Z płockiego strychu. Zagrałem z gen. Andersem

21.08.10, 12:46
Wielki pokłon z szacunkiem. Właśnie takie relacje powinny być gromadzone
w Płockim Archiwum Zapisów Cyfrowych. Szkoda, że nie istnieje.
    • kwisniewski Re: Z płockiego strychu. Zagrałem z gen. Andersem 21.08.10, 13:37
      Nadszedł chyba czas, by Z PŁOCKIEGO STRYCHU wydać wersję książkową.
      Wszystkie relacje w jednym miejscu.
      • Gość: płocczanin Re: Z płockiego strychu. Zagrałem z gen. Andersem IP: *.plock.mm.pl 21.08.10, 15:30
        Cykl z Płockiego Strychu , przynosi i taką refleksję.

        Rodzina i jej trwanie w pamięci tradycji, daje silę przetrwania.

        Jak mówi... cytat;

        ........Pan Selim, profesor chemii na Uniwersytecie Warszawskim, po godzinach -
        jest miłośnikiem historii. Najwięcej wie o historii swoich przodków. Mógłby o
        niej opowiadać godzinami.

        Przyjechał do Płocka po raz drugi, wcześniej znał miasto jedynie z rodzinnych
        wspomnień.

        A te sięgają aż XV wieku. Wtedy to Tatarzy walczący m.in. w bitwie pod
        Grunwaldem otrzymali niewielkie majątki ziemskie i osiedlili się na Wileńszczyźnie.

        Jeden z nich - Mustafa - po latach zasłynął podczas insurekcji kościuszkowskiej
        (został ranny w bitwie pod Maciejowicami) i kampanii napoleońskiej (raniony w
        jednej z bitew, zmarł w 1813 r.).

        Od Mustafy właśnie zaczynają się wojskowe tradycje rodziny.
        ...............koniec cytatu.....


        I tak dochodzimy do czasów współczesnych.


        Parcie kierunku cywilizacji w kierunku hedonizmu, powoduje tak naprawdę
        upadek kultury i cywilizacji.

        Oto komentatorzy ze TV stacji polskojęzycznych, wypowiadają kwestie tego
        typu; Polacy chcą pomników a to Totemy plemienne... (Rotfeld)............


        młodzi , którzy skrzyknęli się poprzez nowoczesne formy przekazu i stanęli
        przeciw

        KRZYZOWCOM,

        stworzyli Nową cezurę POSTAW OBYWATELSKICH.....................

        I tak zmieniają naszą cywilizację, poprzez nie uznawanie wartości
        polskich i Wiary naszych Ojców, wmawiają

        naszym dzieciom, że stając się wrogami Krzyża

        SĄ NOWOCZEŚNI.

        We wspomnieniach Strażaka z Podolszyc, widzimy co innego.


        Oto nie zrywając z tradycją, społeczeństwo przedwojenne Żyło i działało
        , właśnie jako

        ŚWIADOME SPOŁECZEŃSTWO OBYWATELSKIE.

        Praca i Obowiązki dla całej Gromady.

        Jedność i wzajemna potrzeba była tak wielka , że nawet niemieccy
        koloniści włączyli się do Podolszyckiej Straży Pożarnej.


        I cóż stało się w Płocku.?


        Zabrakło wizjonera w UM i zniszczono wszelkie ślady po Strażakach z
        Podolszyc.


        Zniszczono nawet remizę.


        A przecież aż prosiło się w sposób naturalny, żeby chociaż Rondo
        powstałe zamiast remizy, nosiło nazwę

        STRAŻAKÓW Z PODOLSZYC.




        SMUTEK I ZAPOMNIENIE.


        Jakby ci wszyscy opisani wyżej ludzie , nigdy nie żyli.

        Wszelkie próby wydania Pamiętnika ....nie dały wyniku.

        MoŻe jaki wydawca z Płocka podejmie druk ? Warto.
    • aksum78 poprawka 21.08.10, 22:55
      A te sięgają aż XV wieku. Wtedy to Tatarzy walczący m.in. w
      bitwie pod Grunwaldem otrzymali niewielkie majątki ziemskie i
      osiedlili się na Wileńszczyźnie.

      Jak mozna pisac takie glupoty? ci ktorzy otrzymali majatki.
      Otrzymali je do krola Sobieskiego, jakies 200 lat pozniej. To z tych
      Tatarow wywodzi sie rodzina Pana Profesora. Miejscowosci Bohoniki i
      Kruszyniany na Podlasiu, tam jeszcze Tatarzy mieszkaja. No, ale
      dziennikarz juz teraz nie musi dbac o podawanie faktow.Kto to
      sprawdzi? No nie?
      • roman_j Re: poprawka 22.08.10, 07:33
        aksum78 napisał:

        > A te sięgają aż XV wieku. Wtedy to Tatarzy walczący m.in. w
        > bitwie pod Grunwaldem otrzymali niewielkie majątki ziemskie i
        > osiedlili się na Wileńszczyźnie.

        > Jak mozna pisac takie glupoty? ci ktorzy otrzymali majatki.
        > Otrzymali je do krola Sobieskiego, jakies 200 lat pozniej. To z
        > tych Tatarow wywodzi sie rodzina Pana Profesora.

        Wygląda na to, że znasz lepiej historię rodziny Achmatowiczów niż jej
        przedstawiciel (zakładam, że to on był źródłem informacji zamieszczonych w
        artykule). To wydaje mi się trochę dziwne. Ja nie mam takiej wiedzy, ale
        poszukałem trochę w Internecie i znalazłem tam m.in. to:
        www.forumakad.pl/archiwum/98/12/artykuly/20-rody.htm
        Zacytuję fragment:
        "(...) Pod księciem Witołdem służyli w pułku jazdy tatarskiej przodkowie
        moich bohaterów - Achmatowiczów, po drugiej wojnie światowej osiadłych w
        Warszawie. Najstarsze dokumenty, mówiące o osadzeniu zbiegłych z Kazańskiego
        Kraju Tatarów w oszmiańskim powiecie, pochodzą z przełomu wieków XIV i XV.
        Achmatowicze zapisani są w herbarzu rodzin tatarskich Stanisława Dziadulewicza.
        "

        Można jeszcze o polskich Tatarach poczytać tutaj:
        pl.wikipedia.org/wiki/Tatarzy_w_Polsce
        Choć niektórzy twierdzą, że Wikipedia nie jest wiarygodnym źródłem informacji.
        :-)) Tam też jest mowa o końcu XIV w. jako o początku tatarskiego osadnictwa.
        • 0-kajtek Re: poprawka 22.08.10, 09:45
          Roman j poruszył bardzo ważne zjawisko , jakie istnieje w naszym
          społeczeństwie. X jakiś, wie lepiej i być może tak jest.

          Ale tu chodzi o co innego. Oto pojawia się Osoba z krwi i kości.
          Przedstawia Dzieje swojej rodziny w kontekście do wydarzeń historycznych
          i zamiast przyjąć wiedzę, X zastanawia się czemu ta Osoba w ogóle się
          pojawiła i śmiała Coś opowiadać.

          W dodatku o sobie.

          I tak gaworząc, ogół jest gotów zatracić wszelkie opowieści aby tylko
          Osoba jakaś, NIE WYCHYLAŁA się z nich samych.

          Tak samo było kiedy pisałem o Nieznanych Polsce LISTACH PADLEWSKIEGO.

          Od momentu pisania wiadomości O Listach, minęły zaledwie 2 żywoty
          przodków Ofiarodawcy a i On sam żyje . Jest prof. habilitowanym. Ma 84 lata...


          I został tu , natychmiast sponiewierany....

          Wdzięczny jestem RJ, że znalazł i napisał , Dziejach Rodziny tatarskiej
          w Zapisie takim , jakim jest.

          Przeszłość nie przeszkadza przyszłości a daje Moc przetrwania.
          • Gość: Osiecki Bogusław Re: poprawka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.10, 10:14
            Doprawdy miło jest czytać tak ujęte oceny wspomnień przeszłości.
            Gratuluję.
            Cieszę się też, że doszło do tego wywiadu GW z Selimem
            Achmatowiczem, którego poznałem kilka lat temu.
            Jako, iż twierdzi się o tatarskim pochodzeniu radziwiaków pozwoliłem
            sobie zaprosić Go do Płocka.
            Będzie już bez mała pięć lat jak wyczytałem w Przeglądzie
            Technicznym wzmiankę o rodzie Achmatowiczów, Tatarów kniaziowskiej
            (książęcej) krwi, którzy miast wojaczki zajęli się nauką.
            Z pierwszej wizyty Selima w Płocku 10 kwietnia (!) tego roku
            skorzystali historycy. Udało się uzupełnić historię Pułku
            Tatarskiego, który bronił Płocka w 1920 roku. Obecna wizyta, to
            udział w uroczystościach 90-lecia walk, na zaproszenie Urzędu Miasta
            Płocka.
      • Gość: Selim Achmatowicz Re: poprawka IP: *.chello.pl 22.08.10, 10:29
        Szanowny Panie,
        Zarzuca Pan dziennikarzowi ... "No, ale dziennikarz juz teraz nie
        musi dbać o podawanie faktow. Kto to sprawdzi? No nie?"
        Otóż, jest Pan w błedzie. Informacja o pochodzeniu mego rodu dotarła
        do dziennikarza z moich ust i opierała się o szereg źródłach. Za
        najbardziej miarodajne uważam: Stanisław Dziadulewicz, Herbarz
        Rodzin Tatarskich w Polsce, Wilno 1929 (oraz poźniejsze reprinty).
        Dzieło to jest wyposażone w starannie dobrane dokumentów, które
        odnoszą się do znakomitej większości występującej w nim postaci. Na
        stronie 10 wskazany jest mój protoplasta i początek mego rodu.
        Nadań ziemskich, po bitwie pod Grunwaldem, dokonał Wielki Książe
        Litewski Witold. Z Królem Polski Janem Sobieskim Tatarów łączy
        wiela, ale najwżniesze jest to, że nadał on prawo noszenia tytułów
        Tatarom tytułów rodowych używanych przez nich jeszcze w czasach
        Ordy. Np. rodziny hański uzyskały prawo do noszenia tytułu
        kniaziowskiego (książęcego).
        W jednej kwestii zgadzam się z Panem - rzeczywiście dziennikarz nie
        uniknął kilku mniejszej wagi przeinaczej. Np. awansował mnie na
        profesora chemii UW, mijając się z prawdą.

        Łączę wyrazy poważania,

        Selim Achmatowicz
    • aksum78 Dziekuje 22.08.10, 23:33
      Dziekuje Panie Selimie za sprostowanie. Artykul troche miesza.
      Tatarzy w Ksiestwie i Tatarzy w Koronie to dwie oddzielne sprawy.
      Bodajze w ktorejs wakacyjnej Polityce jest to wyjasnione bardziej.
      Mi chodzilo o Tatarow osiedlonych w Koronie przez krola Sobieskiego.
      Tego w artykule nawet nie ma. Pewnie nic bym nie napisalem na ten
      temat, ale jestem pod ciaglym wrazeniem mojej wizyty na Podlasiu(
      Bohonikach i Kruszynianach). Stad ta nieprecyzyjna uwaga. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja