O zgubnych skutkach zadłużania się miasta

03.09.10, 15:20
Mogę napisać, że na szczęście nie przeszła na ostatniej sesji propozycja
wyemitowania obligacji zwiększających zadłużenie miasta. I nie chodzi o to, że
pan Milewski dostał fangę w nos, która mu się należała, ale o to, o czym
włodarze naszego miasta chyba zapomnieli, a mianowicie: dług kosztuje!
Pan Milewski ponoć skończył uczelnię ekonomiczną (SGPiS), ale zachowuje się,
jakby wiedzę mu tam przekazaną dawno puścił w niepamięć. Podobnie radna Kulpa,
ponoć księgowa, zachowuje się, jakby twarde prawa ekonomii były jej zupełnie
nieznane.
Otóż zawsze, kiedy podnosi się temat zadłużenia miasta, pan Milewski wyjeżdża
z argumentem, że jest ono w odniesieniu do wysokości budżetu miasta na dużo
niższym poziomie niż jest dopuszczalny. I chyba zakłada, że to kończy
dyskusję. Sęk w tym, że nie kończy.
Mówi się bowiem o poziomie zadłużenia, a nie mówi się o kosztach
zadłużenia
. Podam przykład przemawiający do wyobraźni. Załóżmy, że miasto
jest zadłużone na 300 mln złotych. I załóżmy, że zadłużenie to jest
oprocentowane na 5% w skali roku (myślę, że to bardzo korzystna stopa). Ile
wynoszą roczne odsetki? Drobne 15.000.000 złotych. Dużo czy mało? Dla mnie
dużo. Ale każdy niech to sobie sam oceni i obliczy. Biorąc pod uwagę, że to są
odsetki, czyli wynagrodzenie dla wierzyciela za to, że pozwala miastu obracać
swoimi pieniędzmi. Nie wierzę, że miasto na pożyczonych pieniądzach
wypracowuje taki zysk, żeby pokryć te koszta.
Druga okoliczność, o której się nie wspomina, związana jest z tzw. rolowaniem
długu. To właśnie chce zrobić pan Milewski. W skrócie, chce opóźnić moment
spłaty zadłużenia. Na pierwszy rzut oka to wygląda dobrze, że zamiast oddawać
pieniądze np. teraz czy w przyszłym roku oddamy je za... 12 lat (taki okres
spłaty ma jedna z serii obligacji). Ale trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że
to oznacza również, że przez te 12 lat będziemy płacić koszta korzystania z
tych pożyczonych pieniędzy. Ile się tego uzbiera, można policzyć. I należy
traktować te koszta jako pieniądze stracone, które mogłyby pójść na ważne dla
miasta inwestycje.
Chciałbym mieć pewność, że radni głosując za dalszym zadłużaniem miasta zdają
sobie z powyższych faktów sprawę. Myślę jednak, że przynajmniej Ci z koalicji
rządzącej zdrowy rozsądek pozostawiają za progiem sali obrad, a ręce podnoszą
bezrefleksyjnie tak, jak im się każe. Koszty ich niefrasobliwości ponosimy zaś
wszyscy. Przy 300 mln długu i 5% odsetkach na jednego dorosłego mieszkańca
Płocka ten koszt wynosi 150 złotych rocznie.
    • Gość: RABIN Re: O zgubnych skutkach zadłużania się miasta IP: *.adsl.inetia.pl 03.09.10, 16:44
      W obligacje oprocentowane 5% nikt dzisiaj nie zainwestuje piniędzy, skoro na lokacie bankowej
      mozna miieć 6-7% a w funduszach jeszcze trochę lepiej. Czyli wypuszczając obligacje trzeba
      zaoferować lepsze warunki obligatoriuszom czyli zgodzić się tym samym na większe koszty
      pozyskania pieniędzy i ciężar do spłacenia przez emitenta obligacji.
      Ponadto zależnie od typu obligacji na wykup obligacji i zwrot kapitału czeka się przez cały okres ich
      ważności a mizerne odsetki odbiera po roku lub jeszcze odsetki dostaje się z góry w frormir
      dyskonta od ceny obligacji przy ich zakupie a na zwrot kapitału czeka się te przykłądowe 12 lat.
      Już widzę kolejki i listy społeczne chętnych do tak "korzystengo ulokowania albo
      zamrożenia "kapitału .
      • Gość: RABIN j.w. IP: *.adsl.inetia.pl 03.09.10, 16:46
        korekta
        zamiast >po roku< powinno być: co roku
        • kwisniewski Re: j.w. 03.09.10, 17:43
          Wymyslono tzw. zarządzanie długiem. Ekonomiści wszelkiej maści twierdzą że tak można rzadzić.
          Żyć ponas stan nie mając grosza w kieszeni. Dziś takie myslenie które trwało wiele lat doprowadziło
          do kryzysu ekonomicznego Europy a może i cywilizowanegoświata.

          Zastaw się a postaw się - do czego to prowadzi?

          Jedynym wyjściem z kryzysu nie jest prywatyzacja czy likwidacja zakładów pracy ale ich
          powstawanie i tworzenie nowych etatów.

          To co się stało jest winą złej ekonomii żeby nie napisać ekonomistów - doradców
          • roman_j Re: j.w. 03.09.10, 17:49
            kwisniewski napisał:

            > To co się stało jest winą złej ekonomii żeby nie napisać ekonomistów - doradców

            To wymaga założenia, że pan Milewski słucha doradców. Takie założenie jest
            nieprawdziwe. On słucha tylko siebie oraz tych, którzy mu schlebiają lub
            potakują. I to może być rzeczywista przyczyna.
      • roman_j Re: O zgubnych skutkach zadłużania się miasta 03.09.10, 17:38
        Gość portalu: RABIN napisał(a):

        > W obligacje oprocentowane 5% nikt dzisiaj nie zainwestuje piniędzy,

        Przyjąłem 5%, żeby nikt nie zarzucił, że zawyżam koszty. A skoro te już przy 5%
        są w mojej ocenie wysokie, to przy wyższym oprocentowaniu będzie jeszcze gorzej.
        • Gość: kot Re: O zgubnych skutkach zadłużania się miasta IP: *.opera-mini.net 03.09.10, 20:39
          Szok! Na każdego mieszkańca wychodzi zadłużenie,na które,nie każdy pracujący i korzystający z pożyczek,by się zdecydował! DOSYĆ JUŻ RZĄDÓW NIEUKÓW! HETKOWSKI NA PREZYDNTA!!!
    • Gość: do nm ddgfhfghggj Re: O zgubnych skutkach zadłużania się miasta IP: *.133.c77.petrotel.pl 04.09.10, 00:18
      a właściwie pochlebcy MM i jego doradców.Jeśli chwalco swego pana nie potrafisz
      czytać ze zrozumieniem to niech ktoś mądrzejszy wyłoży ci prosto jak kawę na
      ławę to co napisał romanj.Jeśli nie masz kogoś co to rozumie to idz do
      pierwszej z brzegu księgowej/tylko nie z rady/ to ci wytłumaczy jak chłop krowie
      na miedzy działanie procentów od pożyczek.Wielokrotnie podnosiłem problem
      corocznych kosztów tego ogromnego długu.Dopiero teraz widzę,że miałem rację.Do
      radnych chyba to nie docierało.Ale co tu się spodziewać od naszych radnych.Nie
      muszą wiedzieć nad czym głosują .Wiedzą jak mają zagłosować.Drodzy państwo radni
      to wy jesteście odpowiedzialni za to zadłużenie/szczególnie koalicja/.To wy
      dawaliście absolutorium naszemu ukochanemu gospodarzowi i jego dworowi.To wy
      podnosiliście łapki za takimi wydatkami.Czy w swoich domowych budżetach też
      jesteście tacy rozrzutni i lekkomyślni?.Nie ma co zwalać na doradców.Za dobór
      doradców odpowiada sam wybierający sobie takie gremium.Nasz drogi gospodarz ma
      świetnych doradców w jednej dziedzinie.Tą dziedziną jest promocja i
      rozrywka.Wmówili naszemu gospodarzowi spece od balang,że tak i za takie
      pieniążki promuje się miasto Płock.Gdyby radni byli bardziej dociekliwi to
      powinni zbadać zasadność tych wydatków i efekty tych wydatków.Ile to przez dwie
      kadencyjki wywalono na promocyjkę hałasową kaski z budżeciku?. No ile?.Niech no
      jakiś dziennikarz śledczy zbada te wydatki i ich zasadność.Pewnie niejeden by
      zrobił oczy jak spodki.Poczytajcie drodzy płocczanie ratuszową tubę propagandową
      pod nową redakcją.Z ostatniego numeru dowiecie się,że Płock to stolica.Czego
      stolicą?.Ano nasze miasto znów jest stolicą Polski-jej najważniejszym punktem i
      bijącym sercem.Płock to stolica - muzyki elektronicznej.Tak pisze redaktor
      sygnałów.A ja dodam Płock to stolica głupoty by wywalać kasę na taki niby
      festiwal za zgodą radnych i przy silnym lobbingu grupy/trójcy/trzymającej
      łomot.A potem są długi i potrzeba wydawać obligację.Pozdrawiam radnych i proszę
      nie ulegajcie namowom.Panie Lechu miej pan ....
      • Gość: michal Re: O zgubnych skutkach zadłużania się miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.10, 09:21
        www.hetkowski.pl/blog,41
        • Gość: ads jatrzenia ciag dalszy i kłamstwa IP: *.adsl.inetia.pl 06.09.10, 09:24
          wpis ze Płock nie jest zadłuzony dawno wyciety, Warszawa i tam gdzie rzadzi PO i
          SLD to dopiero sa zasużnoe, poszło na wszystkie fora w kraju
    • pluszowy.mis.uszatek Romku, a dług Panstwa ci nie przeszkadza? 06.09.10, 09:51
      roman_j napisał:


      > włodarze naszego miasta chyba zapomnieli, a mianowicie: dług kosztuje!
      > Pan Milewski ponoć skończył uczelnię ekonomiczną (SGPiS), ale zachowuje się,
      > jakby wiedzę mu tam przekazaną dawno puścił w niepamięć.

      'Rząd planuje, że w latach 2010-2013 sprzeda majątek o wartości 55 mld złotych, można się domyśleć patrząc na spółki których to dotyczy (energetyka, finanse) że w większość sprzedadzą inwestorom zagranicznym. OFE nie kupią nic, bo im Fedak z Rostowskim zabiorą pieniądze. W tym czasie dług publiczny wzrośnie z 680 mld złotych do ponad 900 mld złotych. Zatem zostaniemy jak gołodupcy, bez żadnych aktywów (kupi zagranica), z olbrzymimi długami.eżeli w okresie prognostycznym do 2013 roku globalna gospodarka doświadczy kolejnego spowolnienia, co jest przewidywane przez wielu ekonomistów, a złoty się osłabi, to dług publiczny w 2013 roku może przekroczyć jeden bilion złotych i nie tylko 55% PKB, ale nawet 60% PKB zapisane w konstytucji.'
      • Gość: esgepisiak Re: Romku, a dług Panstwa ci nie przeszkadza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.10, 10:34
        Martw się o Płock.Tylko bankrut straszy pracowników, że im nie wypłaci pensji. Rozumiesz coś z tego? Dotacje i subwencje rzadowe spływają do Płocka na czas tylko ten ekonomista po kursie trzyletnim dla przodujacych działaczy PC nie ma głowy do finansów i zarzadzania. Totalna porażka!!!
        Wstyd, że SGPiS poszedł na taką chałture żeby komuś takiem dac dyplom. To nawet nie licencjat.
    • Gość: samorządowiec [...] IP: *.182.76.78.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.09.10, 10:51
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • pluszowy.mis.uszatek Romku, a nie martwi Cie 18 tysięcy? 06.09.10, 10:52
      roman_j napisał:


      > Przy 300 mln długu i 5% odsetkach na jednego dorosłego mieszkańca
      > Płocka ten koszt wynosi 150 złotych rocznie.
      >

      obecnie nasz dług publiczny to blisko 700 mld - MILIARDÓW- złotych. Na każdego Polaka przypada więc niemal 18 tysięcy złotych zadłużenia. i to Cie nie martwi Romku?
      • roman_j Re: Romku, a nie martwi Cie 18 tysięcy? 06.09.10, 12:29
        pluszowy.mis.uszatek napisał:

        > obecnie nasz dług publiczny to blisko 700 mld - MILIARDÓW- złotych. Na k
        > ażdego Polaka przypada więc niemal 18 tysięcy złotych zadłużenia. i to Cie nie
        > martwi Romku?

        Rozumiem, że chcesz odwrócić uwagę od pana Milewskiego, ale to próżny trud.
        Na Twoje pytanie odpowiem, że oczywiście, że mnie martwi. Są jednak pewne różnice w tym, jak mnie oba te zadłużenia interesują i martwią. Zanim przejdę do różnic, może warto na początek przypomnieć, że dług miasta jest częścią długu sektora publicznego i miasto ze swoimi długami powiększa dług publiczny. A co do reszty to:
        1. Nie przypominam sobie, żeby w ostatnich 20 latach państwo nie było zadłużone. Był taki okres? I na dług państwa poza tym złożyły się solidarnie wszystkie dotychczasowe rządy. A szczególnie PiS, który mając doskonałą sytuację gospodarczą zamiast konsolidować finanse, podjął działania populistyczne, które ludziom bardzo się podobały natomiast dla budżetu miały (i mieć będą) skutki opłakane. Warto o tym pamiętać.
        2. Państwo ma dochody, a w budżetach gmin dochody własne stanowią około 1/4. Reszta to przepływy z budżetu na mniej lub bardziej konkretne cele. Gminie więc znacznie trudniej będzie się wygrzebać z długów, bo jest na dodatek ograniczona maksymalnymi stawkami podatków lokalnych.
        3. Trudniej jest mi ocenić, czy i jakie wydatki są niezbędne, a jakie populistyczne w budżecie państwa, bo jest do dokument zbyt obszerny i specjalistyczny. Natomiast w skali miasta znaczniej łatwiej jest sobie taką opinię wyrobić. Dlatego na ten temat się wypowiadam.
        4. To jest forum Płock i dyskutujemy tu o sprawach lokalnych. O tych, na które mamy większy wpływ niż w przypadku spraw dotyczących całego państwa.
        5. Nawiązując do punktu 1 znacznie trudniej jest wskazać konkretnych winnych obecnej sytuacji budżetowej państwa niż wskazać, kto zadłużył Płock. W tym drugim przypadku można tę osobę wskazać palcem, a co ważne, można sprawić, żeby za swoją działalność poniosła polityczną odpowiedzialność. I to już wkrótce.

        Domyślam się, że moje odpowiedzi nie będą dla Ciebie satysfakcjonujące i podejmiesz ze mną jakąś polemikę. Nie obiecuję, że odpowiem, bo uważam, że nie kieruje Tobą troska o finanse publiczne, ale chęć odwrócenia uwagi o zasadniczego problemu, którego dotyczy ten wątek, czyli kosztów rozrzutnego gospodarzenia miejską kasą przez pana Milewskiego. I chęć umniejszania jego "dokonań" w kwestii zadłużania miasta.
        O budżecie państwa zaś proponuję podyskutować w innym wątku na innym forum.
        • pluszowy.mis.uszatek Re: Romku, a nie martwi Cie 18 tysięcy? 06.09.10, 12:56
          roman_j napisał:



          > 1. Nie przypominam sobie, żeby w ostatnich 20 latach państwo nie było zadłużone
          > . Był taki okres? I na dług państwa poza tym złożyły się solidarnie wszystkie dotychczasowe rządy. A szczególnie PiS, który mając doskonałą sytuację gospodarczą zamiast konsolidować finanse, podjął działania populistyczne, które ludziom bardzo się podobały natomiast dla budżetu miały (i mieć będą) skutki opłakane.
          > Warto o tym pamiętać.

          nie było. tylko że za rządów PIS, który tak Ci nie odpowiada, dług wynosił troche ponad 500mld, w 2007 w stosunku do PKB 45%. a teraz ile mamy?NIGDY od czasów przemian ustronjowych nie zdarzyło sie, by Panstwo miało tak wielki dług publiczny jak za rządow PO

          > 2. Państwo ma dochody, a w budżetach gmin dochody własne stanowią około 1/4.

          ale przy takim dlugu to Ty i Twoje wnuki beda spłacaly ten dług Panstwa


          > 3. Trudniej jest mi ocenić, czy i jakie wydatki są niezbędne, a jakie populisty
          > czne w budżecie państwa, bo jest do dokument zbyt obszerny i specjalistyczny. N
          > atomiast w skali miasta znaczniej łatwiej jest sobie taką opinię wyrobić. Dlate
          > go na ten temat się wypowiadam.


          może powinieneś zgłebić także budżet Panstwa? wszak to każdego z nas dotyczy.
          w dobie oszczedności o których mowil premier, w samej administracji publicznej zatrudnienie wzroslo o 40.000, Pani Waltz powiekszyla sój urząd o 1600 osob. takie mydlenie oczu.:-((

          > 4. To jest forum Płock i dyskutujemy tu o sprawach lokalnych. O tych, na które
          > mamy większy wpływ niż w przypadku spraw dotyczących całego państwa.

          dokladnie. ale Plock jest takze częscia kraju i ja wolę mieć zadluzenie 150 zeta niż 18.000zeta.

          > 5. Nawiązując do punktu 1 znacznie trudniej jest wskazać konkretnych winnych ob
          > ecnej sytuacji budżetowej państwa niż wskazać, kto zadłużył Płock.


          aaaa to tu cie boli.


          > Domyślam się, że moje odpowiedzi nie będą dla Ciebie satysfakcjonujące i podejm
          > iesz ze mną jakąś polemikę.


          nie są. zgadłeś. nie podejmuję dalszej polemiki, bo obydwaj nie zmienimy zdania. Ty pozostań przy swoim, ja pozostane przy swoim. dla mnie EOT.
          • roman_j Re: Romku, a nie martwi Cie 18 tysięcy? 06.09.10, 13:15
            pluszowy.mis.uszatek napisał:

            > roman_j napisał:
            > tylko że za rządów PIS, który tak Ci nie odpowiada, dług wynosił troche ponad 500mld, w
            > 2007 w stosunku do PKB 45%. a teraz ile mamy?NIGDY od czasów przemian
            > ustronjowych nie zdarzyło sie, by Panstwo miało tak wielki dług publiczny jak za rządow PO

            Dobrze wiesz, że do obecnego długu PiS się solidnie przyłożył, o czym już wcześniej pisałem. Jak się obniża dochody budżetu i generuje dla niego dodatkowe koszty ustawami, to logiczną konsekwencją jest coroczny wzrost zadłużenia. Zwłaszcza, że co roku mamy budżet z deficytem, a deficyt to nic innego jak wzrost zadłużenia państwa. Jak zaczniemy mieć budżety z nadwyżką (możemy o tym na razie pomarzyć), to nam zacznie zadłużenie spadać. Na to się nie zanosi, więc gdyby dziś rządził PiS, to dług byłby co najmniej taki sam, a może nawet jeszcze większy. :-)) Ktokolwiek będzie rządził po przyszłorocznych wyborach, będzie rządził z jeszcze większą kwotą długu na karku. Czy jeśli będzie to PiS (mało prawdopodobne), to też będziesz pomstował na wysokość długu?

            > może powinieneś zgłebić także budżet Panstwa? wszak to każdego z nas dotyczy.

            Nie odczuwam takiej potrzeby. Wystarczy, że zgłębiają go specjaliści i wywierają nacisk na rządzących za pośrednictwem ogólnopolskiej prasy. To nie jest moja liga. Mój głos w sprawie budżetu państwa nie przebije się, szkoda mojego czasu i energii.

            > dokladnie. ale Plock jest takze częscia kraju i ja wolę mieć zadluzenie 150 zet
            > a niż 18.000zeta.

            A mnie ucieszy już to, że będę miał 18.000 - 150 = 17.850 złotych długu. A nawet 17.900. I to jest do zrobienia. Zaś Twoje 150 zł długu na głowę to mrzonka.

            > aaaa to tu cie boli.

            Oczywiście, jak każdego, komu sprawy miasta leżą na sercu. Ciebie nie boli?

            > nie podejmuję dalszej polemiki,

            Podjąłeś ją właśnie powyżej. Możesz najwyżej nie kontynuować jej po tej mojej odpowiedzi.
            • pluszowy.mis.uszatek Re: Romku, a nie martwi Cie 18 tysięcy? 06.09.10, 13:31
              miałem juz nie podejmowac dyskusji, ale nie zrozumiałes mnie w pewnych kwestiach, wiec a vocem:

              > > dokladnie. ale Plock jest takze częscia kraju i ja wolę mieć zadluzenie 1
              > 50 zet
              > > a niż 18.000zeta.
              >
              > A mnie ucieszy już to, że będę miał 18.000 - 150 = 17.850 złotych długu. A nawe
              > t 17.900. I to jest do zrobienia. Zaś Twoje 150 zł długu na głowę to mrzonka.

              Ty pisałes o zadłuzeniu 150 zeta mieszkanca plocka, wiec do tego odnosila sie moja uwaga.
              >

              > > nie podejmuję dalszej polemiki,
              >
              > Podjąłeś ją właśnie powyżej. Możesz najwyżej nie kontynuować jej po tej mojej o
              > dpowiedzi.
              >

              napisałem : nie podejmuję dalszej polemiki. dopiero teraz ją podjałem. znaczenie słowa "dalszej" trzeba widocznie sprawdzić.

              tym razem bez względu na zrozumienie bądź nie mojego tekstu - nie podejmuję dalszej polemiki.
              • roman_j Re: Romku, a nie martwi Cie 18 tysięcy? 06.09.10, 14:18
                pluszowy.mis.uszatek napisał:

                > miałem juz nie podejmowac dyskusji, ale nie zrozumiałes mnie w pewnych kwestiach, wiec
                > a vocem:

                Nie musisz się tłumaczyć ze swojej niekonsekwencji. :-))

                > Ty pisałes o zadłuzeniu 150 zeta mieszkanca plocka, wiec do tego odnosila sie moja uwaga.

                Doskonale zrozumiałem, że odniosłeś się do zadłużenia na głowę mieszkańca Płocka, o którym ja napisałem wcześniej. Ja zaś wskazałem, że Twoja figura retoryczna "wolę... niż..." w tym akurat przypadku ma wydźwięk absurdalno-utopijny i nie spełniła swojej roli. :-))

                > napisałem : nie podejmuję dalszej polemiki. dopiero teraz ją podjałem. z
                > naczenie słowa "dalszej" trzeba widocznie sprawdzić.

                Zwracam zatem honor. Niezależnie od tego, że dalszą polemikę i tak podjąłeś. ;-))
              • roman_j Jeszcze jedno sprostowanie do Misia 07.09.10, 15:00
                pluszowy.mis.uszatek napisał:

                > Ty pisałes o zadłuzeniu 150 zeta mieszkanca plocka,

                Do tych słów należy się sprostowanie. Powinienem to od razu wyłapać i zdementować, bo tymi słowami kształtujesz bardzo różowy obraz zadłużenia. Otóż 150 zł na głowę dorosłego mieszkańca, to są ostrożnie oszacowane koszty długu (czyli odsetki), a nie sam dług. Dług na głowę dorosłego mieszkańca wynosi zaś około 3.000 zł, czyli 20 razy więcej niż podałeś. I jest to prawie 2 razy więcej niż np. dochody miasta z PIT. :-))
      • roman_j I jeszcze jedno 06.09.10, 13:21
        Zapomniałem dodać, że dług miasta znacznie łatwiej i szybciej można znacząco zredukować niż dług państwa, więc uważam, że warto o to zabiegać i wymagać tego od rządzących lub ich zmienić na takich, którzy zadeklarują, że w tym kierunku podążą. :-))
        • Gość: towwieslaw Re: I jeszcze jedno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.10, 15:42
          w przypadku mm&co jest jeszcze i takie ryzyko ze w tej ekipie jakos nikt sie nie zna na finansowaniu dluznym , co do "redukcji" dlugu to sprawa nie jest prosta o ile w ogole mozliwa ,w przypadku obligacji optymizm jest do pozazdroszczenia, swego czasu byl duzy popyt na obligacje samorzadow teraz moze byc inaczej , caly ten artykul i tlumaczenie ratusza sa idiotyczne i nie maja nic wspolnego z meritum sprawy , mm&co sa tak pewni ze kazdy kit moga wcisnac gw i tzw gawiedzi ze bredza co popadnie , postepuja wedle zasady po nas chocby potop nawet bez tego dlugu pozostawia finanse miasta w oplakanym stanie , doprowadzenie do wydawania pieniedzy na takie molo jest zwyklym marnotrawstwem jak cala dzialanosc tej ekipy , nedza , brak profesjonalizmu a nawet podstawowego rozeznania w calym spektrum funkcjonowania miasta, idiotyczna gospodarka finansowa, brak planowania, zero nadzoru nad spolkami , inwestycjami , gospodarka komunalna, nawet w tak podstawowych kwestiach jak czystosc i porzadek w miescie, pogarda dla mieszkancow, nepotyzm , arogancja , zamienienie rady miasta w kabaret to zaledwie czesc dokonan tej ekipy jezeli mieszkancy nie doprowadza w wyborach do zmiany plock stoczy sie juz kompletnie i powrot z tego dolka bedzie bardzo trudny
          • roman_j Re: I jeszcze jedno 06.09.10, 20:42
            Gość portalu: towwieslaw napisał(a):

            > co do "redukcji" dlugu to sprawa nie jest prosta o ile w ogole mozliwa,

            Trzeba by zacisnąć pasa, zredukować rozbudowaną administrację w Ratuszu i pewnie przez kilka lat zaniechać inwestycji poza niezbędnymi remontami. To przykry scenariusz, ale pozwoliłby obniżyć zadłużenie. Chyba, że jest tak źle, że nawet takie zabiegi już nie pomogą...
    • Gość: gdfgd Re: O zgubnych skutkach zadłużania się miasta IP: 80.48.4.* 06.09.10, 17:53
      takiego belkotu jak tu zaprezentowal jaskulski dawno nie widzialem, dlug zostanie pokryty z zyskow i jest to dokladnie wyliczone i bynajmniej nie przez specjalistow po szybkim kursie finansowym w google jak jaskulski, o belkocie jego pryncypala hetkowskiego na blogu tez nie warto wspominac bo jest na poziomie euro 2012 w plocku
      • roman_j Re: O zgubnych skutkach zadłużania się miasta 06.09.10, 20:40
        Gość portalu: gdfgd napisał(a):

        > dlug zostanie pokryty z zyskow

        Zysków z czego??? Może pan Milewski będzie sprzedawał kebaby??? :-)))))

        > i jest to dokladnie wyliczone

        To ja poproszę o te wyliczenia. Rozumiem, że nie są tajne, bo nie mogą być. Jeśli Ty ich nie masz, to wskaż, gdzie je otrzymam.
        A przy okazji skoro tak się zirytowałeś, że zacząłeś używać mojego nazwiska, to może sam też się przedstawisz. No chyba, że wstydzisz się tego, co tutaj piszesz i jakim językiem. Wtedy rzeczywiście lepiej pozostań anonimowy, żeby sobie wstydu wśród rodziny i znajomych nie robić. ;-))
    • Gość: J-23 Re: SPAM nie jes wycinany przez opiekuna IP: *.050.c93.petrotel.pl 07.09.10, 11:40
      Do IP.80.48.4
      Tak ku przestrodze polecam lekturę poniżej przedstawionego przemyslenia jakie znalazlem na innym forum:

      ( cyt.)"Dzisiaj pewna rozmowa spowodowała, że zastanowiłem się nad ludzmi, którzy pozwalają na lizusostwo i nad tymi, dla których jest to sposób na zaistnienie w firmie.

      Podlizywanie się w firmie szefowi to chyba dość często spotykana forma wazeliniarskiego oddania. Jedni to robią nieumyślnie, a inni są świadomymi i wyrafinowanymi manipulatorami. Bywają też szefowie, którzy przez obrany sposób zarządzania, tzw. metodę „kija i marchewki” doprowadzają do takich zachowań. To ganią to nagradzają. Nie zawsze poprzez płace, często poprzez faworyzowanie. A zawsze znajdą się tacy, co chcą być za wszelką cenę i zawsze nagradzaniJ

      W tym lizusostwie najczęściej chodzi o awans lub bezpieczne zachowanie już zajmowanego stanowiska, ale też w ogóle o utrzymanie zatrudnienia w firmie. A może też chodzić tylko o samo uznanie przez szefa, czyli poklepanie po ramieniu.

      Przyzwalanie szefa na tego typu zachowanie i sytuacja, kiedy namnożyło się w firmie sporo lizusów, zawsze działa na niekorzyść załogi. A to dlatego, że między pracownikami dochodzi wówczas do nieporozumień, zawiści, a nawet agresji. Czyli dochodzi do patologii.

      Zakończę tak:

      Jak to jest, że niektórzy ludzie najpierw włażą swoim szefom w d**ę, a potem się dziwią, że szefowie tam właśnie ich mają?
      "
    • Gość: kot Re: O zgubnych skutkach zadłużania się miasta IP: *.opera-mini.net 09.09.10, 17:03
      Jedyną osobą,która może cokolwiek poprawić i wprowadzić zmiany na lepsze,jest pan Hetkowski. On jeden ma rozsądne zdanie na ten temat i pojęcie,w jaki sposób dalej tym długiem zarządzać. Oby wygrał i zrobił porządek.
      • Gość: kapi Re: O zgubnych skutkach zadłużania się miasta IP: 94.40.67.* 10.09.10, 14:43
        Zgadzam się!
        • Gość: menel Re: O zgubnych skutkach zadłużania się miasta IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.10, 10:53
          kwisniewski napisał:

          >Jedynym wyjściem z kryzysu nie jest prywatyzacja czy likwidacja zakładów pracy ale ich
          >powstawanie i tworzenie nowych etatów.

          Jak udowodnisz prawdziwość tej tezy to stanie się ona PRAWEM kwisniewskiego, dostaniesz tyluł profesora nienadzwyczajnego ekonomi i nagrodę Nobla z ekonomii mniemanej.
          Profesurę i Nobla masz jak w banku, zrób tylko jedno zastrzeżenie:
          jakoś i skądś znajdą się i za wszystko zapłacą osoby trzecie albo spadnie manna z nieba na: utrzymywanie nieretownych zakładów, tworzenie zakładów na których produkty/usługi nie ma popytu, tworzenie i utrzymywanie zbędnych miejsc pracy - słowem marzenia o powrocie utopi bolszewickiej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja