Sygnalizacja przy Jachowicza/Kilińskiego

01.03.11, 23:45
Mam pytanie: kto jest odpowiedzialny za tak "skonstruowaną" sygnalizację przy skrzyżowaniu Jachowicza z Kilińskiego (to przy ZUS)? Ile to już razy zdarzało mi się uciekać przed nadjeżdżającym samochodem jadącym od Politechniki albo Kilińskiego... I to nie tylko przed samochodami na obcych rejestracjach (kierowcy z innych miast mogą nie orientować się, że takie coś istnieje), ale nawet przed autobusami komunikacji miejskiej i "naszymi" autami. czy na serio ktoś musi kogoś przejechać, żeby dostrzeżono ten problem??
    • Gość: kierowca nie pij tyle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.11, 04:31
      zielone - można jechać
      czerwone-stój

      stosuj sie do tej zasady, a nie będziesz miał problemów
      • Gość: :) o jaki znawca IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.11, 18:26
        napisałem sensownego posta, ale oczywiście zamiast rzeczowo odpowiedzieć ktoś musi stworzyć na siłę coś złośliwego - tak żeby się za wszelką cenę doczepić. Widać po tym co napisałeś, że albo nie zadałeś sobie trudu żeby przeczytać mojego posta, albo Twój poziom inteligencji nie pozwala na prawidłowe przeanalizowanie kilku słów. Jeśli masz problemy ze słowem czytanym, to proponuję cofnąć się do czasów podstawówki. Odnosząc się do Twojego głupiutkiego posta - nie mogę nigdzie jechać, nawet na zielonym, bo jestem pieszym.
        • Gość: kaziulek Re: o jaki znawca IP: *.plock.mm.pl 02.03.11, 18:36
          Szanowny kolego, z sygnalizacją jest wszystko w porządku, nie w porządku natomiast jest z naszymi kierowcami , którzy wjeżdżają pomimo braku zielonego.
          Pomiędzy światłami ich zmiana jest kilka sekund , czyli jeżeli u mnie zapali sie czerwone to dla ciebie jadącego z przeciwka zielone zapali sie po kilku sekundach (3-4) tak więc nigdy nie powinniśmy spotkać się na środku , pod warunkiem ze obaj stosujemy się do sygnalizacji,. No ale z tym to jest problem u naszych kierowców , każdy chce zdarzyć, proponuje przyjrzyj sie a przyznasz mi rację.
          Pozdrawiam i szerokości.
        • Gość: kierowca Re: o jaki znawca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.11, 18:36
          > napisałem sensownego posta.... ble ble ble...


          to ty uważasz, ze napisałeś coś sensownego....
          powtórzę- na zielonym jedź albo przechodź, na czerwonym - stój!!!
          na zóltym - uwaga:-0))
          ale i tak nie zakumasz....

        • Gość: prawousty do piechura IP: *.147.115.70.nat.umts.dynamic.eranet.pl 02.03.11, 22:47
          nie opisales dokladnie sytuacji wiec nie dziw sie ze ktos moze ja inaczej niz oczekujesz zinterpretowac
          a przez przejscie masz przechodzic krokiem przyspieszonym
    • Gość: kierowca1947 Re: Sygnalizacja przy Jachowicza/Kilińskiego IP: *.254.c79.petrotel.pl 03.03.11, 12:48
      Dokladnie.
      Najbardziej sensownie w watku wypowiedzial sie "kierowca" i nie wiem czemu probujesz go obrazic.
      Z twojego wpisu ciezko cokolwiek wywnioskowac.
      Zapewne chodzi ci o to ze kierowcy jadacy prosto alejami jesli wjada na skrzyzowanie albo na bardzo poznym zoltym albo na zoltym ale z jakichs przyczyn szunr samochodow przed nimi zwolni to zjezdzajac ze skrzyzowania mijaja przejscie dla pieszych dla ktorych pali sie juz zielone.
      Rzeczywiscie sytuacja moze byc niebezpieczna ale bez przesady.
      Po pierwsze pieszy ma obowiazek upewnic czy moze bezpiecznie przejsc przez jezdnie jak zreszta nakazuje rozsadek i instynkt samozachowawczy.
      Po drugie kierowcy widziac ze ze wjechali za sygnalizator za pozno i nie zdaza zjechac ze skrzyzowania powinni wzmozyc czujnosc i w razie potrzeby po prostu zatrzymac sie przed kolejnym przejsciem dla pieszych. Niby oczywiste ale wiekszosc naszych kierowcow to przerasta...

      Jesli taka sytuacje miales na mysli to nie rozumiem o co ci chodzilo z tym uciekaniem?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja