Warsztaty WUP, czyli po pracę z mamą za rękę

13.10.10, 08:27
a może napiszecie coś o kretyńskich pytaniach zadawanych na rozmowie, niby pod pretekstem sprawdzenia intelignecji itp niedoszłego pracownika ? No i kto był ostatnio na jakiejś rozmowie ? Jak tu wszystko ustawione jest. Kogo wy chcecie przekonać do prawdziwości tych procesów rekrutacyjnych ?
    • Gość: something for you Re: Warsztaty WUP, czyli po pracę z mamą za rękę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.10, 08:34
      Pisząc w taki właśnie sposób wydajesz świadectwo o sobie nieudaczniku. Komu torba to nie waliza, zapamiętaj raz na całe życie.
      • Gość: ola Re: Warsztaty WUP, czyli po pracę z mamą za rękę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.10, 08:53
        do kogo ta uwaga jest skierowana ? bo nie wiem .Warsztaty nic nie dają każdy zatrudnia swoich znajomych i nie pitolcie mi z CV nikt tego nie czyta .p Mućka i jej podobni muszą coś tam niby pracować .UP jeszcze nikomu nie załatwił pracy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: tak Re: Warsztaty WUP, czyli po pracę z mamą za rękę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.10, 10:54
          zgadza się te warsztaty to pic na wode fotomontaż,przesadzony
          stronniczy artykuł, brakuje mi sukcesów MUP, WUP no chyba, że za sukces można uznać wciąż rosnącą liczbę urzędasów tej instytucji, których praca ma się nijak do poprawy rynku pracy w Płocku. Te warsztaty to totalna porażka.
          • tomas7771 Re: Warsztaty WUP, czyli po pracę z mamą za rękę 13.10.10, 11:15
            Pierwsza zasada, której nie należy łamać w CV i podczas rozmów kwalifikacyjnych? Zawsze piszemy i mówimy prawdę! - CV było w porządku, podczas rozmowy wszystko szło w dobrym kierunku - opowiada Joanna Rogozińska. - Kandydat zaprezentował się z pozytywnej strony, opowiadał o doświadczeniu o sukcesach w poprzedniej pracy. Nawet przedstawił referencje. Jednak kiedy położyłam przed nim długopis i poprosiłam, żeby zaprezentował jak go sprzeda, zupełnie nie wiedział, jak się zachować, od czego zacząć. Nagle nabrał wody w usta, a przecież z jego doświadczeniem powinno mu pójść jak z płatka - dodaje.

            myślę że kolegę zamurowało jaka idiotkę ma przed sobą dla której długopis jest ważniejszy niż doświadczenie i referencje :)))
          • Gość: a ja Re: Warsztaty WUP, czyli po pracę z mamą za rękę IP: *.137.c66.petrotel.pl 13.10.10, 11:23
            A ja znam oto taki przykład "sumienności" dzialnai naszego ( hehe) urzędu pracy, miejskiego oczywiście.
            Pewien pan - bezrobotny - miał zapewnioną za podpisem pracę w jednej z firm z płocka. Wymagane było tu odbycie przeszkolenia. Pan ten znalazl sobie miejsce gdzie takie pzreszkolenie przejdzie, nie miał niestety forsy na zapłacenie za nie. Zwrócił sie więc JAKO BEZROBOTNY do MUP z prosbą o sfinansowanie tego szkolenia.
            I co ? Dostał odmowe bo jak sie okazało zabraklo mu TRZY dni do pełnego roku "bycia" na bezrobociu. W efekcie sam nie był w stanie pokryć kosztów i pracopdawca podziękował mu choć jak wspomniałem chętnie by go zatrudnił po przeszkoleniu.
            Czy to jest normalne ? Czy tak działa urząd który powinien ppomagać bezrobotnym.
            Ładnie pomógł , prawda?
            Więc nie pitolcie mi o jakichś warsztatach czy tp. to bzdura , która tylko pozwala "wykazać" się pracownikom że są potrzebni.
            A czy przy okazji tych warsztatów czasem ktoś nie zarobił ?
            W mojej ocenie jedynym pozytkiem , w świetle tego przykładu który przytoczyłem - z istnienia tego przybytku zwanego biurem pracy jest to że zatrudnia ileś tam osób którzy nie są na bezrobociu. To też sposób na zmniejszenie bezrobocia - szkoda że nie można w nim zatrudnić wszystkich pozostajacych bez pracy, a tylko wybranych.
            Panie Prezydencie , mam więc pytanie w jaki sposób ocenia pan , kontroluje działalność tego urzędu?
Pełna wersja