Czy wiesz co to jest JOW ?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.04, 19:01
W Jednomandatowych Okręgach Wyborczych wybiera się posłów do Parlamentów w
najlepiej rządzonych i najbogatszych krajach świata: Wielkiej
Brytani,USA,Kanadzie,Australii,Francji,Japonii i wielu innych.

Zasada jest prosta. Kraj dzieli sie na tyle okręgów ilu jest posłów w
Parlamencie. Z każdego okręgu wybierany jest ten spośród kandydatów, który
uzyska największą ilość głosów. Wybiera się konkretnego człowieka, a nie
partię.

Każdy poseł jest dobrze znany swoim wyborcom, bo okręgi są stosunkowo
niewielkie-jak nasz powiat. Wyborcy wiedzą,co ich poseł robi w Parlamencie i
z tego go rozliczają. Poseł słucha swoich wyborców, a nie swojej partii.W JOW
może bowiem kandydować każdy i nie potrzebuje do tego zgody
ani "błogosławieństwa" swojej partii.

Wybory w oparciu o JOW są tanie. Kandydaci nie muszą wydawać milionowych kwot
na reklamę w ogólnopolskich mediach,a kampanię prowadzą jedynie w swoim okręgu
(powiecie).

ŻĄDAJCIE WPROWADZENIA W POLSCE PROSTEGO,UCZCIWEGO I OBYWATELSKIEGO SYSTEMU
WYBORCZEGO JEDNOMANDATOWYCH OKRĘGÓW WYBORCZYCH
    • roman_j Czy wiesz, jakie są słabe strony JOW? :-)) 28.03.04, 21:20
      Gość portalu: Zwolennik napisał(a):

      > W Jednomandatowych Okręgach Wyborczych wybiera się posłów do Parlamentów w
      > najlepiej rządzonych i najbogatszych krajach świata: Wielkiej
      > Brytani,USA,Kanadzie,Australii,Francji,Japonii i wielu innych.

      A także np. na Ukrainie. Proszę o tym nie zapominać reklamując zalety JOW.
      Jak widać nie wszędzie ten pomysł się sprawdza. Skąd pewność, że w Polsce
      będzie akurat tak, jak w Wielkiej Brytanii, w której demokracja ma kilkaset
      lat, a nie jak na Ukrainie? :-))

      > Zasada jest prosta. Kraj dzieli sie na tyle okręgów ilu jest posłów w
      > Parlamencie. Z każdego okręgu wybierany jest ten spośród kandydatów, który
      > uzyska największą ilość głosów. Wybiera się konkretnego człowieka, a nie
      > partię.

      To samo można osiągnąć bez JOW. Jak dotąd senatorów wybierało się w Polsce w
      ten sposób, że głosowało się na człowieka, a nie na partię. W wyborach do Sejmu
      można byłoby wprowadzić ten sam system, tylko z nieco liczniejszymi okręgami
      wyborczymi. Nie 2-mandatowymi, ale 6-8. JOW do tego nie są potrzebne. Co
      więcej, JOW niosą ze sobą różne zagrożenia. Oto jedno z nich.
      Przy obecnej liczbie posłów, podział Polski na okręgi jednomandatowe
      spowodowałby, że np. Płock miałby w Sejmie dwóch przedstawicieli. I nie byłoby
      w tym może nic złego, gdyby nie to, że każdy reprezentowałby inną cześć miasta.
      Jeśli obaj byliby z zupełnie różnych opcji, to nietrudno sobie wyobrazić
      konsekwencje. Dajmy na to, że w jednej części miasta wygrałby sympatyk PiS-u, a
      w drugiej SLD. W zależności od tego, która opcja rządziłaby miastem, bardzo
      prawdopodobny byłby podział na Płock lepszy i gorszy. Kto odpowiedzialny
      dopuściłby mozliwość wystąpnienia takiej sytuacji?

      > Każdy poseł jest dobrze znany swoim wyborcom, bo okręgi są stosunkowo
      > niewielkie-jak nasz powiat. Wyborcy wiedzą, co ich poseł robi w Parlamencie i
      > z tego go rozliczają.

      Skoro teraz mało kto interesuje się tym, co poseł z jego okręgu robi w
      parlamencie, to wprowadzenie JOW nic tutaj nie zmieni. Nie łudźcie się. Tu
      potrzebna jest zmiana ludzkiej mentalności, a nie ordynacji wyborczej.

      > Poseł słucha swoich wyborców, a nie swojej partii. W JOW może bowiem
      > kandydować każdy i nie potrzebuje do tego zgody ani "błogosławieństwa" swojej
      > partii.

      Pobożne życzenia. Wyobraźmy sobie 460 parlamentarzystów reprezentujących
      odmienne interesy, poglądy, różne ugrupowania, itp. Ciekawe, ile czasu zajęłoby
      im wyłonienie rządu, szczególnie w naszym kraju. Chyba całą kadencję.
      Dlaczego tak się nie dzieje w krajach, gdzie są JOW? Dlatego, że wbrew temu, co
      wypisują zwolennicy JOW, parlamentarzyści identyfikują się ze swoimi partiami.
      Wyborcy też nie głosują na ludzi z nikąd, ale na kandydatów partyjnych.
      Wystarczy spojrzeć na skład parlamentów Wielkiej Brytanii, USA i innych.
      Posłowie spoza liczących się partii stanowią margines i każdy trzyma się swojej
      partii, żeby na ten margines nie wypaść, bo to grozi brakiem poparcia w
      kolejnych wyborach i końcem kariery parlamentarnej.

      > Wybory w oparciu o JOW są tanie. Kandydaci nie muszą wydawać milionowych kwot
      > na reklamę w ogólnopolskich mediach,a kampanię prowadzą jedynie w swoim okręgu
      > (powiecie).
      > ŻĄDAJCIE WPROWADZENIA W POLSCE PROSTEGO,UCZCIWEGO I OBYWATELSKIEGO SYSTEMU
      > WYBORCZEGO JEDNOMANDATOWYCH OKRĘGÓW WYBORCZYCH

      Mowa jest o niższych kosztach, ale tych, które ponoszą kandydaci. Jeśli oni
      mniej wydadzą, to jest zysk wyłącznie dla nich, a nie dla nas, podatników.
      Natomiast JOW mogą nas kosztować za to więcej. Nie wiem, bo nigdzie tego wprost
      nie napisano, czy do wygrania wyborów przy JOW potrzebne byłoby zdobycie ponad
      50% głosów, bo jesli tak, to wtedy zwykle potrzebne byłyby dwie tury
      głosowania, przez co koszt wyborów się PODWOI w stosunku do obecnego i zapłaci
      za to państwo, czyli my.
      Jeśli natomiast nie będzie dwóch tur i zwycięża po prostu ten, który dostał
      najwięcej głosów, to koszty co prawda nie wzrosną, ale jest to jeszcze gorsze
      rozwiązanie z innego punktu widzenia. Wtedy bowiem przy dużej liczbie
      kandydatów w wyborach może zwyciężyć ktoś, kto dostanie 20% głosów, co pozbawi
      80% wyborców (sic!) swojego reprezentanta w parlamencie. Statystyki robione w
      Wielkiej Brytanii pokazują, że ponad 40% wyborców nie miało dotąd szczęścia w
      żadnych wyborach zagłosować na wygranego kandydata. To trochę frustrujące
      chodzić całe życie na wybory i nie mieć szczęścia zagłosować na zwycięzcę. W
      Polsce szybko by to doprowadziło do frekwencji rzędu 10-20%. Czy o to chodzi?
      Może tak. Policzmy. Jeśli okręg miałby ok. 80.000 mieszkańców (36 mln. na 460
      okręgów), z czego uprawnionych do głosowania byłoby ok 50.000, z czego na
      wybory poszłoby 20% tj. ok. 10.000 osób, to do ich wygrania mogłoby wystarczyć
      już 2-3 tys. głosów. Musiałbym upaść na głowę, żeby poprzeć system, w którym
      tak łatwo zostać posłem. :-))
      • Gość: bystry Najsłabszą stroną jest Twoja głowa. IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 28.03.04, 22:32
        Ty na głowę to upadłeś już dawno.
        Z Płocka Kosakowski został posłem z 250 głosami, a nie zostali co mieli po 5
        tysięcy. I jeszcze bredzisz i kręcisz,kręcisz i bredzisz. Jak zwykle. A Gdyby
        był JOW to wygrałby ten z 5 tysiącami, a nie jakiś palant wykropkowany pod
        okiem.
        Zajmij się lepiej opowiadaniem głupot dzieciakom i wyciągnij jakiś grant od
        Sorosa na to, a nie zajmuj się czymś co przekracza Twoje możliwości.

        • roman_j Re: Najsłabszą stroną jest Twoja głowa. 29.03.04, 13:09
          Gość portalu: bystry napisał(a):

          > Ty na głowę to upadłeś już dawno.

          Czy wydaje Ci się, że jak będziesz próbował mi ubliżać, to Twoje argumenty
          zyskają na jakości? Obawiam się, że to tak nie działa. :-))

          > Z Płocka Kosakowski został posłem z 250 głosami, a nie zostali co mieli po 5
          > tysięcy.

          W których wyborach? Na pewno nie w ostatnich. Nie zapomniaj, że w Polsce co
          wybory, to nowa ordynacja. W ostatnich wyborach najmniej głosów spośród
          wybranych posłów dostał Łukasz Abgarowicz, który uzyskał 4088 głosów, a
          najwięcej Zbigniew Siemiątkowski 34.395. Jakoś nie zdarzył się poseł z 250
          głosami, mimo że frekwencja była chyba najniższa z dotychczasowych.

          > I jeszcze bredzisz i kręcisz,kręcisz i bredzisz. Jak zwykle.

          To smutne, że masz tak niskie mniemanie, o moich wypowiedziach. A może Ty ich po
          prostu nie rozumiesz? Może mam pisać bardziej zrozumiałym językiem? Jesli tak,
          to napisz. Nie krępuj się. :-))

          > A Gdyby był JOW to wygrałby ten z 5 tysiącami, a nie jakiś palant wykropkowany
          > pod okiem.

          Gdyby był JOW, to wygrałby poseł Andrzej Piłat. To Twój faworyt? Jeśli nie, to i
          tak musiałbyś ten wybór przełknąć lub... wyprowadzić się. :-))

          > Zajmij się lepiej opowiadaniem głupot dzieciakom i wyciągnij jakiś grant od
          > Sorosa na to, a nie zajmuj się czymś co przekracza Twoje możliwości.

          Dziękuję za dobre rady. Mam swój własny plan działania i będę się go trzymał.
          Ale chętnie dowiedziałbym się, co wedłu Ciebie konkretnie przekracza moje
          możliwości? Mógłbyś to doprecyzować? Dzięki z góry. :-))
      • Gość: Zwolennik Re: Czy wiesz, co jest słabością Polski ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.04, 10:24
        Jedyną słabością Polski jest to, że do tej pory nie wprowadzono ordynacji
        większościowej w JOW tylko dzięki takim mącicielom jak Ty Roman
        JOW boją się jedynie tacy jak TY Roman, skorumpowani partyjni przywódcy, którzy
        uzyskali przywileje kosztem obywateli. JOW doprowadzą do usunięcia ich
        wszystkich- i tych z lewicy, i tych z prawicy, ze sceny politycznej.
        JOW przywróci odpowiedzialność posłów przed wyborcami i odpowiedzialność
        polityków przed społeczeństwem.
        Partie, które wówczas się w Polsce ukształtują, będą miały otwarty, obywatelski
        charakter, w Sejmie wytworzy się odpowiedzialna większość zdolna do skutecznego
        rządzenia krajem, zostanie przerwany kryzys niszczący nasz kraj.
        • athabiss Re: Czy wiesz, co jest słabością Polski ? 29.03.04, 12:05
          "Zwolenniku" czemu nie przedstawisz sie z imienia i nazwiska? Czyzbys sie
          czegos obawial? Napisz wprost, ze bronisz wlasnego interesu. Byles radnym i sam
          kandydowales do parlamentu. Tyle ze ludzie nie sa glupi i takich cwaniaczkow
          jak ty od razu rozpracowali. Nie siej wiec tu zametu i nie skrywaje sie pod
          plaszczykiem anonimowego internauty. Wydaje ci sie ze zjadles wszystkie rozumy?
          Ciekawe dlaczego nie masz poparcia! Jestes zwyklym burakiem a twoje poglady
          ktore przedstawiasz z uporem maniaka nie przemawiaja do nikogo. Zamnkinij sie w
          swoim mieszkaniu i urzadz sobie wybory. Takie jednomandatowe! Ale i tak rzadzic
          bedzie zona o ile ja masz. W kazdym badz razie wspolczuje jej. Rozumiem ze sie
          uzewnetrzniasz przy kazdej mozliwej okazji bo w domu nikt cie nie slucha. Ale
          naucz sie przyjmowac rowniez argumenty przeciwne twojej tezie, bo jak na razie
          wyglada na to ze ich nie przyjmujesz. Jak tedy wyobrazasz sobie reprezentowac
          interesy szerokiej rzeszy ludzi?! W twoim mysleniu wyglada to tak, ze tylko ty
          jestes piekny, tylko ty jestes madry i tylko ty tak myslisz. Zdaj sobie sprawe
          z tego ze robisz z siebie kretyna przy kazdej mozliwej okazji, szczegolnie
          podczas nadarzajacych sie wystapien publicznych, ktore potrafisz jedynie
          torpedowac. Nie znosisz glosu krytyki i nie potrafisz przyjac cudzych
          argumentow. Polecam dobrego psychoterapeute.
          • Gość: bystry Re: Czy wiesz, co jest słabością Polski ? IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 29.03.04, 12:22
            Ty Romek.
            Co dla ciebie niemożliwie, jednak jest mozliwe. Ja też wcześniej nie kapowałem
            jak Ty, że te JOWy to nie żadna partia dążąca dom władzy.
            Te Jowy, to ludzie żądający tylko zmiany systemu wyborczego na uczciwy, aby
            głosować na konkretną osobę, a nie tak jak dotychczas. Głosują na Kaczyńskiego,
            a wchodzi jeszcze 4 palantów z jego listy bez uzyskania żadnych głosów, albo na
            Pawlaka, a do sejmu wchodzi Pawlak i pięciu śmieci bez żadnej wartości.
            • roman_j Re: Czy wiesz, co jest słabością Polski ? 29.03.04, 14:37
              Gość portalu: bystry napisał(a):

              > Ty Romek.
              > Co dla ciebie niemożliwie, jednak jest mozliwe. Ja też wcześniej nie kapowałem
              > jak Ty, że te JOWy to nie żadna partia dążąca dom władzy.

              A gdzie ja napisałem, że zwolennicy JOW to jakaś partia dążąca do władzy???
              Moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie. To są ludzie, którzy mają ambicje
              rządzenia krajem, ale z żadną partią nie chcą lub nie potrafią się związać.
              Wymyślili więc sobie JOW myśląc, że one wyniosą ich do władzy.

              > Te Jowy, to ludzie żądający tylko zmiany systemu wyborczego na uczciwy, aby
              > głosować na konkretną osobę, a nie tak jak dotychczas. Głosują na
              > Kaczyńskiego, a wchodzi jeszcze 4 palantów z jego listy bez uzyskania żadnych
              > głosów, albo na Pawlaka, a do sejmu wchodzi Pawlak i pięciu śmieci bez żadnej
              > wartości.

              Też jestem zwolennikiem zmiany systemu na taki, gdzie głos wyborcy oddany na
              konkretnego kandydata liczy się tylko dla niego, a nie dla całej listy. Taka
              ordynacja obowiązywała dotąd w wyborach do Senatu. I moim zdaniem można ją
              wprowadzić bez wprowadzania JOW. Okręgi powinny być wielomandatowe, tak aby
              oddać bogactwo poglądów ludzi zamieszkujących dany okręg.
              Wiesz, czego, moim zdaniem, tak naprawdę chcą zwolennicy JOW? Małych okręgów,
              gdzie o wyniku wyborów będzie decydowała niewielka róznica głosów i gdzie łatwo
              i tanio będzie można zdobyć poparcie. JOW nie są lekiem na całe zło, co próbują
              nam wmówić zwolennicy tego rozwiązania. Nie ma cudownych rozwiązań. Żeby coś
              zmienić na lepsze trzeba się ciężko napracować i jeśli ktoś uważa inaczej, to
              jest hochsztaplerem. Kiedyś twierdzono, że niewidzialna ręka rynku rozwiąże
              nasze problemy gospodarcze i co? Potem popularny zrobił się pomysł
              bezpośredniego wyboru wójtów, burmistrzów i prezydentów, a dziś wielu jego
              zwolenników przyznaje, że ten system ma wiele poważnych wad. Tak samo będzie z
              JOW, jeśli rozwiązanie to zostanie wprowadzone w życie. Nie mam złudzeń. Ktoś na
              tym zyska, ktoś straci, ale problemy zostaną te same, a może nawet pojawią się
              nowe. Jeśli ktoś ma ochotę spróbować, proszę bardzo. Ale niech się liczy z tym,
              że ja i mnie podobni potem go za to rozliczą, jeśli obiecane zmiany nie
              nastąpią. Podejmiesz ryzyko? :-))
              • Gość: bystry Głupi Roman po szkodzie IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 30.03.04, 11:10
                Roman napisał "Kiedyś twierdzono, że niewidzialna ręka rynku rozwiąże
                nasze problemy gospodarcze i co?"
                I nie boisz się tak pisać? Ależ Ty odważny jesteś. No no! ho ho!

                Czyżbyś Romanie zawsze mówił "Balcerowicz musi odejść"?
                A może podłączyłeś się jak kundel i szczekałeś na tych co wiedzieli i
                tłumaczyli między innymi Tobie, że Ci ludzie kłamią, że to nieprawda. Teraz to
                mówisz, po zniszczeniu całych sektorów gospodarki przez tę bandę zdrajców.

                Trzeba było to mówić wcześniej, przed zaistnieniem szkód. A dzisiaj to za
                powstałe szkody należy tych co je wyrządzili rozliczyć, nawet stawiając pod
                mur - bo Oni wiedzieli co robią.

          • Gość: Zwolennik Re: Czy wiesz, co jest słabością Polski ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.04, 16:52
            Tak jak ja myśli według sondażu ponad 70% społeczeństwa polskiego.
            Moze Ty masz coś lepszego do zaproponowania Polsce to słuchamy.
            A może boli Ciebie to,że złodzieje i barbarzyńcy nie uzyskają poparcia i nie
            wejdą do sejmu, i nie bedzie miał kto Ciebie wspierać w tym co do tej pory
            uprawiasz?
            Ja wiem dla Ciebie żle zaczyna się dziać w Polsce.
            Ja jestem zadowolony bo mnie się poprawia.

        • roman_j Znów się zawiodłem... 29.03.04, 14:13
          Spodziewałem się, że może tym razem uda mi się nawiązać kontakt myślowy ze
          zwolennikiem JOW i zmierzyć się na argumenty. Niestety. Kolejny raz klapa.
          Zawsze kiedy rozpoczynam polemikę ze zwolennikiem JOW, druga strona zamiast
          bronić swojego stanowiska atakuje mnie personalnie. Tym razem zostałem nazwany
          m.in. mącicielem. Zabawne, że zwolennicy JOW siebie za takich nie uważają. A
          przecież robimy to samo, tyle że po różnych stronach barykady. Rozbawiło mnie
          też to, że zostałem nazwany skorumpowanym przywódcą partyjnym. Z korupcją akurat
          na miarę swoich sił i środków próbuję walczyć, a do partii żadnej się nie
          zapisałem jak dotąd i nie zanosi na to, żebym się zapisał w najbliższym czasie.

          Natomiast poniższe słowa:

          > JOW przywróci odpowiedzialność posłów przed wyborcami i odpowiedzialność
          > polityków przed społeczeństwem. Partie, które wówczas się w Polsce
          > ukształtują, będą miały otwarty, obywatelski charakter, w Sejmie wytworzy się
          > odpowiedzialna większość zdolna do skutecznego rządzenia krajem, zostanie
          > przerwany kryzys niszczący nasz kraj.

          można skwitować krótko. Dobrze jest mieć marzenia, ale nie wolno zapomniać o
          realiach. Bez zmiany mentalności społeczeństwa JOW narobią tylko jeszcze więcej
          szkód i nie chciałbym być w skórze obecnych bojowników o JOW, kiedy okaże się,
          że to byla kolejna mżonka. Pan Kreuz będzie miał wtedy dokąd dać nogę. A reszta?
          Pomyślcie o tym już teraz. :-))
          • Gość: Zwolennik Re: Znów się zawiodłem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.04, 14:38
            Powórzę za Bystrym- Roman to nie na Twoją głowę.
            Zajmij sie lepiej tym co robisz czyli okłamuj dalej dzieci w walce z korupcją
            i wyciągnij grant od Sorosa.
            A ja sobie radę w życiu dam i twoje głupie rady nie są potrzebne
            • Gość: m. modzelewski Re: Znów się zawiodłem... IP: *.lodz.msk.pl / 80.51.224.* 29.03.04, 20:04
              Gość portalu: Zwolennik napisał(a):

              > Powórzę za Bystrym- Roman to nie na Twoją głowę.

              Głowę to on ma, z pełną świadomością związał się z fundacją Batorego...

              > Zajmij sie lepiej tym co robisz czyli okłamuj dalej dzieci w walce z korupcją
              > i wyciągnij grant od Sorosa.

              Byłem na "debacie" o korupcji. Pan Roman nie zgadzał się ze mną, że jednym ze
              środków w walce z korupcją jest właśnie jak najszbsze wprowadzenie JOW.
              Faktycznie dzieci były, ale nie martw się Zwolennik, nie pozwoliłem oszukać
              dzieciaków, choć pan Roman próbował przekonywać uczestników(80% uczniów),że
              mówię nie na temat.
              Panie Romanie, może by Pan coś od siebie powiedział o zorganizowanej przez
              siebie debacie. Tyle dni minęło i cisza.

              Athabiss, ja też byłem radnym i startowałem do parlamentu i popieram też JOW,
              lecz nie jestem Zwolennikiem. Zatem zwolenników JOW jest 70%.

              • szczerbaty_alfred Re: Znów się zawiodłem... 30.03.04, 06:34
                Gość portalu: m. modzelewski napisał(a):

                > Gość portalu: Zwolennik napisał(a):
                >
                > > Powórzę za Bystrym- Roman to nie na Twoją głowę.
                >
                > Głowę to on ma, z pełną świadomością związał się z fundacją Batorego...
                >
                > > Zajmij sie lepiej tym co robisz czyli okłamuj dalej dzieci w walce z korup
                > cją
                > > i wyciągnij grant od Sorosa.
                >
                > Byłem na "debacie" o korupcji. Pan Roman nie zgadzał się ze mną, że jednym ze
                > środków w walce z korupcją jest właśnie jak najszbsze wprowadzenie JOW.
                > Faktycznie dzieci były, ale nie martw się Zwolennik, nie pozwoliłem oszukać
                > dzieciaków, choć pan Roman próbował przekonywać uczestników(80% uczniów),że
                > mówię nie na temat.
                > Panie Romanie, może by Pan coś od siebie powiedział o zorganizowanej przez
                > siebie debacie. Tyle dni minęło i cisza.
                >
                > Athabiss, ja też byłem radnym i startowałem do parlamentu i popieram też JOW,
                > lecz nie jestem Zwolennikiem. Zatem zwolenników JOW jest 70%.
                >
                Widzę panie modzelewski, że jako wytrwany polityk (przyszły parlamentarzysta
                europejski-dla mieszkańców Płocka to robisz oczywiście, bo jakże by inaczej)
                fachowo kopiesz sprawę korupcji i tych, którzy zamierzają się za nią wziąć. No
                i słusznie bo jakże by tu nie wziąć jak można a życie takie krótkie i nie
                wiadomo czy drugi raz wybiorą.
                No i najlepiej zgodnie ze starą zasadą krzyknąć gdy cię gonią to krzyknąć łapaj
                złodzieja i wskazać go.
                I to także dla mieszkańców Płocka no nie.
              • athabiss Re: Znów się zawiodłem... 30.03.04, 08:59
                No nie spodziewalem sie ze bedzie sie pan wypieral swoich wpisow. Wiadomo
                przeciez kto na sile forsuje JOW. Tyle ze jakos te racje nie trafiaja do
                wszystkich. Ciekawe dlaczego? Moze dlatego ze tylez samo racji maja przeciwnicy
                tego systemu. Nie ma dowodow na to, ze jest to lekarstwo dla Polski a wrecz
                przeciwnie, moze byc trucizna. Sposrod wymienionych panstw JOW sprawdzily sie
                jedynie w tych o wieloletniej demokracji. Przyklad zza naszej wschodniej
                granicy wskazuje jednoznacznie. W przyszlosci pewnie mozliwe bedzie
                zastosowanie takiego systemu wyborow ale jednak jeszcze nie teraz. Pozornie z
                punktu widzenia obywatela pewnie lepiej miec lokalnego reprezentanta w
                parlamencie, ale nie wyobrazam sobie 560 osob reprezentujacych samodzielnie
                interesy wlasnego srodowiska. A co z rzadem? Jak wylonic go z tej grupy? Moim
                zdaniem wlasnie tu tkwi potencjalne zrodlo korupcji. Zreszta mamy juz pewne
                doswiadczenia z poslami wylonionymi wlasnie w JOW, np. slynny pan Kolasinski,
                ktory nie mial nadzoru organizacji.
                Chcialbym sie jeszcze odniesc do pana postawy na debacie o korupcji.
                Najdelikatniej mowiac zrobil pan z siebie kretyna. Jesli postepuje pan tak przy
                kazdej okazji to gratuluje.
                • Gość: m. modzelewski Re: Znów się zawiodłem... IP: *.lodz.msk.pl / 80.51.224.* 30.03.04, 09:23
                  > Chcialbym sie jeszcze odniesc do pana postawy na debacie o korupcji.
                  > Najdelikatniej mowiac zrobil pan z siebie kretyna. Jesli postepuje pan tak
                  przy
                  >
                  > kazdej okazji to gratuluje.

                  Nie dla mnie, dla forumowiczów i dla SIEBIE podaj fakty dokonane przez moją
                  osobę, które upoważniły Ciebie nazwania mnie kretynem.
                  • athabiss Re: Znów się zawiodłem... 30.03.04, 10:39
                    Nie nazwalem cie kretynem a napisalem ze zrobiles z siebie kretyna, a to
                    roznica, to po pierwsze. Po drugie to slyszalem ze przyszedles na debate w
                    sprawie korupcji i ni stąd niz zowąd zaatakowales pana posła o jednomandatowe
                    okregi wyborcze, zachowujac sie przy tym jak prawdziwy dupek. Uwazam ze
                    storpedowanie przygotowanej przez kogos akcji w tak chamski i glupi sposob
                    jednoznacznie kataloguje ludzi do okreslonej grupy spolecznej, czyli do tzw
                    buraków. Jak byc moze wiesz burak to taki osobnik ktory w kazdej niemal
                    sytuacji potrafi sie osmieszyc. Ty wlasnie to zrobiles. Slyszalem o tym od
                    kilku osob. Zamiast lac wode wez sie chlopie lepiej do roboty i sam zorganizuj
                    cokolwiek. Zreszta ponoć zobowiązałes sie w obecnosci wszystkich do
                    zorganizaowania jakiejs debaty czy czegos tam. Ale nie sadze zebys tego dokonal
                    bo jak juz wspomnialem burakowi ciezko jest zrobic cokolwiek mądrego. Mimo
                    wszystko zycze powodzenia. Z pewnoscia sie na niej pojawie i postaram sie
                    wprowadzic rownie sympatyczna atmosfere jak ty na debacie pana Romana_j.
                    • ciach_spaw_benz Re: Znów się zawiodłem... 30.03.04, 12:18
                      athabiss napisał:

                      > Po drugie to slyszalem ze przyszedles na debate w
                      > sprawie korupcji i ni stąd niz zowąd zaatakowales pana posła o jednomandatowe
                      > okregi wyborcze, zachowujac sie przy tym jak prawdziwy dupek. Uwazam ze
                      > storpedowanie przygotowanej przez kogos akcji w tak chamski i glupi sposob
                      > jednoznacznie kataloguje ludzi do okreslonej grupy spolecznej, czyli do tzw
                      > buraków. Jak byc moze wiesz burak to taki osobnik ktory w kazdej niemal
                      > sytuacji potrafi sie osmieszyc. Ty wlasnie to zrobiles. Slyszalem o tym od
                      > kilku osob.

                      Poważnie ktoś się zachował w tak prostacki sposób? Nie było kogoś kto by dał
                      kopa w d... i wyprowadził na świeże powietrze? To jest dowód na to, że hołoty
                      nie można wpuszczać.
                      • athabiss Re: Znów się zawiodłem... 30.03.04, 12:24
                        Dokladnie, tak bylo!
                        • athabiss Re: Znów się zawiodłem... 30.03.04, 12:30
                          Jeszcze słowko wyjasnienia. Ten ktos, to nie kto inny jak wlasnie pan
                          Modzelewski, bywający niekiedy rowniez pod nickami "zwolennik" lub "bystry".
                          Pewnie ma jeszcze kilka innych. Ciekawe dlaczego? :)
                          • ciach_spaw_benz Re: Znów się zawiodłem... 30.03.04, 12:46
                            athabiss napisał:

                            > Jeszcze słowko wyjasnienia. Ten ktos, to nie kto inny jak wlasnie pan
                            > Modzelewski, bywający niekiedy rowniez pod nickami "zwolennik" lub "bystry".
                            > Pewnie ma jeszcze kilka innych. Ciekawe dlaczego? :)

                            Opisane zachowanie wiele wyjaśnia.
                      • ciach_spaw_benz miałeś pecha Roman 31.03.04, 15:38
                        Widze że miałeś pecha romanie_j, bo debata trafiła w czasie, gdy jeden
                        z "uczestników" był na przepustce ze szpitala (dla czubków, buehehehe)
                    • Gość: m. modzelewski Re: Znów się zawiodłem... IP: *.lodz.msk.pl / 80.51.224.* 31.03.04, 01:09
                      athabiss napisał:
                      slyszalem ze przyszedles na debate w
                      > sprawie korupcji i ni stąd niz zowąd zaatakowales pana posła o jednomandatowe
                      > okregi wyborcze,
                      No właśnie, tylko SŁYSZAŁEŚ. I jak mam Ciebie potraktowć? Roznosiciel...?

                      Rzeczywiście przyszedłem na debatę w sprawie korupcji i poznania p. Romana.
                      Sprawę JOW przedstawiłem jako pewny środek walki z korupcją. Dlatego też
                      uzasadnione było postawienie panu posłowi pytanie w sprawie złożenia projektu
                      ustawy o wprowadzenie JOW. Więc postawiłem. No i się zaczęło. Odpowiadający na
                      pytania potraktowali moje stanowisko w sprawie wpływu JOW na korupcję,
                      jak "przysłowiowa czerwona płachta na byka".
                      I teraz, biorąc pod uwagę stanowisko p. Romana w sprawie JOW, oczywiście
                      negatywne, jak myślisz, kto mówi, czy też pisze prawdę?
                      A dlaczego p. Roman nie przedstawił swojej relacji z zorganizowanej przez
                      siebie debaty?
                      Być może zorganizuję debatę. Napewno nie bedę odbierał nikomu głosu, jak to
                      wielokrotnie robił p. Roman w stosunku do mojej osoby.

                      Athabiss, dorosłych osób było tylko kilkanaście. Zabrałem głos tylko ze względu
                      na uczniów po tym, jak sprawę korupcji przedstawili prelegenci z fundacji
                      Batorego. Moim obowiązkiem było zareagować. Nie można na takiej debacie
                      ograniczyć się do podawania przykładów korupcji, ale i pozwolić wypowiedzieć
                      się osobom o środkach zwalczania korupcji. Ja nie narzekałem, jak p. Roman.Że
                      korupcja w Polsce jest o tym wszyscy wiedzą. Dlaczego nie mówi się o tym jak ją
                      zwalczać? Prowadzący nie podjęli tej części debaty. O czymś to świadczy. Ja
                      wiem.
                      I tak Ci radzę. Posłuchaj drugiej strony, abyś był w stanie wydać obiektywną
                      ocenę o czym dowiedziałeś się TYLKO ze słyszenia.
                      Ja natomiast szczerze Ciebie pozdrawiam.
                      • dyrygent Re: Znów się zawiodłem... 31.03.04, 01:50
                        Gość portalu: m. modzelewski napisał(a):

                        > No właśnie, tylko SŁYSZAŁEŚ. I jak mam Ciebie potraktowć? Roznosiciel...?
                        >
                        > Rzeczywiście przyszedłem na debatę w sprawie korupcji i poznania p. Romana.
                        > Sprawę JOW przedstawiłem jako pewny środek walki z korupcją. Dlatego też
                        > uzasadnione było postawienie panu posłowi pytanie w sprawie złożenia projektu
                        > ustawy o wprowadzenie JOW. Więc postawiłem. No i się zaczęło. Odpowiadający
                        na
                        > pytania potraktowali moje stanowisko w sprawie wpływu JOW na korupcję,
                        > jak "przysłowiowa czerwona płachta na byka".
                        > I teraz, biorąc pod uwagę stanowisko p. Romana w sprawie JOW, oczywiście
                        > negatywne, jak myślisz, kto mówi, czy też pisze prawdę?
                        > A dlaczego p. Roman nie przedstawił swojej relacji z zorganizowanej przez
                        > siebie debaty?
                        > Być może zorganizuję debatę. Napewno nie bedę odbierał nikomu głosu, jak to
                        > wielokrotnie robił p. Roman w stosunku do mojej osoby.
                        >
                        > Athabiss, dorosłych osób było tylko kilkanaście. Zabrałem głos tylko ze
                        względu
                        >
                        > na uczniów po tym, jak sprawę korupcji przedstawili prelegenci z fundacji
                        > Batorego. Moim obowiązkiem było zareagować. Nie można na takiej debacie
                        > ograniczyć się do podawania przykładów korupcji, ale i pozwolić wypowiedzieć
                        > się osobom o środkach zwalczania korupcji. Ja nie narzekałem, jak p. Roman.Że
                        > korupcja w Polsce jest o tym wszyscy wiedzą. Dlaczego nie mówi się o tym jak

                        >
                        > zwalczać? Prowadzący nie podjęli tej części debaty. O czymś to świadczy. Ja
                        > wiem.
                        > I tak Ci radzę. Posłuchaj drugiej strony, abyś był w stanie wydać obiektywną
                        > ocenę o czym dowiedziałeś się TYLKO ze słyszenia.
                        > Ja natomiast szczerze Ciebie pozdrawiam.

                        ty koleś chory jesteś, albo odstawiłeś leki. Wpierd... się w środek dyskusji ze
                        swymi urojeniami i wszyscy mają o tym "debatować" bo ty tak chcesz??!!! Lecz
                        się czlowieku, bo kultury to i tak nie będziesz miał.
                      • athabiss Re: Znów się zawiodłem... 31.03.04, 09:00
                        > athabiss napisał:
                        > slyszalem ze przyszedles na debate w
                        > sprawie korupcji i ni stąd niz zowąd zaatakowales pana posła o jednomandat
                        > owe
                        > okregi wyborcze,

                        >> No właśnie, tylko SŁYSZAŁEŚ. I jak mam Ciebie potraktowć? Roznosiciel...?

                        Czyli że to niby nieprawda? Wiem to z pierwszej ręki i to ze szczególami!

                        > Rzeczywiście przyszedłem na debatę w sprawie korupcji i poznania p. Romana.

                        No to brawo! Może następnym razem pan Roman zaprosi pana na wieczorek
                        zapoznawczy!

                        > Sprawę JOW przedstawiłem jako pewny środek walki z korupcją.

                        Jako pewny środek?! Nie rozmieszaj mnie! Raczej jako JEDYNY środek!!!

                        > Dlatego też
                        > uzasadnione było postawienie panu posłowi pytanie w sprawie złożenia projektu
                        > ustawy o wprowadzenie JOW. Więc postawiłem.

                        Uzasadnione może i było. Powinieneń przyjąć ze zrozumieniem odpowiedz posła. Ty
                        tymczasem zrobiles z tego motyw przewodni debaty!! Nie zwazając ani na
                        prowadzacego debate ani na innych z uporem maniaka przedstawiales chore
                        argumenty, usnute we wlasnej glowie i nie poparte zadnymi dowodami.

                        > No i się zaczęło.

                        Samo sie nie zaczęło. Ty zacząłeś, więc nie próbuj teraz odwrócić kota ogonem.

                        > Odpowiadający na
                        > pytania potraktowali moje stanowisko w sprawie wpływu JOW na korupcję,
                        > jak "przysłowiowa czerwona płachta na byka".

                        No bo ile czasu można poświęcić tematowi JOW w trakcie debaty o korupcji??!!

                        > I teraz, biorąc pod uwagę stanowisko p. Romana w sprawie JOW, oczywiście
                        > negatywne, jak myślisz, kto mówi, czy też pisze prawdę?

                        Roman ma swoje zdanie jak kazdy. Nikt nikomu nie zabroni wyrazac swojego zdania
                        na forum. I co oznacza słowo "prawda" w Twoim rozumieniu? I co to ma do rzeczy?

                        > A dlaczego p. Roman nie przedstawił swojej relacji z zorganizowanej przez
                        > siebie debaty?

                        A komu miał ją przedstawić?

                        > Być może zorganizuję debatę. Napewno nie bedę odbierał nikomu głosu, jak to
                        > wielokrotnie robił p. Roman w stosunku do mojej osoby.

                        Zycze powodzenia ;) A co zrobisz jak na debacie o jow ktos rozwinie wątek o
                        dupie maryni i nie da nikomu innemu dojsc do glosu? Bedziesz zadowolony? Tez
                        nie odbierzesz mu glosu? Nie sadzisz, ze konferencje czy debaty rządzą się
                        jakimis prawami i trzeba sie do nich dostosowac? Co by sie dzialo na takich
                        konferencjach gdyby ktos nad tym nie panowal?!

                        > Athabiss, dorosłych osób było tylko kilkanaście. Zabrałem głos tylko ze
                        względu
                        > na uczniów po tym, jak sprawę korupcji przedstawili prelegenci z fundacji
                        > Batorego

                        Co Ty opowiadasz? Czytm i czytam i oczom nie wierze ze ktos moze sie tlumaczyc
                        w tak dziecinny sposob!

                        > Nie można na takiej debacie
                        > ograniczyć się do podawania przykładów korupcji, ale i pozwolić wypowiedzieć
                        > się osobom o środkach zwalczania korupcji. Ja nie narzekałem, jak p. Roman.Że
                        > korupcja w Polsce jest o tym wszyscy wiedzą. Dlaczego nie mówi się o tym jak
                        > ją zwalczać?

                        Dlaczego nie można? To była pierwsza z serii debat w tym temacie. Miala
                        charakter taki jaki miala miec! Korupcja w zyciu codziennym! Czytales moze
                        temat? Trzeba bylo nie przychodzic jesli Ci nie odpowiadal. Kazdy slyszal o
                        łapówkach na wysokich szczeblach. Ale czy kazdy zdaje sobie sprawe z tego w
                        jaki sposob i w jakim wymiarze to zjawisko dotyka szarego człowieka? np.
                        młodego? Uwazam ze jak na pierwszy raz temat był odpowiedni.

                        > Prowadzący nie podjęli tej części debaty. O czymś to świadczy. Ja
                        > wiem.
                        > I tak Ci radzę. Posłuchaj drugiej strony, abyś był w stanie wydać obiektywną
                        > ocenę o czym dowiedziałeś się TYLKO ze słyszenia

                        Podjeli tą część jaka była do podjęcia. Świadczy to tylko o tym ile mozna
                        wałkować temat jow na debacie o korupcji?! Zapewniam Cie, ze moja ocena jest
                        bardzo obiektywna.

                        Zyczę więcej pokory i zrozumienia dla drugiego czlowieka
    • ciach_spaw_benz nie chce wiedzieć 30.03.04, 09:22
      nie chce wiedzieć co to JOW czy inny PRON, buehehehe
      w dotychaczasowej "dyskusji" ostatecznie przekonałem się, że stojący za tym
      ziomale są napuszeni i sprawiający wrażenie pozjadania wszystkich rozumów;
      dopóki nie nabiorą pokory, nie ma o czym słuchać
    • jow.plock Re: Czy wiesz co to jest JOW ? 31.03.04, 11:45
      Szanowni dyskutanci.
      Ruch JOW nie ma struktur władzy, jest pospolitym ruszeniem, zatem nikt nikomu
      nic nie może narzucić, nie może też zabronić wypowiadania się o JOW. Zatem
      każdy może wypowiadać się popierając JOW tak jak potrafi i na własną
      odpowiedzialność nawet tak jak robią to Szanowni dyskutanci w tym wątku.

      Ruch Obywatelski na rzecz JOW to po prostu ludzie, tacy jacy są.
      Każdy może pomóc, ale każdy może też zaszkodzić, nawet nieświadomie.

      Ruch JOW zajmuje się tylko jednym tematem, i ma jeden cel - doprowadzić do
      zmiany ordynacji wyborczej na Jednomandatowe Okręgi Wyborcze, odróżniające się
      tym od obecnych, że w JOW głosuje się na konkretnych ludzi, a obecnie na partie.

      Nie zajmuje się niczym innym. Nie szukamy kłótni i podziałów, zostawiamy to
      innym, a chcemy zjednać w działaniu tych, którzy chcą w przyszłości wybierać
      konkretnych ludzi, a nie partie, bez względu na to co Państwa dzieli.

      Najlepszym sposobem na osiągnięcie tego celu jest spożytkowanie energii na
      zbieraniu podpisów pod wnioskiem o Referendum w tej sprawie.
      Zbieranie podpisów zacznie się od początku maja.

      A wcześniej prosimy o kontakt pod wskazane adresy.
Pełna wersja