Najbardziej zagrożony Jar Kazimierza. Jak zjeżd...

26.12.10, 21:46
od 1982 roku poziom wody gruntowej obniżał się co roku i skarpa przestała płynąć. W 2009/2010r. nastąpił powrót duzych opadów deszczy i śniegu, podniósł się radykalnie poziom wód gruntowych i skarpa znowu zaczyna płynąć. W Gazecie Wyborczej i TVN nadal ocieplenie klimatu zgodnie z zaleceniem Międzynarodówki
    • Gość: leon Re: Najbardziej zagrożony Jar Kazimierza. Jak zje IP: *.centertel.pl 26.12.10, 22:02
      to ten matoł Milik jeszcze tam pracuje !!??
      • Gość: abs No i smiało, dawac złodzieje IP: *.adsl.inetia.pl 26.12.10, 22:12
        nioooooooooooooo............
        • Gość: leon Re: No i smiało, dawac złodzieje IP: *.centertel.pl 26.12.10, 22:26
          oooooooooooooo............pisuarowskie ścierwo się odezwało
      • Gość: do leona Re: Najbardziej zagrożony Jar Kazimierza. Jak zje IP: *.125.c86.petrotel.pl 27.12.10, 12:03
        szanowny Panie Leonie podobno każdy sądzi po sobie.Jako osoba znająca temat od podszewki powiem Panu,że Pan Milik był jedną z nielicznych osób,które rozumiały temat.Proszę więc bardzo o nie ubliżanie Panu Milikowi.Jest Pan wyjątkowo kiepsko poinformowany w temacie a zabiera Pan głos.Tak nie uchodzi szanowny Panie.Pozdrawiam i życzę więcej obiektywizmu i prawdy w wypowiedziach.Ta Pańska jest po prostu mocno mijająca się z prawdą i ogromnie niesprawiedliwa.Decyzje zapadały znacznie wyżej.
        • Gość: menel Re: Najbardziej zagrożony Jar Kazimierza. Jak zje IP: *.147.103.94.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.12.10, 19:41
          Leonowi wyjaśniam, że p.Milik jest z wykształcenia geologiem i ogólnie kumatym człowiekiem. Jest też jednym z nielicznych, jeśli wręcz nie jedynym człowiekiem, z ekipy MM&co, który szeroko ogarnia i rozumie istotę zagrożenia skarpy płockiej.
          • Gość: plocczanin Re: Najbardziej zagrożony Jar Kazimierza. Jak zje IP: 46.186.26.* 27.12.10, 20:11
            jeżeli taki "kumaty" a co znaczy?, to czemu dopuścił do projektowania wieży zasłaniającej Farę? Do tego projektował wieżę niby nasz, jakiś płocczanin. Ale widocznie odczuwał niechęć do kościoła , jeżeli odważył się zasłonić to co jest jednorodne z Panoramą Płocka.

            A teraz płacz i zgrzytanie zębów.
            • Gość: starozakonny Re: Najbardziej zagrożony Jar Kazimierza. Jak zje IP: *.147.22.52.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.12.10, 23:17
              Gość portalu: plocczanin napisał(a):

              > jeżeli taki "kumaty" a co znaczy?, to czemu dopuścił do projektowania
              > wieży zasłaniającej Farę?

              jak zwykle nie rozumiesz słowa pisanego, bredzisz od rzeczy, masz pretensje do boguduchawinnego człowieka o to że nie jest wielbłądem

              > Do tego projektował wieżę niby nasz, jakiś płocczanin.

              zlecili, zapłacili, dlaczego miał nie zaprojektować?

              > Ale widocznie odczuwał niechęć do kościoła , jeżeli odważył się zasłonić to co jest
              > jednorodne z Panoramą Płocka.

              nie musiał nic czuć ani się odważać - nie tak dawno stał tam spichlerz podobnej wysokości i wówczas nie zasłaniał "tego jednorodnego z panoramą" a jaką niechęć albo wręcz bezczelność musiał mieć ten spichlerz, by stać tam setki lat gdzie stał?
              Trzeba mieć mocno narąbane pod sufitem by takie brednie pisać.
              Wezwij jeszcze do usunięcia hotelu Starzyński (dawniej hotel PTTK) bo zasłania jednorodne!!!
              A kamienica z Piekarskiej 10 nie zasłaniała? kmiedyś
              • Gość: płocczanin Re: Najbardziej zagrożony Jar Kazimierza. Jak zje IP: 46.186.26.* 27.12.10, 23:58
                CZYLI DLA PIENIĘDZY ZDRADZIŁ MIASTO.
              • Gość: do starozakonnego Re: Najbardziej zagrożony Jar Kazimierza. Jak zje IP: *.125.c86.petrotel.pl 28.12.10, 00:25
                zgadzam się z wszystkim co napisałeś drogi starozakonny z jednym małym lecz ważnym szczegółem.Otóż na ulicy Piekarskiej nie było numerów parzystych więc nie mogło być kamienicy numer 10.Piekarska miała tylko numery nieparzyste od 1 do bodajże 15.To ta strona od Wisły.Druga strona ulicy Piekarskiej miała administracyjne numery powiązane ze Starym Rynkiem.Dzisiejsza parzysta numeracja ulicy Piekarskiej została sztucznie bez uwzględnienia historycznych uwarunkowań ustanowiona przez niedouczonych urzędników.Zresztą proszę popatrzyć,że budynki za Starym Rynkiem 8i10 a leżące od Piekarskiej mają do dziś adresy Stary Rynek.Co do spichlerza to masz rację.Był on znacznych rozmiarów i częściowo zasłaniał kościół Farny.Gdy palił się w latach siedemdziesiątych to kasztany rosnące przy Farze uratowały ją odgradzając od potężnego ognia.Czyli widać jak blisko był położony od Fary.Pozdrawiam.
                • Gość: starozakonny Re: Najbardziej zagrożony Jar Kazimierza. Jak zje IP: *.146.178.114.nat.umts.dynamic.eranet.pl 28.12.10, 12:35
                  Ten numer strzeliłem na pałę, zresztą bywając tam numery najmniej mi były potrzebne, trafiałem bez problemów bez numerów o kazdej porze - ale było to dość dawno temu.
                  Za wyjaśnienia dziękuję, pozdrawiam.
                  starozakonny (z wiadomych powodów)
            • Gość: do płocczanina Re: Najbardziej zagrożony Jar Kazimierza. Jak zje IP: *.125.c86.petrotel.pl 28.12.10, 01:16
              to czemu pański kolega i znajomy dopuścił do sprzedaży tego terenu.No proszę odpowiedzieć drogi i przemiły panie.Gdyby tego terenu nie sprzedał to nie było by problemu.A teraz płacz i zgrzytanie zębów.
              • Gość: plocczanin Re: Najbardziej zagrożony Jar Kazimierza. Jak zje IP: 46.186.26.* 28.12.10, 08:28
                Czy wy tak żeście skamienieli, ze odróżniacie spichlerza sprzed setek lat od wieżowca?

                To dla was to samo? Chyba tylko jak pojęcie , Działka budowlana XXX.



                Sam pomysł i zamiar budowy wieżowca w tym miejscu był wymysłem prostaka szukającego pieniędzy. Zwykły cynizm człowieka nienawidzącego Płock.


                Spichlerz stał tam kilka wieków a od Wisły był oddalony. Przez kilkaset lat naciskał na podłoże, które jakby zaadoptowało się do takiego ciężaru. Inaczej jak teraz, utworzyły się cieki wodne. Wszystko trzymało się stabilnie do czasu wymyślenia przez ruskich napadu na Danię. Po podpaleniu spichlerza , rozebrano go , nie było dawnego nacisku ciężaru ...i powstały nowe, inne cieki wodne.........


                W latach 70 a widziałem ten pożar i tragiczno śmieszne gaszenie bez wody............


                wszystko poszło gładko i jak na życzenie spaliło się, co się miało spalić a więc Spichlerz, Młyn koło Sienkiewicza, Młyn koło Petropolu i Młyn koło Mleczarni........


                Jakże wielki przypadek.

                Potem znalazł się cwany, który wymyślił wieżowiec zamiast spichlerza. I tu jest Zło w zarodku. Dlatego tez tzw biznes hotelowo chłodniczy, powinien być mocno pilnowany a nie zakladanie ruletki przez ludzi bez sumienia.
    • Gość: do alibaby Re: Najbardziej zagrożony Jar Kazimierza. Jak zje IP: *.200.c85.petrotel.pl 26.12.10, 23:39
      jeśli coś alebabo piszesz to pisz prawdę.Piszesz kocopały zgodnie z zaleceniami specjalistów z poprzedniej ekipy.Sprawa skarpy znana była radnym poprzedniej kadencji od 2006 roku kiedy to władze miasta postanowiły sprzedać działki na ulicy Piekarskiej należące do ARSa.Jak postanowiły tak i zrobiły.We wrześniu 2006 roku jednoosobową decyzją działki zostały sprzedane.Przed sprzedażą tych działek ówczesny prezydent pismem WUG.III.RA.0717/WUOZ/1/2006 prosi WKZ o wydanie zaleceń konserwatorskich określających sposób korzystania z zabytku,jego zabezpieczenia i wykonania prac konserwatorskich ,a także zakres dopuszczalnych zmian,które mogą być wprowadzone w zabytku,jakim jest zespół urbanistyczno - architektoniczny oraz warstwy kulturowe miasta Płocka wpisany do rejestru zabytków w dniu 16 listopada 1959 roku pod nr 51/128/59W itd.Na przedmiotowych nieruchomościach przewiduje się budowę dwóch zespołów usługowych o charakterze hotelarsko-gastronomicznym na 30 miejsc noclegowych i na 100 miejsc noclegowych.W związku ze złożoną ofertą inwestycyjną i jej cyklem realizacji proszę o pilne rozpatrzenie sprawy.Tyle pismo.Przed sprzedażą pan prezydent wiedział co tam już będzie.Odpowiedz WKZ i dalsze działania są w dokumentach urzędu miasta i rady miasta.Nie ma więc potrzeby by je cytować.Jak się powiedziało tak i się zrobiło.Działki zostały sprzedane pomimo różnych zastrzeżeń specjalistów.Liczne protesty zdeterminowanych mieszkańców ulicy Piekarskiej spowodowały,że sprawą zajęła się komisja rewizyjna rady miasta.Sprawa toczyła się do końca 2009 roku. Zlecono nawet ekspertyzę ,którą zrobiła Akademia Górniczo Hutnicza z Krakowa.Ekspertyza zlecona przez urząd.Po tej ekspertyzie było jasne co można a co nie można na skarpie.Mieszkańcy przegrali bo wierni i niedouczeni radni postanowili jak chciała władza.Nie zważano na decyzje i opinie ekspertów.Z mieszkańców robiono idiotów.Jedyną pozytywną rzeczą było na skutek determinacji mieszkańców ponowne przystąpienie do badania ruchów skarpy zaniechanych przez urząd.Stąd decyzja o zamontowaniu słupów inklinometrycznych i wykonywanie badań ruchów skarpy.Z goryczą patrzymy,że mieszkańcy tak wyśmiewani przez niektórych urzędników/znacznych/ mieli rację.Co nam po tej satysfakcji.Kto nam zwróci zdrowie zszarpane w walce o słuszną sprawę?.Kto powie ,że mieliśmy rację?.Kto poniesie konsekwencje o sprzedaży tego terenu zanim zrobiono badania geologiczne.Czy radni podnoszący rączęta za uchwałą mówiącą,że nie mamy racji popatrzą nam w oczy i powiedzą przepraszamy.Czy pewien dyrektor,który śmiał się z nas jak z debili powiem przepraszam.Czy ktoś za coś odpowie?.W sprawie zebranych jest bardzo duża ilość dokumentów.Niektóre pisma i odpowiedzi na interpelacje radnych wręcz ....,że lepiej nie mówić.Mamy nadzieję,że wyniki badań spowodują ponowne przyjrzenie się temu tematowi.Mamy nadzieję Panie Prezydencie Nowakowski.Zna Pan temat od podszewki.Liczymy na to dla dobra starego miasta wszak wszyscy chwalą się nim.Zobaczymy czy tylko dbają dla propagandy czy będą dbać rzeczywiście o nasze ukochane stare miasto.zobaczymy.Jednak oszołomy miały rację.
      • Gość: plocczanin Re: Najbardziej zagrożony Jar Kazimierza. Jak zje IP: 46.186.26.* 27.12.10, 00:09
        analizy , decyzje i co z tego/

        Najpierw ruskie postawiły tamę nie licząc się ze stratami po stronie polskiej. Potem paliwo w Kombinacie dla wojsk UW.

        a Płock i ludzie... do pominięcia . I tak już zostało. Potem jusejczyki chciały zasłonić Farę i koniec. a teraz gwałty , ze spada ... musi spaść. Nie buduje się na takich terenach.

        Popatrzecie , moze jeszcze co zostało do likwidacji/
        • Gość: do płocczanina Re: Najbardziej zagrożony Jar Kazimierza. Jak zje IP: *.125.c86.petrotel.pl 27.12.10, 11:57
          szanowny Panie tak się składa,że nie jusejczyki tylko pański idol pozwolił na sprzedaż terenu na skarpie i wydał warunki do zabudowania tego terenu.Gwałty to nie teraz tylko od 4 lat były.Od 4/słownie cztery lata/podnoszono temat.To nie jusejczyki tylko określeni ludzie w urzędzie i w radzie podejmowali decyzje za ,które dziś nie odpowiadają.Nikt a szczególnie jusejczyki nie zmuszali do decyzji,które podjęto.Jeśli jusejczyki mieli wpływ jak Pan sądzi/ja w to nie wierzę/ to ładne świadectwo wystawia Pan swojemu idolowi. Pozdrawiam serdecznie.
      • alebaba17 do gościa 27.12.10, 08:07
        nie napisałem nic o popieraniu budowy domów na skarpach płockich, bo ten pomysł sam w sobie jest tak niedorzeczny, że aż śmieszno i straszno. Pisałem wyłącznie o potrzebie pozostawienia "wisłostrady płockiej" dla ruchu samochodów, na przykład do 3,5t, bo jedyna arteria Płocka jest zakorkowana chociażby dla karetek pogotowia czy straży pożarnej. Nie wspomnę o przeszkadzających samopoczuciu radnych jakichś tam mieszkańcach Płocka. Co nas obchodzą Milewski i inni walczący się ze sobą w ratuszu albo tu na forum
      • Gość: Podole Re: Najbardziej zagrożony Jar Kazimierza. Jak zje IP: *.021.c73.petrotel.pl 27.12.10, 09:31
        Może należałoby przyjrzeć właścicielom terenu i żądać częściowego partycypowania w kosztach.Jest Ministerstwo Kultury,Fundusz Kościelny,hotel ma właściciela itd.a nie opierać się tylko na podatkach obywateli.
    • Gość: ice Re: Najbardziej zagrożony Jar Kazimierza. Jak zje IP: *.centertel.pl 27.12.10, 00:28
      praw fizyki nie da się zmienić - skarpa osuwałą się, osuwa się i będzie się osuwać - kwestia tempa tych zmian i warunków które na to tempo wpłwają oraz zabezpieczenie przed wystąpieniem osuwiska niesygnalizowanego.
      • Gość: toja Wiwat "oszołomy"! IP: *.ump / 192.168.1.* 27.12.10, 10:44
        Najlepiej będzie, jak pozwolicie pobudować Milewskiemu za Farą wieżowiec 10-cio piętrowy, jak planowano na początku. No, buduj, Mileś, bo miałeś super-fachurów, którzy bez żadnych badań napewno wiedzieli, że skarpa jest stabilna. A sam prezydent podstawione mu pod nos badania lekceważył i upatrywał w zdeterminowanych obrońcach Starówki wyłącznie oszołomów i przeciwników jego chorych fanaberii. No i kto miał rację???????????????????????? A ze strony ratusza napotykano na mur - i to z nieprzeciętnie twardego betonu! Proponuję wybudować ten wieżowiec za Farą i umieścić tam mieszkanie MM, gdzie go na siłę przeprowadzić. Zobaczylibyśmy jak za kilka lat popłynąłby razem z tym wieżowcem, może wówczas dotarłoby do niego , co miał zamiar zrobić.
        A panu red. niekoniecznie do końca radzę wierzyć, bo skarpa płynie nie tylko na wskazanych na niego odcinkach, ale duuuuużo szerzej. Nie bez znaczenia na osuwisko jest wpływ drgań akustycznych podczas łomotów na plaży!!!!! To jest tak logiczne,ale widocznie nie dla wszystkich. Poczekajmy trochę, a ten sam p. red. przyzna się do tego, co już wie, ale jeszcze boi się napisać, by nie urazić poprzedniej ekipy, wobec której był wyjątkowo bezkrytyczny.
        Górą "oszołomy"! Górą społeczeństwo obywatelskie! Wielkie brawa dla Was! Bo tylko na nich można budować logikę dobrych rządów, a ponadto pozostają nielicznymi, którym naprawdę leży na sercu dobro Płocka! Poddaję to pod rozwagę nowej ekipie ratusza.
        • Gość: lora Najbardziej zagrożony Jar Kazimierza. Jak zjeżd... IP: *.adsl.inetia.pl 27.12.10, 12:03
          Pod rzadami PO wszystko zmarnieje, powodzie zniszcza kraj i wszystkie skarpy, lecznictwo zutylizuje zbednych ludzi by ich okraść z ZUS i pochowac w ziemi bo nawet zasiłki złodzieje zmniejszyli, to nie jest szczep piastowy tylko ku...ki
          • Gość: do lory Re: Najbardziej zagrożony Jar Kazimierza. Jak zje IP: *.125.c86.petrotel.pl 27.12.10, 12:07
            wsiadaj na lorę i odjeżdzaj.Twoje głupie wpisy ciebie Loro ośmieszają.Jesteś zaślepiona z nienawiści.Tak się składa,że decyzje o skarpie podejmowała nie ekipa PO tylko PiSu.Chyba jeszcze działa świąteczna zakąska i to co do zakąski.
            • mieszko95 Re: Najbardziej zagrożony Jar Kazimierza. Jak zje 27.12.10, 12:13
              Loro opamiętaj się. Nie ważne czy ktoś jest z PO czy z PiS-u czy jeszcze innej partii. Ważne to co czyni. Czy jak okradnie cie Polak to inaczej go oskarżysz niż jakby okradł cię dajmy to Niemiec(proszę bez sugestii, czysty przykład).
              • Gość: Wotan Re: Najbardziej zagrożony Jar Kazimierza. Jak zje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 14:31
                No coś takiego, skarpa zjeżdża????? Już dawno o tym pisałem matoły przeklęte, a Wy co??? schody chcieliście budować barierki i oświetlenie!!!!! Za grosz nie macie szacunku do tego miasta i jego zabytków, tylko kasa, kasa, kasa. Mam nadzieję,że jak skarpa zjedzie a wraz z nią najcenniejsze zabytki miasta, resztę życia spędzicie w pudle, tam, gdzie wasze miejsce.
                • Gość: @@@ Re: Najbardziej zagrożony Jar Kazimierza. Jak zje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 14:40
                  Panie Nowakowski niech pan ruszy swoje 4 litery i jak najszybciej opracuje plan skutecznego zabezpieczenia skarpy. Chociaż ten jeden raz przy pomocy specjalistów, a nie znajomego czy znajomej. Jak nam osunie się spichlerz, fara czy katedra to pan poniesie za to odpowiedzialność. I niech pan teraz nie mówi czemu pana poprzednik tego nie zrobił, bo to nic nie zmieni. Jest pan prezydentem to niech pan zacznie działać, bo ja osobiście oprócz pana pensji żadnych zmian nie widzę.
                  • Gość: towwieslaw Re: Najbardziej zagrożony Jar Kazimierza. Jak zje IP: *.072.c91.petrotel.pl 27.12.10, 14:57
                    w swietle tych wynikow ciekawie wyglada parcie ratusza za kadencji pajacow mm&co na realizacje inwestycji budizolu kolo fary , mieszkancy sie slusznie oburzali napotykajac ze strony wladz miasta betonowa sciane.Nalezy zatem wykazac czy w owym czasie ta wiedza z pomiarow inklinometrycznych byla dostepna i czy zaangazowanie ratusza we wsparcie tej inwestycji nie mialo czasem charakteru ... niemerytorycznego
                    • Gość: @@@ Re: Najbardziej zagrożony Jar Kazimierza. Jak zje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 15:03
                      Z Milewskim rozliczymy się kiedy indziej, teraz najważniejsze jest zabezpieczenie skarpy. Osuwiska mają tendencje to tego, że z roku na rok te odchylenia są coraz większe. Jeśli nie zabezpieczymy t skarpy może dojść do katastrofy.
                      • mieszko95 Re: Najbardziej zagrożony Jar Kazimierza. Jak zje 27.12.10, 15:06
                        Ku przestrodze galeria.plock24.pl/displayimage-76-47.html.
    • Gość: ubawiony Re: Najbardziej zagrożony Jar Kazimierza. Jak zje IP: *.063.c95.petrotel.pl 27.12.10, 17:42
      "Po 2000 roku władze Płocka odeszły od monitorowania zachowania się wzgórza."

      Jak zwykle w formie. Wybiórcza nie była by wybiórczą, gdyby napisała, pod rządami kogo było wtedy miasto - chłopców z sld.
      • Gość: do ubawionego Re: Najbardziej zagrożony Jar Kazimierza. Jak zje IP: 91.212.223.* 27.12.10, 18:05
        masz rację ostatnie pomiary ruchów skarpy wykonane były za rządów SLD.Nowa władza po 2002 roku ich nie kontynuowała.Jeśli się nie mylę to właśnie tak było Panie ubawiony.
        • Gość: ubawiony Re: Najbardziej zagrożony Jar Kazimierza. Jak zje IP: *.063.c95.petrotel.pl 27.12.10, 18:14
          Dokładnie było jak napisałem, zrezygnowali kolesie z sld.
          A Tobie w PKN'ie płacą "za pracę" w internecie kolego?
          • Gość: pis czyk Re: Najbardziej zagrożony Jar Kazimierza. Jak zje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 19:11
            ubawiony:
            Oczywiście, kolesie z SLD zrezygnowali z pomiarów w ramach Walki z Kościołem!
          • Gość: do ubawionego kpt Re: Najbardziej zagrożony Jar Kazimierza. Jak zje IP: *.125.c86.petrotel.pl 28.12.10, 00:56
            Sowy.Polecam protokół z posiedzenia komisji Gospodarki komunalnej Rady Miasta Płocka z poprzednie kadencji z dnia 21.09.2007 roku.Szczególnie polecam odpowiedz Pana Jerzego Nowakowskiego dlaczego zaprzestano pomiarów ruchów skarpy w 2001 roku.Otóż cytuję za protokołem " W pewnym momencie odczyty z tych reperów były na tyle niewiarygodne,że trzeba było z tego zrezygnować z uwagi na wysokie koszty a mało wiarygodne dane". W czerwcu 2002 roku w czasie budowy hotelu na Piekarskiej 9 nastąpiło zarwanie i osunięcie ulicy Piekarskiej.Było to jak napisano w 2002 roku.Kilka miesięcy potem władzę po wygranych wyborach samorządowych przejął nowy prezydent.Przejęcie nastąpiło jesienią 2002 roku.Praktycznie ulica Piekarska też była nieprzejezdna do końca 2002 roku.Czyli nowa władza widziała problem i go nie widziała?.Dlaczego władza widząc/?/ problem nie postanowiła nadal badać ruchy skarpy?.Dlaczego tego nie zrobiła.Dopiero potem gdy krzyk podnieśli niepokorni mieszkańcy Piekarskiej zaczęli montować słupy inklinometryczne.Czy władza znała problem Piekarskiej niech pokaże fragment odpowiedzi na interpelację radnego Artura Jaroszewskiego a dotyczącej właśnie problemu skarpy w rejonie Piekarskiej.Interpelacja z dnia 14.03.07 roku.Cytat z odpowiedzi z dnia 30.03.2007 roku brzmi"Konstrukcja podbudowy ulicy Piekarskiej oraz miejsce jej usytuowania klasyfikuje tą ulicę wyłącznie do ograniczonego ruchu lokalnego.Wzmożony ruch samochodowy bardzo negatywnie wpłynie na stateczność skarpy,mogąc spowodować osuwiska".Skoro podpisany pod tą interpelacją prezydent Kolczyński miał taką wiedzę to skąd ją miał i dlaczego władza którą reprezentował nie podjęła badań skarpy?.Tak samo odpowiedziano na interpelację radnego Kossakowskiego z marca 2007 roku.Czyli problem znano tylko nic nie zrobiono.Poprzednie "złe" władze zakończyły badania w 2001 roku a następne tych badań nie kontynuowały.Dlaczego skoro tak dbały o miasto?.Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja