnego , bo nie ma co zerwać, kiedy nie powstały.

        Takim końcowym wskazaniem destrukcji zastanej cywilizacji, z pewnością
        jest niszczenie cmentarzy ludności miejscowej, tak że z reguły nie ma NIC.

        JAKBY NIE ISTNIELI CI WSZYSCY LUDZIE W DZIESIĄTKACH TYSIĘCY ŻYWOTÓW.

        Jednocześnie wiemy, że to , co uczyniono z Płockiem jest faktem.
        Jako płocczanin, nie mogę powiedzieć, że zlokalizowanie tzw. Kombinatu
        dla potrzeb Układu Warszawskiego, było Jutrzenką rozwoju miasta.

        Stało się akurat odwrotnie. W dawnych czasach małego miasteczka,
        wyróżniające się osoby, za nauką, pracą, szły w świat...

        Obecnie czynią to samo, z tych samych przyczyn ale często chorzy
        dziedzicznie, na skutek działania Nowego Sanatorium zbudowanego za blisko
        miasta.

        Z Płocka , miasta tonącego w zieleni i ogródkach, przemienieni zostaliśmy
        w betonową sypialnię z której już w piątek ucieka połowa ludności
        miasta, wyrzekając na ograniczona prędkość weekendowej emigracji z powodu
        ulic, tylko nieco szerszych, jak rodzona miedza.

        Stąd tez prawie niemożliwe jest wyszukanie miejscowej potrawy. Stąd też i
        kłopoty z nakładaniem się przepisów i zmiana nazw na całkowicie OBCE,
        naszej płockiej naturze.

        Po Psiosze, znalazłem Bratnią duszę w sprawie Placków Ziemniaczanych (
        znanych z pewnością na całym ziemniakowym świecie) ale jak widać i tak
        już zdeformowanych wygodnictwem.
        A przecież Nagus, Kluski Rwaki, Placki na sodzie , smażone na fajerkach,
        były zawsze...

        Widać TAK MUSI BYĆ. Wierzę, że wakacyjny Temat Autorki, zaowocuje kiedy
        badający Nasze czasy, przeczytają wszystkie relacje z chwili przemian
        dużych mas mieszkańców w PŁOCCZAN.
    • Gość: Dorota Mirowska Re: Psucie kartoflaka, czyli babki ziemniaczanej IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.08.10, 10:24
      Po powrocie ze Śląska( z nogą w gipsie) nie mogłam sie oprzeć i
      kuśtykając upiekłam NAGUSA-mój ZMODYFIKOWANY przepis i fotka mojego
      dzieła zamieszczona jest na moim blogu.Zapraszam!
      Życzę powodzenia wszystkim w kuchni!
      • Gość: płocczanin Re: Psucie kartoflaka, czyli babki ziemniaczanej IP: *.plock.mm.pl 21.08.10, 10:55
        Golone czy strzyżone.?

        Piecz, co chcesz. Jeszcze wymyśl proch.
        • Gość: kucharka Re: Psucie kartoflaka, czyli babki ziemniaczanej IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.08.10, 11:29
          Nie została p.Dorota polską Nigellą ale została królową afery
          proszkowej! Ha ha
          • 0-kajtek Re: Psucie Nagusa. 21.08.10, 12:03
            Ta sama przywara ..X Zawsze wie lepiej, jak w okresie dojrzewania a
            proszek ... można zawsze głowę posypać.

            Musi być na moim? Nie musi a ludzie ugotują sobie , co lobią. Zawsze
            tak było.
            • kwisniewski Re: Psucie Nagusa. 21.08.10, 12:37
              I chleb smażony na fajerkach lub patelni też już był - pychotka, jak
              fajnie chrupał. Dziś robi się w tosterach a smakuje? -
              Posmakujcie tost bez tostera - nazywano to chleb odsmażany
    • Gość: ap Re: Psucie kartoflaka, czyli babki ziemniaczanej IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 16:41
      hehe wirtualnapolonia.files.wordpress.com/2008/08/nie_dla_bydla.jpg
      • 0-kajtek Re: Psucie kartoflaka, czyli babki ziemniaczanej 24.08.10, 16:50
        Ojcze szczura. Tak się cieszyłem , że pojawił się temat Pokarmów płocczan
        a tu taki klops a będzie na mnie.
        Nie szkoda Płockiego Tematu? i ludzi którzy już pomarli a byli nam
        bliscy właśnie i dzięki JEDZENIU. żal.
        TRZA BYĆ W BUTACH NA WESELU...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja